Jakie zawody was przerażają / odpychają

To forum przeznaczone jest głównie dla osób dorosłych z ZA i pokrewnymi zaburzeniami.

Chat irc (freenode): #aspi.net.pl (bramka www) (godzina 20:30)
Skype: WideŁokonferencja (Soboty@21:00)

Jakie zawody was przerażają / odpychają

Postprzez Yana » So, 24 wrz 2011, 20:57

Wyobraźcie sobie, że pewnego dnia budzicie w jakimś dziwnym miejscu pracy z nowym zawodem, jako xxxxxxx - co byłoby dla Was największym koszmarem?

Dla mnie byłoby to:
a) psycholog - nie zniosłabym ciągłego słuchania o problemach z udawaną uwagą i nie sądzę, że mogłabym coś sensownego poradzić

b) przedstawiciel handlowy, względnie akwizytor

c) pracownik salonu piękności - konieczność ciągłego dotykania innych - ich włosów, ciał, paznokci, twarzy, jakieś masaże, szczebiotanie o kosmetykach... brrr to byłby koszmar. Ja sama nawet do fryzjera nie chodzę heh

A Wy czego nie chcielibyście robić za żadne skarby świata?
Avatar użytkownika
Yana
 
Posty: 283
Dołączył(a): Wt, 20 wrz 2011, 23:00

Postprzez Emily » So, 24 wrz 2011, 21:49

polityka (najnudniejsza rzecz na swiecie, chyba bym sie pociela jakbym miala siedziec na jakichs nudnych posiedzeniach i jeszcze wyglaszac sama jakies farmazony)
przedstawiciel handlowy
prezenter telewizyjny
aktor teatralny
nauczyciel / wykladowca
jakies tele-centrum gdzie trzeba non stop odbierac telefony
sklepy i markety
puby/ bary/ restauracje jako kelnerka
Emily
 
Posty: 315
Dołączył(a): N, 15 maja 2011, 23:00
Lokalizacja: UK

Postprzez key » So, 24 wrz 2011, 22:39

Emily napisał(a):polityka (najnudniejsza rzecz na swiecie, chyba bym sie pociela jakbym miala siedziec na jakichs nudnych posiedzeniach i jeszcze wyglaszac sama jakies farmazony)
przedstawiciel handlowy
prezenter telewizyjny
aktor teatralny
nauczyciel / wykladowca
jakies tele-centrum gdzie trzeba non stop odbierac telefony
sklepy i markety
puby/ bary/ restauracje jako kelnerka


Wszystkie powyższe. Poza "politykiem", bo nie uznaję tego za zawód. :wink:

Jakiś czas temu, w czasie studiów miałam wątpliwą przyjemność odbywania praktyk w szkole. Nie zapomnę tego koszmaru do końca życia.
Jakakolwiek praca związana z telefonami dla osoby z fobią telefoniczną też nie wchodzi w grę.
I ogólnie - jakakolwiek praca związana z bezpośrednim kontaktem z ludźmi.
Twój wynik Aspi: 190 na 200; Twój wynik NT: 6 na 200
Avatar użytkownika
key
 
Posty: 1422
Dołączył(a): Śr, 7 wrz 2011, 23:00

Postprzez Pradera » So, 24 wrz 2011, 23:08

na pewno zawody polegające na wystąpieniach przed dużą grupą ludzi lub ciągłym kontakcie z nimi i polegające na częstym podróżowaniu.
Ale z wyjątkami: zawody, które mi się bardzo podobają ale nie mam predyspozycji psychicznych aby je wykonywać.
Po pierwsze wymieniony wcześniej polityk. Nie dałem się namówić, żeby startować w wyborach bo nie podołałbym z kampanią. Ale staram się angażować (jak ktoś wczoraj oglądał Wiadomości na 1 to mógł mnie przez chwilę zobaczyć :D )
A drugi zawód, który mnie fascynuje to policjant a dokładniej pracownik operacyjny wydziału zabójstw :)
Avatar użytkownika
Pradera
 
Posty: 740
Dołączył(a): So, 14 maja 2011, 23:00
Lokalizacja: zach pom

Postprzez ...L » So, 24 wrz 2011, 23:22

...
...L
 
Posty: 3000
Dołączył(a): So, 27 sty 2007, 00:00

Postprzez maciox » Cz, 20 paź 2011, 12:25

Jeśli nie jestem w depresji każdy zawód wyobrażam sobie jako atrakcyjny, nie potrafię jakoś tego sobie dokładnie ocenić, potem okazuje się, że w zasadzie do żadnej pracy się nie nadaję. Czyli - nic regularnego, nic gdzie musiałbym wstawać rano by zaspokoić szefa, nic dla pieniędzy, jeżeli w danej chwili czynność nie sprawia mi frajdy to nic z tego, ale z tym właśnie różnie bywa - jednego dnia mogę się babrać w zaprawie murarskiej a innego dnia lutowac dziesiątki tranzystorków by potem spacerowac całe dnie po lesie i podziwiać przyrodę nie mogąc nawet myśleć o poprzednich zajęciach.

Szybko wyczerpuję swoje zasoby. Jakakolwiek korporacja by mnie zjadła na poczekaniu, chyba po kilku godzinach bym się popłakał. Najgorsza jest jednak praca w grupie.
maciox
 
Posty: 124
Dołączył(a): Pn, 15 sie 2011, 23:00

Postprzez Morgana » Pn, 31 paź 2011, 20:30

Amelio, można prosić o wycięcie postu naszego "gościa"? Żal komentować, żal reagować.

Do tematu. Nie chciałabym pracować jako telemarketerka, ani na infolinii.
Avatar użytkownika
Morgana
 
Posty: 285
Dołączył(a): Pn, 1 lut 2010, 00:00
Lokalizacja: Łódź

Postprzez scorpio » Pn, 9 sty 2012, 11:57

Każdy związany ze sprzedażą, nie tylko przedstawiciel handlowy, ale również pracownik działu sprzedaży odbierający telefony itp.

Zawody kreatywne (copywriter, marketingowiec) i artystyczne - ogólnie każdy, w którym nie mówią ci co masz dokładnie zrobić.

No i pracy w grupie mówię zdecydowanie nie. Nawet sportów zespołowych nie uprawiam.
scorpio
 
Posty: 6
Dołączył(a): Cz, 5 sty 2012, 00:00

Postprzez W » Pn, 9 sty 2012, 13:11

każdy zawód wymagający chwalenia czegoś, o czego skuteczności przekonana nie jestem (handel, marketing)
każdy zawód wymagający cierpliwości do ludzi (lekarze, pielęgniarki, psychologowie, recepcjoniści)
zawody wymagające pokazaniu klientowi czego chce (kelner, budka z żarciem, kosmetyczka, fryzjer, choć za barem kawiarnianym, bez jedzenia chyba bym mogła stać)
animacje społeczności (kolonie, wyjazdy integracyjne, wycieczki zorganizowane, telewizja, radio)
Avatar użytkownika
W
 
Posty: 552
Dołączył(a): Cz, 1 gru 2011, 00:00
Lokalizacja: wrocław

Postprzez fasci-nation » Pn, 9 sty 2012, 17:40

W napisał(a):każdy zawód wymagający chwalenia czegoś, o czego skuteczności przekonana nie jestem (handel, marketing)
każdy zawód wymagający cierpliwości do ludzi (lekarze, pielęgniarki, psychologowie, recepcjoniści)
zawody wymagające pokazaniu klientowi czego chce (kelner, budka z żarciem, kosmetyczka, fryzjer, choć za barem kawiarnianym, bez jedzenia chyba bym mogła stać)
animacje społeczności (kolonie, wyjazdy integracyjne, wycieczki zorganizowane, telewizja, radio)


Dokładnie tak samo.
fajny kotó

Moja kocia książka: http://savant.org.pl/publikacje/koci_1.1_1.pdf
i koci blog: http://kociswiatasd.blox.pl/
Avatar użytkownika
fasci-nation
 
Posty: 3601
Dołączył(a): Cz, 28 sty 2010, 00:00
Lokalizacja: weiter weiter ins Verderben
Płeć: K

Postprzez lukasz_m » Wt, 14 lut 2012, 00:45

Chyba wszystkie gdzie nie mam jasno ustalonego celu co mam robić..
A także te, wymagające sprawności fizycznej, odporności na stres czy zarządzania czymkolwiek
Avatar użytkownika
lukasz_m
 
Posty: 616
Dołączył(a): So, 1 paź 2011, 23:00
Lokalizacja: Kraków
Płeć: M

Postprzez Morog » Śr, 15 lut 2012, 19:15

praca z ludzmi
Avatar użytkownika
Morog
 
Posty: 1470
Dołączył(a): Śr, 2 lip 2008, 23:00
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: M

Postprzez Amelia » Cz, 16 lut 2012, 02:02

To tym bardziej szacun, że zostałeś ratownikiem medycznym.

Ja nie cierpię występów publicznych, a w ramach hobby i przekory studiuję tłumaczenia ustne :)
Avatar użytkownika
Amelia
 
Posty: 5807
Dołączył(a): Cz, 27 lip 2006, 23:00
Płeć: K

Postprzez Mrówek » Cz, 16 lut 2012, 02:56

Wszelkie korporacje i tam gdzie niewiele ode mnie zależy, gdzie muszę wykonywać coś w sposób z góry dokładnie ustalony. Czyli właściwie większość zawodów odpada.
˙ɯǝzɹǝdoʇǝıu śǝʇsǝɾ ǝż ʎzɔɐuz oʇ ćɐʇʎzɔǝzɹd oʇ zsǝżoɯ ıןǝżǝſ
There are two types of people in this world: those who divide the world into two types and those who do not.
Mówi się, że niektórzy ludzie są inni. Oni po prostu są sobą w czasie, gdy normalni udają kogoś zupełnie innego niż są.
Avatar użytkownika
Mrówek
 
Posty: 2776
Dołączył(a): N, 17 paź 2010, 23:00
Lokalizacja: B-612

Postprzez GwiazdaNaZawsze » Pt, 2 mar 2012, 13:04

mnie przeraża zawód sprzątaczki i praca na produkcji
Avatar użytkownika
GwiazdaNaZawsze
 
Posty: 306
Dołączył(a): Pn, 20 gru 2010, 00:00

Postprzez Influence » Pt, 2 mar 2012, 20:42

nauczycielka,
opiekunka (nieważne czy do dzieci czy do osób starszych, nie dałabym rady),
lekarz,
przedstawiciel handlowy,
sprzątaczka,
fryzjerka,
praca wymagająca wygłaszania przemówień (może wydukałabym coś w wielkim stresie, ale prawdopodobnie zrujnowałabym sobie zdrowie psychiczne i przedwcześnie zainwestowała w siwe włosy, jeżeli miałabym to stale powtarzać),
praca w tzw. fast-foodach
Influence
 
Posty: 9
Dołączył(a): Wt, 17 sty 2012, 00:00

Postprzez Adam Wrzesiński » Pn, 5 mar 2012, 15:27

U mnie
Nr 5
Dozorca-nie znoszę się nudzić
Nr 4
Polityk(prawnik)-Nie znoszę fałszu i interesowności
Nr 3
Akwizytor-nikt jak oni nie potrafią grać na ludzkich emocjach
Nr 2
Ekspedient-Szybkie wykonywanie poleceń-katastrofa
Nr 1
Budowlaniec-z moją siłą fizyczną .Przy czym to,że nie chciałbym pracować w zawodach 1,2,5 to nie znaczy ,że nie szanuję:)
Adam Wrzesiński
 
Posty: 818
Dołączył(a): Pn, 29 mar 2010, 23:00
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postprzez Yana » Wt, 6 mar 2012, 13:05

Tak właśnie się zastanowiłam nad tym który zawód wzbudza we mnie autentyczny podziw dla ludzi go wykonujących... Są to lekarze i pielęgniarki pracujący na oddziałach ratunkowych gdzie często pojawiają się ludzie w tak tragicznym stanie, że decyzję trzeba podjąć:
a) bardzo szybko
b) zanalizować wiele czynników które mogą mieć wpływ na decyzję (historia, inne leki, wiek, stan nerek/wątroby...)
c) kolejni pacjenci wjeżdżają na salę, wszyscy latają wkoło, maszyny hałasują - ja bym zaczęła wrzeszczeć i wlazłabym gdzieś w jakiś ciemny kąt
d) trzeba podać leki - odmierzyć dawki dokładnie w warunkach takiego stresu, przeliczyć na masę ciała, wziąć pod uwagę wiek itd - gdzieś się zero przesunie i zabijasz pacjenta
e) na porządku dziennym jest to, że ktoś umiera na takim oddziale... zaczęłabym myśleć, czy popełniłam błąd, czy czegoś jednak nie wzięłam pod uwagę, czy mogłam zrobić coś więcej

Jak o tym myślę, to mi krew w żyłach krzepnie.
Avatar użytkownika
Yana
 
Posty: 283
Dołączył(a): Wt, 20 wrz 2011, 23:00

Postprzez W » Wt, 6 mar 2012, 13:48

na sorze ludzie popełniają błędy - sama o mało co nie zostałam zabita :wink: (standardowa kroplówka w niestandardowym przypadku - efekt: cukier 50 po godzinie od "szoku". przez godzinę nikt nie zareagował, a pomoc była wzywana). jednak ciężko się dziwić, bo na "miliard" osób jeden lekarz i dwie pielęgniarki...
Avatar użytkownika
W
 
Posty: 552
Dołączył(a): Cz, 1 gru 2011, 00:00
Lokalizacja: wrocław

Postprzez kosmitka » Wt, 6 mar 2012, 14:11

aleście trafiły z tematem, wczoraj miałam 12h dyżur na SORze ;)) i to jeszcze w środku tornada, bo wyglądało to mniej więcej tak, jakby pół województwa nagle postanowiło mieć wypadek albo zaostrzenie choroby. w którymś momencie musieliśmy przetrzymać przed wejściem ratowników z HEMS, bo autetycznie nie zmieściliby się z pacjentem w środku.

ale zazwyczaj aż takiego kołowrotu nie ma tak naprawdę. teraz jest sytuacja wyjątkowa, bo mamy remont 2/3 oddziału, a jednocześnie tworzą u nas centrum urazowe i zwalają nam się na głowy wszyscy z promienia parudziesięciu kilometrów.

W - znam ten ból. sama jestem niestandardowym przypadkiem, i dopóki nie poinformuję, że mam wykształcenie medyczne i _wiem_ co mówię, to nikt mi w żadnym szpitalu ani pogotowiu nie wierzy.
Avatar użytkownika
kosmitka
 
Posty: 168
Dołączył(a): N, 15 sty 2012, 00:00

Postprzez niezalogowana » So, 10 mar 2012, 15:54

Nie dałabym rady w pracy, w której nie byłoby możliwości oderwania się na jakiś czas od wykonywanych czynności, odizolowania się od świata, totalnego log out w celu zanurzenia się w swoim świecie i/lub pozbierania kawałków własnego mózgu w jedną całość. Podejrzewam, że przy takim zajęciu w krótkim czasie zgubiłabym zupełnie siebie i to co dla mnie charakterystyczne, przechodąc w jakąś już kompletnie wyobcowaną i destruktywną formę ledwo - życia.

Być może odpowiadałaby mi praca koncepcyjna, związana z tworzeniem lub ulepszaniem, w której sama zarządzałabym własnym czasem i energią. Obawiam się jednak o to, czy czasami w takiej sytuacji całkowitego braku nadzoru nie zabrakłoby mi orientacji w czasie, motywacji i napędu...
Avatar użytkownika
niezalogowana
 
Posty: 90
Dołączył(a): Pn, 13 lut 2012, 00:00

Postprzez ...L » So, 10 mar 2012, 15:58

...
...L
 
Posty: 3000
Dołączył(a): So, 27 sty 2007, 00:00

Postprzez Johnny » So, 10 mar 2012, 16:57

Ja chyba nie mógłbym pracować w zamkniętym pomieszczeniu. Do życia potrzebuję słońca i najlepiej się czuję w dużym pomieszczeniu, z dużymi oknami i z widokiem na miasto, czyli najlepiej wysoko.
"Der Mensch ist ein Seil, geknüpft zwischen Tier und Übermensch – ein Seil über einem Abgrunde."
"Przyszedł już czas, najwyższy czas, nienawiść zniszczyć w sobie."
Avatar użytkownika
Johnny
 
Posty: 951
Dołączył(a): N, 16 sty 2011, 00:00
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: M

Postprzez GreenShadow » N, 8 kwi 2012, 16:07

- Wszystkie wymagające stałego kontaktu z ludźmi
- wszystkie wymagające robienia rzeczy jak ktoś chce, a nie jak ja chcę
- wszystkie wymagające pracy w hałasie
Aspi183/200
NT27/200

Kto chętnie świtem z łóżeczka wyskoczy - ten od tego wariuje i ślepnie na oczy
Avatar użytkownika
GreenShadow
 
Posty: 3388
Dołączył(a): Pt, 6 kwi 2012, 23:00
Lokalizacja: 100% DIAGNOSED
Płeć: M

Postprzez sm32 » N, 8 kwi 2012, 16:08

GreenShadow napisał(a):- wszystkie wymagające robienia rzeczy jak ktoś chce, a nie jak ja chcę


Tak chyba wszędzie jest.
Avatar użytkownika
sm32
 
Posty: 1400
Dołączył(a): Wt, 2 lis 2010, 00:00

Postprzez GreenShadow » N, 8 kwi 2012, 16:16

sm32 napisał(a):
GreenShadow napisał(a):- wszystkie wymagające robienia rzeczy jak ktoś chce, a nie jak ja chcę


Tak chyba wszędzie jest.


Nie, nie wszędzie.

Przecież są wolne zawody (np. pisanie, grafika) czy posady "specjalistów" lub "analityków", gdzie jest określone zadanie i termin wykonania, ale nie to w jaki sposób się to zadanie wypełni, w jakich godzinach się będzie pracować i tak dalej.
Aspi183/200
NT27/200

Kto chętnie świtem z łóżeczka wyskoczy - ten od tego wariuje i ślepnie na oczy
Avatar użytkownika
GreenShadow
 
Posty: 3388
Dołączył(a): Pt, 6 kwi 2012, 23:00
Lokalizacja: 100% DIAGNOSED
Płeć: M

Postprzez Yana » Pn, 9 kwi 2012, 18:25

Jeśli chodzi o grafikę to akurat bywa, że kontakt z ludźmi jest bardzo nieznośny, chodzi często o rzeczy tak subiektywne, że jak tu komuś wytłumaczyć, że coś jest złym pomysłem... parę razy miałam ochotę bić klienta ciężkim wzornikiem po głowie.
Albo te prezentacje i usilne przekonywanie, że ten zielony lepiej pasuje do bordowego :) Że prawie goła baba na aucie to NIE NIE NIE, a oni wszyscy maślane oczy... no ej, dlaczego nie...
Tyle wspomnień, raczej nerwowych wspomnień :)
Avatar użytkownika
Yana
 
Posty: 283
Dołączył(a): Wt, 20 wrz 2011, 23:00

Postprzez ...L » Pn, 9 kwi 2012, 18:29

...
...L
 
Posty: 3000
Dołączył(a): So, 27 sty 2007, 00:00

Postprzez Yana » Pn, 9 kwi 2012, 18:56

Raczej bym poszła w stronę druku, można ludziom robić kompleksową obsługę plus mailingi, ogłoszenia do gazet. Jeśli upoluje się początkującą firmę można od nich dostać sporo zleceń na początek od logo przez stronę po ulotki, broszurki, wizytówki i jakiś regularny update tychże. Może nawet trzeba będzie sklep okleić i samochody. Może regularnie potrzeba będzie zdjęć produktów do wgrania do sklepu internetowego itd.

Potem zostaje się poleconym, człowiek się ogłasza, może coś za darmo dla jakichś fundacji, z odnośnikiem do nr telefonu, strony na ich ulotce...
Wszystko da się ładnie rozegrać tylko, że chwilowo już mnie to nie bawi, ale jeśli masz motywację i aż rwiesz się do tego - nie jest trudno zacząć.
Avatar użytkownika
Yana
 
Posty: 283
Dołączył(a): Wt, 20 wrz 2011, 23:00

Postprzez Filip_Albert » N, 29 kwi 2012, 22:17

Nie mógł bym być:
1. biznesmanem - nie potrafię podejmować decyzji... nie wiem nawet co powiedzieć, gdy pytają mnie co bym wolał na obiad.. więc odpada ;p
2. pracować w galerii - osz.. nie cierpie!
3. prace wymagające "otwartości" jak nauczyciel, psycholog itp.

Jedyne co mógłbym robić to zostać.. pisarzem.
Avatar użytkownika
Filip_Albert
 
Posty: 7
Dołączył(a): Cz, 1 wrz 2011, 23:00
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez Emily » N, 29 kwi 2012, 22:33

zawod lekarza nie musi automatycznie oznaczac ciaglego kontaktu z ludzmi, jest duzo specjalizacji gdzie kontakt jest zerowy albo ograniczony do minimum.
Emily
 
Posty: 315
Dołączył(a): N, 15 maja 2011, 23:00
Lokalizacja: UK

Postprzez Filip_Albert » N, 29 kwi 2012, 22:40

no... na przykład taki patomorfolog :wink:
To jest - lekarz od sekcji zwłok.
Avatar użytkownika
Filip_Albert
 
Posty: 7
Dołączył(a): Cz, 1 wrz 2011, 23:00
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez Emily » N, 29 kwi 2012, 22:50

radiologia, patologia, histopatologia, genetyka medyczna, mikrobiologia .... albo mozna zostac chirurgiem i 90% kontaktu ma sie z ludzmi jak sa uspieni :P

aczkolwiek zeby oddac sie blogiej pracy lekarza samotnika i tak trzeba przebrnac przez nieszczesne lata szkoly medycznej :P aczkolwiek mnie jakos pacjenci nie draznia, moze to inne relacje nie wiem. W wiekszosci nawet lubie z nimi rozmawiac bo zdarzaja sie bardzo ciekawe osobniki.
Emily
 
Posty: 315
Dołączył(a): N, 15 maja 2011, 23:00
Lokalizacja: UK

Postprzez GreenShadow » N, 29 kwi 2012, 23:32

Ale żeby zostać mikrobiologiem, trzeba skończyć biologię ze specjalizacją w mikrobiologii, a potem iść dalej specjalizować się na medycynie - i robić dr z medycyny
Aspi183/200
NT27/200

Kto chętnie świtem z łóżeczka wyskoczy - ten od tego wariuje i ślepnie na oczy
Avatar użytkownika
GreenShadow
 
Posty: 3388
Dołączył(a): Pt, 6 kwi 2012, 23:00
Lokalizacja: 100% DIAGNOSED
Płeć: M

Postprzez Emily » Pn, 30 kwi 2012, 00:41

nie wiem moze w PL jest inaczej :) co kraj to obyczaj, w UK robi sie medical microbiology jako specjalizacje ..... ale i tak odpada nie znosze mikrobiologii!! :P
Emily
 
Posty: 315
Dołączył(a): N, 15 maja 2011, 23:00
Lokalizacja: UK

Postprzez Seven » Pn, 30 kwi 2012, 01:24

.... albo mozna zostac chirurgiem i 90% kontaktu ma sie z ludzmi jak sa uspieni Razz


Ale jest to kontakt, jakby nie było - fizyczny. Wyobrażenie o dotykaniu osoby poddanej narkozie przytacza mi na myśl macanie rozbebeszonego ciała trupa.


Przerażają mnie zawody takie jak:

Nauczyciel/wykładowca - nie zw względu na przekazywanie treści, ale te oczy wlepione we mnie...

Masażysta - dotykanie obcych osób. Już wyobrażam sobie wielką babę, którą coś "strzyka" w boku i ja mam ją masować, fu! (obrzydzają mnie bardzo otyli ludzie).

Zawody związane ściśle z obsługą klienta - raz spróbowałam pracy w sieciówce odzieżowej, po dwóch dniach dostałam wezwanie do kierownika z pretensjami, że jestem niemiła, mało kontaktowa i chodzę po sklepie w te i wewte z dziwną miną odstraszając ludzi (przy okazji dostałam też do podpisania rezygnację z pracy).

Prace, w których musiałabym być bardzo otwarta na sugestie, to jest - jeśli na przykład byłabym odpowiedzialna za organizację czegoś a władze odgórne kazałaby mi to zmieniać.
Avatar użytkownika
Seven
 
Posty: 9
Dołączył(a): Śr, 25 kwi 2012, 23:00

Postprzez Yana » Śr, 9 maja 2012, 21:37

Seven napisał(a):
Ale jest to kontakt, jakby nie było - fizyczny. Wyobrażenie o dotykaniu osoby poddanej narkozie przytacza mi na myśl macanie rozbebeszonego ciała trupa.


Ja nawet gdy mięso (nie że ludzkie, nie nie :twisted:) chcę jakoś przygotować do smażenia czy pieczenia mam na sobie lateksowe rękawiczki. Parę razy dotknęłam surowego, ale było to tak ohydne uczucie, że już tego nie zrobię kolejny raz. Nie dotknę też kości, a głupio jeść w rękawiczkach, więc co widelcem oskubię z np. kaczki to moje, reszta zostaje niedotykalna :)
Chirurgiem bym nie mogła być na pewno, chyba, że sterowałabym robotem jakimś z pokoju obok i miała wszystko na podglądzie.
Avatar użytkownika
Yana
 
Posty: 283
Dołączył(a): Wt, 20 wrz 2011, 23:00

Postprzez lukasz_m » Śr, 9 maja 2012, 22:35

Yana napisał(a):więc co widelcem oskubię z np. kaczki to moje, reszta zostaje niedotykalna :)

Awatara mi nie ruszaj!

Z mięsa do jedzenia (z ręki) wezmę chyba tylko kurczaki z KFC.. gdy obok jest duużo serwetek. Jakiekolwiek inne tylko widelcem.
Avatar użytkownika
lukasz_m
 
Posty: 616
Dołączył(a): So, 1 paź 2011, 23:00
Lokalizacja: Kraków
Płeć: M

Postprzez spacemann » Pt, 1 cze 2012, 23:13

Witam Was Wszystkich , :wink:
jestem tutaj nowy, także wybaczcie, że na początku będę się powtarzał, gdyż jeszcze nie przeczytałem całego forum. I pewnie nie przeczytam wszystkiego, bo codziennie tego przybywać będzie sporo :wink:

Bardzo ciekawy temat poruszyliście odnośnie zawodów, których nie trawicie. To wypowiadając się na temat:

W skrócie to nie mógłbym wykonywać zawodów takich, w których decyzje trzeba podejmować szybko, a na dodatek te decyzje są bardzo trudne. Nie potrafię szybko reagować w sytuacjach awaryjnych, bo boję się, że jak coś robię na szybko to zrobię dużo błędów takich jeszcze trudniejszych do odwrócenia niż te, które były przyczyną sytuacji awaryjnej. Nie chciałbym dlatego być pilotem, gdzie poprzez stres (mając świadomość, że odpowiadałbym za życie pasażerów i reszty załogi) nie mógłbym podjąć właściwej decyzji nawet w sytuacji normalnej i bezawaryjnej. Tutaj trzeba też mieć podzielną uwagę (by oprócz sterowania urządzeniami pokładowymi nasłuchiwać od czasu do czasu sygnałów radiowych z wież kontrolnych), a tego ja też nie mam. A co do szybkości reagowania w trudnych sytuacjach to nie mógłbym być lekarzem. Podziwiam naprawdę tych ludzi, którzy wykonują takie zawody. Oprócz tego to ja w żadnym zawodzie nie mógłbym robić niczego "na wczoraj" z obawy na błędne wykonanie czegoś przez pośpiech i spowodowanie przez to katastrofy (np. budynku przez błędne obliczenia, bo trzeba było dotrzymać terminu i zadowolić przy tym szefa przez co nie myśleć o temacie). Obojętnie jaki by to był zawód to ja po prostu nie jestem w stanie pracować pod presją czasową. :?
spacemann
 
Posty: 13
Dołączył(a): Cz, 31 maja 2012, 23:00
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: M

Postprzez ave » N, 3 cze 2012, 23:49

Każdy, który wymaga kontaktu z ludźmi.
Marzę o pracy w ciszy i samotności. Jedyny kontakt ze światem zewnętrznym to Internet i w ostateczności telefon (ale tylko z wybranymi, dobrze mi znanymi osobami).
ave
 
Posty: 89
Dołączył(a): Cz, 17 maja 2012, 23:00
Lokalizacja: Lublin

Następna strona

Powrót do Forum otwarte dla każdego

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości