Zyciowa nieporadnosc i szybkie zalamywanie sie

To forum przeznaczone jest głównie dla osób dorosłych z ZA i pokrewnymi zaburzeniami.

Chat irc (freenode): #aspi.net.pl (bramka www) (godzina 20:30)
Skype: WideŁokonferencja (Soboty@21:00)

Zyciowa nieporadnosc i szybkie zalamywanie sie

Postprzez mulazula » Wt, 27 cze 2017, 14:59

Czyli tak jak w watku. Czy wy tez macie z tym problem?
mulazula
 
Posty: 31
Dołączył(a): Wt, 8 lis 2016, 19:11
Płeć: K

Re: Zyciowa nieporadnosc i szybkie zalamywanie sie

Postprzez ex-con » Wt, 27 cze 2017, 19:23

Tak, mam z tym problem. Ludzie wokół są strasznie nieporadni i ciągle coś ode mnie chcą, zamiast ruszyć tyłek i zrobić to samemu. Do tego załamują się, jak coś jest nie po ich myśli i zaczynają się żalić na swój nędzny los.
Wszyscy myślą o sobie. Tylko ja myślę o mnie.
ex-con
 
Posty: 144
Dołączył(a): Pt, 22 sty 2016, 19:06
Płeć: M

Re: Zyciowa nieporadnosc i szybkie zalamywanie sie

Postprzez SugarPlum » Cz, 29 cze 2017, 14:35

Zależy co rozumiesz przez "życiową nieporadność". Zapewne większość z nas, ze zględu na specyficzne problemy jakie mamy, nie uchodzi za bardzo "ogarnięte" osoby. Z drugiej strony, przez te problemy mamy znacznie więcej na głowie, a mimo to jakoś sobie radzimy: Jeśli weźmiemy dwie osoby i pierwszej z nich damy więcej zadań niż drugiej, to nie bardzo możemy ją winić za to, że poradziła sobie gorzej, lub wykonanie tych wszystkich zadań zajęło jej wiecej czasu, prawda?
Jeśli mogę Ci coś doradzić: przestań gnębić się myślami, jaka to jesteś nieporadna. Nie musisz sobie radzić ze wszystkim sama. Zaradni ludzie delegują zadania. A "delegacja zadań" to ładne określenie na proszenie kogoś, żeby zrobił coś dla Ciebie. To żaden wstyd prosić o pomoc, jesli sobie z czymś nie radzisz. Poszukaj swoich mocnych stron. Pomyśl, kiedy to Ciebie ktoś ostatnio poprosił o pomoc? Co to było? Czy możesz wykorzystać swoje umiejętności, żeby wymienić się z kimś przysługami? Ludzie nie zawsze będą oczekiwać czegoś w zamian (bycie dumnym, że się komuś pomogło, też jest korzyścią!), Ale biorąc pod uwagę, że takie pytanie jak Twoje mogła zadać tylko osoba niezbyt pewna siebie myślę, że będzie Ci lepiej, jeśli osiągniesz coś dzięki swoim zdolnościom. Nagradzaj się za małe sukcesy i zapisuj ile w ciagu dnia udało Cię zrobić. Myślę, że się zmotywujesz jeśli zobaczysz, ile rzeczy tak naprawdę ogarniasz i nie będziesz skupiać się tylko na porażkach.
Zastanów się, czy "szybkie załamywanie się" wynika z braku wiary w siebie czy z tego, że szybko zdajesz sobie sprawę z tego, że tak naprawdę nie chcesz robić tego, co właśnie robisz. Wielu ludzi długo nie może znaleźć sobie właściwego zajęcia i "skacze z kwiatka na kwiatek" eksplorując coraz to nowe zainteresowania i ścieżki rozwoju. Jeśli tak jest u Ciebie, nie ma w tym nic złego, tylko upewnij się, że naprawdę dajesz sobie szansę, żeby coś polubić, zanim zrazisz się pierwszym niepowodzeniem. Jeśli zaś to problem z pewnością siebie to najlepiej udaj sie do psychoterapeuty. Mi to pomogło. I pamiętaj, że to trening czyni mistrza. Można mieć do czegoś predyspozycje, ale nikt nie rodzi się bezbłędny.
Jeśli wydaje Ci się, że innym sukces przychodzi łatwo, to tylko dlatego, że doświadczenie wyniesione z porażki zachowali dla siebie.
Są dwa rodzaje ludzi na tym świecie: Ci którzy potrafią ekstrapolować z niekompletnych danych.
SugarPlum
 
Posty: 38
Dołączył(a): Śr, 14 cze 2017, 14:07
Płeć: K

Re: Zyciowa nieporadnosc i szybkie zalamywanie sie

Postprzez bou » Cz, 29 cze 2017, 16:34

"Z drugiej strony, przez te problemy mamy znacznie więcej na głowie"
np co?
bou
 
Posty: 255
Dołączył(a): So, 23 lut 2013, 18:23
Płeć: M

Re: Zyciowa nieporadnosc i szybkie zalamywanie sie

Postprzez SugarPlum » Cz, 29 cze 2017, 18:38

bou napisał(a):"Z drugiej strony, przez te problemy mamy znacznie więcej na głowie"
np co?

No radzenie sobie z tymi problemami. I jasne, każdy ma jakieś problemy. Ale autorka tego wątku, zadając swoje pytanie, zwróciła się do użytkowników tego forum. Tak sie składa, że problemy użytkowników tego forum są określone przez konkretne kryteria diagnostyczne (których nie przytaczania tutaj nie widzę sensu, bo jeśli ich nie znasz to możesz sobie sprawdzić). Niezależnie od tego, czy jesteśmy zdiagnozowani, czy nie, w jakim nasileniu występują poszczególne symptomy i jak bardzo przeszkadzają one poszczególnym osobom w subiektywnym odczuwaniu zadowolenia z życia (w przypadku niektórych użytkowników może nawet te kryteria nie dotyczą ich samych, tylko kogoś bliskiego), tak czy inaczej jest to sporo "nad program", do poradzenia sobie.
Są dwa rodzaje ludzi na tym świecie: Ci którzy potrafią ekstrapolować z niekompletnych danych.
SugarPlum
 
Posty: 38
Dołączył(a): Śr, 14 cze 2017, 14:07
Płeć: K


Powrót do Forum otwarte dla każdego

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Damazy i 1 gość