Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

To forum przeznaczone jest głównie dla osób dorosłych z ZA i pokrewnymi zaburzeniami.

Chat irc (freenode): #aspi.net.pl (bramka www) (godzina 20:30)
Skype: WideŁokonferencja (Soboty@21:00)

Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Deicide » So, 3 lut 2018, 07:59

Przyjmę zdrowego zadbanego kota. Bez umowy adopcyjnej, bo chcę go zjeść. Żartuję. Kiedyś na wsi po prostu brało się kota, umowa adopcyjna to miejski wymysł, który mnie razi.
"Jeśli idziesz przez piekło, idź dalej". Churchill
"mam swój zwariowany świat / Który jest dla was niepojęty (...) Moje marzenia to dla innych kiepski żart / Mówią wciąż o mnie pier*olnięty"
Avatar użytkownika
Deicide
 
Posty: 4795
Dołączył(a): Pn, 20 cze 2016, 22:29
Płeć: M

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Wrotek » So, 3 lut 2018, 10:58

ale jakbyś go chciał jednak zjeść zaprosiłbyś?
Złapaliśmy czarownice, czy możemy je spalić?
Avatar użytkownika
Wrotek
 
Posty: 1780
Dołączył(a): Cz, 30 mar 2017, 22:13
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: M

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Deicide » So, 3 lut 2018, 11:00

Tak, ale musiałbyś go zabić i przyrządzić.

Serio, chciałbym kota. Mam już dla niego żwirek i kuwetę.
"Jeśli idziesz przez piekło, idź dalej". Churchill
"mam swój zwariowany świat / Który jest dla was niepojęty (...) Moje marzenia to dla innych kiepski żart / Mówią wciąż o mnie pier*olnięty"
Avatar użytkownika
Deicide
 
Posty: 4795
Dołączył(a): Pn, 20 cze 2016, 22:29
Płeć: M

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Wrotek » So, 3 lut 2018, 11:17

Myślę, że zwierzak dobrze Ci zrobi. Wielu pewnie bardziej wolałoby psa, ale pies bywa i wkurzający.

A nie myślałeś o jakichś świnkach morskich na początek?
Złapaliśmy czarownice, czy możemy je spalić?
Avatar użytkownika
Wrotek
 
Posty: 1780
Dołączył(a): Cz, 30 mar 2017, 22:13
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: M

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Porfiria » So, 3 lut 2018, 11:20

Deicide napisał(a):Tak, ale musiałbyś go zabić i przyrządzić.

Serio, chciałbym kota. Mam już dla niego żwirek i kuwetę.


mam i adopcyjnego i klasycznego kota. Przewaga adopcyjnych to już wysterylizowanie i zaszczepienie. Może po prostu pojedź do schroniska? Pamiętaj, że koty bardzo reagują na zmiany nastroju właściciela - musisz uważać na agresję do zwierzęcia, nawet jeśli spowodowana jest tylko złością. Mam nadzieję, że kot da Ci trochę spokoju psychicznego. Głaskanie kota to jedna z moich ulubionych technik relaksacji :)
Jedyne, co odróżnia mnie od wariata, to fakt, że nim nie jestem. -Dali

diagnosed and proud.
Avatar użytkownika
Porfiria
 
Posty: 414
Dołączył(a): Śr, 5 lip 2017, 11:01
Płeć: K

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Deicide » So, 3 lut 2018, 11:24

Wrotek, nie lubię gryzoni, a pies jest zanadto wymagający. Chcę zwierzę, które może stale przebywać tylko w mieszkaniu. Hodowałem koty w dzieciństwie. Mam doświadczenie.
"Jeśli idziesz przez piekło, idź dalej". Churchill
"mam swój zwariowany świat / Który jest dla was niepojęty (...) Moje marzenia to dla innych kiepski żart / Mówią wciąż o mnie pier*olnięty"
Avatar użytkownika
Deicide
 
Posty: 4795
Dołączył(a): Pn, 20 cze 2016, 22:29
Płeć: M

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Horka » So, 3 lut 2018, 11:57

Jak nie znajdziesz w najbliższym czasie, to się odezwij na priv - mam koleżankę wetkę w Wawie, czasem ktoś ma koty do oddania i przychodzi z tym do gabinetu - ona z resztą sama wzięła swojego kocurka w ten sposób, bo kocie fundacje są, delikatnie mówiąc, specyficzne - gdy dowiedziała się, jakie mają warunki zrezygnowala...
Tylko musisz sprecyzować, jaki to ma być kot - płeć, wiek, usposobienie...
Kochajmy zwierzomorkowce!

"Ach, skrzydłem stała się tęsknota, / Spoistem, miękkiem / czarnem..." M. P-J.
Avatar użytkownika
Horka
 
Posty: 398
Dołączył(a): Wt, 8 sie 2017, 22:49
Płeć: K

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Deicide » So, 3 lut 2018, 12:07

Płeć i wiek dowolne, najlepiej spokojny kot, oswojony, bo chyba z zaniedbaną socjalizacją zawsze będzie dziki. Dla mnie jedyne warunki, to żeby był zdrowy i zadbany. Marzy mi się ładny kot, np. niebieski albo czarno-biały, ale burego też wezmę. Jeśli znajdę kota, natychmiast tu o tym napiszę, bo chcę tylko jednego kota. Jeśli nie ma posta kończącego temat, tzn. temat jest otwarty.

Też słyszałem złe rzeczy o fundacjach, dlatego warunkiem jest też brak umowy adopcyjnej. W fundacjach obowiązują, więc dzięki temu nie trafię na nikogo od nich.
Ostatnio edytowano So, 3 lut 2018, 12:30 przez Deicide, łącznie edytowano 1 raz
"Jeśli idziesz przez piekło, idź dalej". Churchill
"mam swój zwariowany świat / Który jest dla was niepojęty (...) Moje marzenia to dla innych kiepski żart / Mówią wciąż o mnie pier*olnięty"
Avatar użytkownika
Deicide
 
Posty: 4795
Dołączył(a): Pn, 20 cze 2016, 22:29
Płeć: M

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Porfiria » So, 3 lut 2018, 14:04

Horka napisał(a):Jak nie znajdziesz w najbliższym czasie, to się odezwij na priv - mam koleżankę wetkę w Wawie, czasem ktoś ma koty do oddania i przychodzi z tym do gabinetu - ona z resztą sama wzięła swojego kocurka w ten sposób, bo kocie fundacje są, delikatnie mówiąc, specyficzne - gdy dowiedziała się, jakie mają warunki zrezygnowala...
Tylko musisz sprecyzować, jaki to ma być kot - płeć, wiek, usposobienie...


to prawda, wszystkie organizacje, które zajmują się adopcją pojedynczych gatunków mają fioła na ich punkcie i spełnić wymagania... Ja swoje adopty (2) mam ze zwykłych ogłoszeń na gumtree czy coś takiego. Chyba adoptowałam od osoby prywatnej, bo przyjechały za każdym razem z kotem i nie miały zastrzeżeń a papier taki o.

Deicide napisał(a):Wrotek, nie lubię gryzoni, a pies jest zanadto wymagający. Chcę zwierzę, które może stale przebywać tylko w mieszkaniu. Hodowałem koty w dzieciństwie. Mam doświadczenie.


to zatem świetny pomysł by kota przygarnąć, może od razu dwa? weselej :)
Jedyne, co odróżnia mnie od wariata, to fakt, że nim nie jestem. -Dali

diagnosed and proud.
Avatar użytkownika
Porfiria
 
Posty: 414
Dołączył(a): Śr, 5 lip 2017, 11:01
Płeć: K

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Deicide » So, 3 lut 2018, 14:13

Jednemu będę mógł poświęcić więcej uwagi i będzie tani w utrzymaniu.

Kot musi mieć wszystkie kończyny i oboje oczu.
"Jeśli idziesz przez piekło, idź dalej". Churchill
"mam swój zwariowany świat / Który jest dla was niepojęty (...) Moje marzenia to dla innych kiepski żart / Mówią wciąż o mnie pier*olnięty"
Avatar użytkownika
Deicide
 
Posty: 4795
Dołączył(a): Pn, 20 cze 2016, 22:29
Płeć: M

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Horka » So, 3 lut 2018, 14:53

Koleżanka w pon. ma zapytać :)
Kochajmy zwierzomorkowce!

"Ach, skrzydłem stała się tęsknota, / Spoistem, miękkiem / czarnem..." M. P-J.
Avatar użytkownika
Horka
 
Posty: 398
Dołączył(a): Wt, 8 sie 2017, 22:49
Płeć: K

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Pan Tadeusz » So, 3 lut 2018, 22:45

co zawiera umowa adopcyjna? przyrzeczenie że nie będzie się krzywdzić zwierzaka?
Pan Tadeusz
 
Posty: 90
Dołączył(a): Cz, 30 lis 2017, 15:37
Płeć: M

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Deicide » So, 3 lut 2018, 22:48

Albo że właściciel (teoretycznie) może przyjechać i Cię skontrolować i Ci go zabrać w razie nieprawidłowości. Że będziesz go leczyć itd.
"Jeśli idziesz przez piekło, idź dalej". Churchill
"mam swój zwariowany świat / Który jest dla was niepojęty (...) Moje marzenia to dla innych kiepski żart / Mówią wciąż o mnie pier*olnięty"
Avatar użytkownika
Deicide
 
Posty: 4795
Dołączył(a): Pn, 20 cze 2016, 22:29
Płeć: M

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Bapsi » N, 4 lut 2018, 01:02

Deicide napisał(a):Albo że właściciel (teoretycznie) może przyjechać i Cię skontrolować i Ci go zabrać w razie nieprawidłowości. Że będziesz go leczyć itd.


Piszesz otwarcie Deicide, że sam z siebie nie bardzo masz ochotę posprzątać w domu, a co dopiero się umyć to czy aby na pewno zwierzak, żywe stworzenie wymagające dużo uwagi (nie, nie ma "dzisiaj mi się nie chce"), jest dla Ciebie odpowiednie?

Kogo jak kogo, ale dla dobra tego kota dobrze, żeby Cię ktoś skontrolował. Kot to nie jest zabawka i jak wymaga leczenia to musisz ruszyć dupsko.
Mein Feld ist die Welt.
Avatar użytkownika
Bapsi
 
Posty: 1902
Dołączył(a): So, 29 sie 2015, 23:59
Lokalizacja: הפלאות
Płeć: K

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Deicide » N, 4 lut 2018, 06:08

Kot jest w miarę bezobsługowy w porównaniu z psem.
Bapsi napisał(a):Kogo jak kogo, ale dla dobra tego kota dobrze, żeby Cię ktoś skontrolował. Kot to nie jest zabawka i jak wymaga leczenia to musisz ruszyć dupsko.

A Ty myślisz, że któryś kot na wsi widuje weterynarza?
Ostatnio edytowano N, 4 lut 2018, 06:10 przez Deicide, łącznie edytowano 1 raz
"Jeśli idziesz przez piekło, idź dalej". Churchill
"mam swój zwariowany świat / Który jest dla was niepojęty (...) Moje marzenia to dla innych kiepski żart / Mówią wciąż o mnie pier*olnięty"
Avatar użytkownika
Deicide
 
Posty: 4795
Dołączył(a): Pn, 20 cze 2016, 22:29
Płeć: M

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Amelia » N, 4 lut 2018, 11:47

Ja to się zawsze w takich przypadkach zastanawiam nad ludzką naturą - w kocie widzi się żywe stworzenie wymagające uwagi i troski, a w świni i innych zwierzętach rzeźnych już praktycznie wcale.

Zrozumiałam, że w obu przypadkach liczy się najczęściej tylko człowiek i jego potrzeby - w pierwszym przypadku potrzeba opieki nad miłym stworzeniem i wzajemności w uczuciach, w drugim przypadku potrzeba zjedzenia dobrego i taniego mięska.
Ostatnio edytowano N, 4 lut 2018, 11:49 przez Amelia, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
Amelia
 
Posty: 5807
Dołączył(a): Cz, 27 lip 2006, 23:00
Płeć: K

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Deicide » N, 4 lut 2018, 11:52

Amelia napisał(a):Ja to się zawsze w takich przypadkach zastanawiam nad ludzką naturą - w kocie widzi się żywe stworzenie wymagające uwagi i troski, a w świni i innych zwierzętach rzeźnych już praktycznie wcale.


U mnie na osiedlu jedna rodzina trzyma w mieszkaniu w bloku świnię. Taką pospolitą, różową, pełnowymiarową, nie miniaturkę. Nawet jeżdżą z nią na smyczy metrem. Fajna sprawa, ale nie wytrzymałbym tego zainteresowania.
"Jeśli idziesz przez piekło, idź dalej". Churchill
"mam swój zwariowany świat / Który jest dla was niepojęty (...) Moje marzenia to dla innych kiepski żart / Mówią wciąż o mnie pier*olnięty"
Avatar użytkownika
Deicide
 
Posty: 4795
Dołączył(a): Pn, 20 cze 2016, 22:29
Płeć: M

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Horka » N, 4 lut 2018, 13:30

Deicide napisał(a):Albo że właściciel (teoretycznie) może przyjechać i Cię skontrolować i Ci go zabrać w razie nieprawidłowości. Że będziesz go leczyć itd.


Taaa..... I czym masz go karmić. I nie można mieć innych zwierząt. I powinieneś mieć mieszkanie zabezpieczone jak przed inwazją sowietów. I nie możesz wyjechać z kotem poza obręb Wawy. (sic!) - koleżanka zrezygnowała. Już nawet zastanawiała ię nad kupnem kota z hodowli.

Bapsi napisał(a):Kogo jak kogo, ale dla dobra tego kota dobrze, żeby Cię ktoś skontrolował. Kot to nie jest zabawka i jak wymaga leczenia to musisz ruszyć dupsko.


Bapsi
- jak będę w okolicach Wawy to wpadnę na kontrolę przedadopcyjną. I przeprowadzę szkolenie z zakresu BLP - bezpieczeństwa leczenia kota - akurat po egzaminie z epizoocjologi jestem. Jak zda, to dostanie kota na korzystnyh warunkach - i to z certyfikatem! Jak nie - to ota nie bedzie! :twisted: (żartuje)

Na wsi koty topią. Nie strerylizują. Nie kastruja. Będą - to się potopi... :-| To już lepiej dać takiego kota Deicide.
Kochajmy zwierzomorkowce!

"Ach, skrzydłem stała się tęsknota, / Spoistem, miękkiem / czarnem..." M. P-J.
Avatar użytkownika
Horka
 
Posty: 398
Dołączył(a): Wt, 8 sie 2017, 22:49
Płeć: K

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Deicide » N, 4 lut 2018, 13:35

Horka napisał(a):Na wsi koty topią. Nie strerylizują. Nie kastruja. Będą - to się potopi... :-| To już lepiej dać takiego kota Deicide.

Otóż to. Zgłosiłem też życzenie rodzicom ze wsi. Ten kot, którego wezmę, być może będzie jedynym ocalałym z miotu i spędzi ze mną długie lata, zamiast zakończyć po paru dniach życie w płytkim dołku w ziemi.
"Jeśli idziesz przez piekło, idź dalej". Churchill
"mam swój zwariowany świat / Który jest dla was niepojęty (...) Moje marzenia to dla innych kiepski żart / Mówią wciąż o mnie pier*olnięty"
Avatar użytkownika
Deicide
 
Posty: 4795
Dołączył(a): Pn, 20 cze 2016, 22:29
Płeć: M

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Horka » N, 4 lut 2018, 13:51

CHYBA, ŻE UMRZESZ MŁODO :D
Kochajmy zwierzomorkowce!

"Ach, skrzydłem stała się tęsknota, / Spoistem, miękkiem / czarnem..." M. P-J.
Avatar użytkownika
Horka
 
Posty: 398
Dołączył(a): Wt, 8 sie 2017, 22:49
Płeć: K

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Deicide » N, 4 lut 2018, 13:52

Wtedy kot zje moje zwłoki, bo one tak robią.
"Jeśli idziesz przez piekło, idź dalej". Churchill
"mam swój zwariowany świat / Który jest dla was niepojęty (...) Moje marzenia to dla innych kiepski żart / Mówią wciąż o mnie pier*olnięty"
Avatar użytkownika
Deicide
 
Posty: 4795
Dołączył(a): Pn, 20 cze 2016, 22:29
Płeć: M

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Horka » N, 4 lut 2018, 18:00

To chyba (?) nie miał być żart, ale oplułam monitor.
Kochajmy zwierzomorkowce!

"Ach, skrzydłem stała się tęsknota, / Spoistem, miękkiem / czarnem..." M. P-J.
Avatar użytkownika
Horka
 
Posty: 398
Dołączył(a): Wt, 8 sie 2017, 22:49
Płeć: K

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Deicide » N, 4 lut 2018, 18:01

PWJB przypomniał mi, że koty pierdzą. Ale psy więcej.
"Jeśli idziesz przez piekło, idź dalej". Churchill
"mam swój zwariowany świat / Który jest dla was niepojęty (...) Moje marzenia to dla innych kiepski żart / Mówią wciąż o mnie pier*olnięty"
Avatar użytkownika
Deicide
 
Posty: 4795
Dołączył(a): Pn, 20 cze 2016, 22:29
Płeć: M

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Mruczanka » Wt, 6 lut 2018, 00:25

Koty pierdzą, ale częściej rzygają i to najczęściej na dywan, albo cokolwiek leży na podłodze, np Twój laczek.
Koty zostawiają też w kuwecie ekstrementy i to niezbyt ładnie pachnące, zwłaszcza jak poleżą dłużej.
Jeśli więc nie masz nawyku sprzątania, to Twoje mieszkanie wkrótce zamieni się w cuchnącą latrynę, bo kot do zbyt śmierdzącej kuwety się nie załatwi, będzie szukał nowego miejsca, gdzieś w jakimś ciemnym kącie, np za szafą, albo w doniczce, jeśli masz jakieś rośliny.
Trzymanie kota w mieszkaniu w mieście, to jednak trochę co innego niż na wsi, gdzie kot sobie chodzi całe dnie po polach i nieużytkach.
Dodatkowo, mieszkając w mieście, jeśli kot czmychnie Ci przez otwarte okno, to jest duże prawdopodobieństwo, że już go więcej nie zobaczysz.
A nawyk zamykania lub zabezpieczania okien przed wyjściem kota, trzeba sobie jednak wyrobić.
Poza tym, młody kot może psocić i powodować niszczenia, a starszy będzie miał już nawyki, których go nie oduczysz, będziecie musieli się "dogadać".
Nadal chcesz przygarnąć kota?
Jeśli tak, nie bierz rudego, bo te statystycznie częściej chorują.
Ale radzę się dobrze zastanowić.
"Widzę Ciebie, na pochmurnym niebie utkanym z cieni, jak wirujesz wokół koszmarów.
Nie zapominaj, że serce nie może umrzeć.
Nie zapominaj, że sny nie są zapowiedzią przyszłości..."
Avatar użytkownika
Mruczanka
 
Posty: 5753
Dołączył(a): Pt, 19 kwi 2013, 13:08
Lokalizacja: Jakiej reakcji oczekuje on z mojej strony na ten jego rozpromieniony uśmiech?
Płeć: K

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Deicide » Wt, 6 lut 2018, 00:29

Chcę, znam koty, miałem dużo kotów. W mieszkaniu ten będzie pierwszy. Miałem parę rudych. Całe rude to zawsze były kocury. Nie spotkałem rudej samicy. Ale rzeczywiście kiedyś miot dostał choroby i rude pozdychały, a bury przeżył.
"Jeśli idziesz przez piekło, idź dalej". Churchill
"mam swój zwariowany świat / Który jest dla was niepojęty (...) Moje marzenia to dla innych kiepski żart / Mówią wciąż o mnie pier*olnięty"
Avatar użytkownika
Deicide
 
Posty: 4795
Dołączył(a): Pn, 20 cze 2016, 22:29
Płeć: M

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Ekran » Wt, 6 lut 2018, 22:38

Ja bym Deicideowi zwierzęcia nie powierzyła. Ogólnie mało komu kto dorastał na wsi bym powierzyła. Nie lubię typowo wiejskiego traktowania kotów.

Do mieszkaniowego kota polecam zaopatrzyć się w obcinaczkę do pazurów/drapak i dużo kartonów, bo inaczej wszystkie meble będą przeorane. Przydaje się mieć dwie kuwety, mniejsza szansa że kotowi mimo wszystko coś odpierdoli i nasra na środku pokoju.
Avatar użytkownika
Ekran
 
Posty: 425
Dołączył(a): Wt, 16 sty 2018, 22:40
Płeć: K

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Deicide » Wt, 6 lut 2018, 22:41

Dobrze traktowałem swoje koty. Mam dużo kartonów i mało wartościowe meble.
"Jeśli idziesz przez piekło, idź dalej". Churchill
"mam swój zwariowany świat / Który jest dla was niepojęty (...) Moje marzenia to dla innych kiepski żart / Mówią wciąż o mnie pier*olnięty"
Avatar użytkownika
Deicide
 
Posty: 4795
Dołączył(a): Pn, 20 cze 2016, 22:29
Płeć: M

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Mruczanka » Wt, 6 lut 2018, 23:02

O tak, kartony to przydatna sprawa, jak ma się kota w mieszkaniu. Polecam, polecam! :good:
Żałuję, że sama nie wiedziałam o tym wcześniej, uratowałabym nowiusieńką kanapę przed "zdobieniami" w wykonaniu my lady :cry:
"Widzę Ciebie, na pochmurnym niebie utkanym z cieni, jak wirujesz wokół koszmarów.
Nie zapominaj, że serce nie może umrzeć.
Nie zapominaj, że sny nie są zapowiedzią przyszłości..."
Avatar użytkownika
Mruczanka
 
Posty: 5753
Dołączył(a): Pt, 19 kwi 2013, 13:08
Lokalizacja: Jakiej reakcji oczekuje on z mojej strony na ten jego rozpromieniony uśmiech?
Płeć: K

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Deicide » Wt, 6 lut 2018, 23:03

Niedawno przyniosłem sobie fotel ze śmietnika i wygląda lepiej niż moje "normalne" meble.
"Jeśli idziesz przez piekło, idź dalej". Churchill
"mam swój zwariowany świat / Który jest dla was niepojęty (...) Moje marzenia to dla innych kiepski żart / Mówią wciąż o mnie pier*olnięty"
Avatar użytkownika
Deicide
 
Posty: 4795
Dołączył(a): Pn, 20 cze 2016, 22:29
Płeć: M

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Mruczanka » Śr, 7 lut 2018, 16:24

Postanowiłam się podzielić tym "dziełem artystycznym" :roll:
Załączniki
20180207_155251.jpg
Pogryziony uchwyt od szafki
20180207_155031.jpg
Rozpruta kanapa
"Widzę Ciebie, na pochmurnym niebie utkanym z cieni, jak wirujesz wokół koszmarów.
Nie zapominaj, że serce nie może umrzeć.
Nie zapominaj, że sny nie są zapowiedzią przyszłości..."
Avatar użytkownika
Mruczanka
 
Posty: 5753
Dołączył(a): Pt, 19 kwi 2013, 13:08
Lokalizacja: Jakiej reakcji oczekuje on z mojej strony na ten jego rozpromieniony uśmiech?
Płeć: K

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Deicide » Pn, 12 lut 2018, 21:03

Horka napisał(a):Taaa..... I czym masz go karmić. I nie można mieć innych zwierząt. I powinieneś mieć mieszkanie zabezpieczone jak przed inwazją sowietów.

Dokładnie tak Horka. Dziś dzwoniła do mnie nawiedzona starsza pani i wyszło na to, że nie dostanę kota, bo mam niezabezpieczone okna. I później się gnieździ u takiej pani w mieszkaniu 30 kotów. Oni w ogóle chcą komuś oddać te koty, czy tylko świrować?
"Jeśli idziesz przez piekło, idź dalej". Churchill
"mam swój zwariowany świat / Który jest dla was niepojęty (...) Moje marzenia to dla innych kiepski żart / Mówią wciąż o mnie pier*olnięty"
Avatar użytkownika
Deicide
 
Posty: 4795
Dołączył(a): Pn, 20 cze 2016, 22:29
Płeć: M

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Deicide » So, 17 lut 2018, 18:39

KOT JUŻ JEST. TEMAT NIEAKTUALNY.
"Jeśli idziesz przez piekło, idź dalej". Churchill
"mam swój zwariowany świat / Który jest dla was niepojęty (...) Moje marzenia to dla innych kiepski żart / Mówią wciąż o mnie pier*olnięty"
Avatar użytkownika
Deicide
 
Posty: 4795
Dołączył(a): Pn, 20 cze 2016, 22:29
Płeć: M

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Spero » N, 4 mar 2018, 22:10

Aktualny - podziel się zdjęciami :)
"Kiedy jest najciemniej, wtedy błyska znów nadzieja"
Gdzie podziała się moja?
Avatar użytkownika
Spero
 
Posty: 688
Dołączył(a): So, 13 sty 2018, 17:31
Płeć: K

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Deicide » N, 4 mar 2018, 22:16

Zamieściłem już w temacie o kotach.
Załączniki
Screenshot-2018-2-17 Kotek Kotka.png
Screenshot-2018-2-17 Kotek Kotka.png (368.07 KiB) Przeglądane 4085 razy
"Jeśli idziesz przez piekło, idź dalej". Churchill
"mam swój zwariowany świat / Który jest dla was niepojęty (...) Moje marzenia to dla innych kiepski żart / Mówią wciąż o mnie pier*olnięty"
Avatar użytkownika
Deicide
 
Posty: 4795
Dołączył(a): Pn, 20 cze 2016, 22:29
Płeć: M

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez marekv7 » Pn, 5 mar 2018, 17:29

Oczy kocie życie w złocie
marekv7
 
Posty: 780
Dołączył(a): Pt, 11 sie 2017, 17:06
Płeć: M

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Deicide » Pn, 5 mar 2018, 17:34

Dziś poprzednia właścicielka mnie prosiła o zdjęcie, więc zrobiłem nowe.
Załączniki
kotka.jpg
"Jeśli idziesz przez piekło, idź dalej". Churchill
"mam swój zwariowany świat / Który jest dla was niepojęty (...) Moje marzenia to dla innych kiepski żart / Mówią wciąż o mnie pier*olnięty"
Avatar użytkownika
Deicide
 
Posty: 4795
Dołączył(a): Pn, 20 cze 2016, 22:29
Płeć: M

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Spero » Wt, 6 mar 2018, 21:24

Ma ciekawe umaszczenie. Miło, że była właścicielka pyta co i jak. Kot się nie boi wydaje się być ciekawski. Super, że Ci się udało!
"Kiedy jest najciemniej, wtedy błyska znów nadzieja"
Gdzie podziała się moja?
Avatar użytkownika
Spero
 
Posty: 688
Dołączył(a): So, 13 sty 2018, 17:31
Płeć: K

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Deicide » Wt, 6 mar 2018, 21:35

E tam ciekawe, to bury kot polski, zostałaby interchampionem tej rasy. Postanowiłem dokupić jej kocura Brytyjczyka z 5-pokoleniowym rodowodem i je skojarzyć, będzie to koci mezalians, jakiego świat nie widział. Wpłaciłem już zaliczkę. Pani z hodowli obiecała nie oddać kocura do kastracji, ale boję się, że oszuka mnie. Mam podpisać umowę, że nie będę rozmnażał. Na razie okłamałem ją przez telefon. Ćwiczę moją "skłonność do zeligowania".
Ostatnio edytowano Wt, 6 mar 2018, 21:35 przez Deicide, łącznie edytowano 1 raz
"Jeśli idziesz przez piekło, idź dalej". Churchill
"mam swój zwariowany świat / Który jest dla was niepojęty (...) Moje marzenia to dla innych kiepski żart / Mówią wciąż o mnie pier*olnięty"
Avatar użytkownika
Deicide
 
Posty: 4795
Dołączył(a): Pn, 20 cze 2016, 22:29
Płeć: M

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Spero » Wt, 6 mar 2018, 22:10

Ale po co chcesz to robić?
Nie rozumiem tego.
"Kiedy jest najciemniej, wtedy błyska znów nadzieja"
Gdzie podziała się moja?
Avatar użytkownika
Spero
 
Posty: 688
Dołączył(a): So, 13 sty 2018, 17:31
Płeć: K

Re: Przyjmę kota bez umowy adopcyjnej Warszawa

Postprzez Deicide » Wt, 6 mar 2018, 22:12

Żeby Ola miała towarzysza życia, aby mogła mieć dzieci i doświadczać pełni kociego szczęścia ze swoim dorodnym partnerem.
"Jeśli idziesz przez piekło, idź dalej". Churchill
"mam swój zwariowany świat / Który jest dla was niepojęty (...) Moje marzenia to dla innych kiepski żart / Mówią wciąż o mnie pier*olnięty"
Avatar użytkownika
Deicide
 
Posty: 4795
Dołączył(a): Pn, 20 cze 2016, 22:29
Płeć: M

Następna strona

Powrót do Forum otwarte dla każdego

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości