Nastrój

To forum przeznaczone jest głównie dla osób dorosłych z ZA i pokrewnymi zaburzeniami.

Chat irc (freenode): #aspi.net.pl (bramka www) (godzina 20:30)
Skype: WideŁokonferencja (Soboty@21:00)

Re: Nastrój

Postprzez Solve2001 » Cz, 20 gru 2018, 10:13

Od dwóch tygodni łapię często doły, mam stany depresyjne, mam ochotę płakać, mam napady stresu i lęków i kompletnie sobie z tym nie radzę. Najgorsze jest to, że wiem co u mnie taki stan wywołuje, ale nie będę o tym pisać na forum gdzie jest dużo ludzi, wylewanie żali na cały swiat wśród wielu ludzi nie leży w mojej naturze, a jak ktoś chce wiedzieć to zapraszam na PRIV. Nie mam nikogo z kim mogłabym o tym pogadać, koleżanki nie będą chciały o tym słuchać, mama też raczej tego nie zrozumie, mimo że mamy ze sobą super kontakt. Mojej szkolnej psycholożki jak zwykle nie ma w momentach kiedy jej najbardziej potrzebuję, zresztą..chyba już przestanę do niej chodzić. Nic mnie nie cieszy, nawet przyjazd na swięta do babcii do rodzinnej wsi, moje swinki morskie mnie nie cieszą, nie chce mi się słuchać vlogow o geopolityce (gdzie zawsze słuchałam dla zabicia czasu). Ostatnio w takich stanach to pomaga mi tylko muzyka i...alkohol. Tak, alkohol sprawia, że nie myślę o pierdołach, a raczej mniej mnie tak dotykają. Po trzeźwemu nie radze sobie z emocjami, przytłaczają mnie. Mama chce mnie wysłać do psychiatry, ale ja nie chcę żeby wiedziała co mi dolega. Raczej nie będzie zadowolona. Mam nadzieję, że raczej nie lrzestraszyłam nikogo tym wyzaniem. Nie chcę żadnych rad tylko po prostu wsparcia
Solve2001
 
Posty: 45
Dołączył(a): N, 9 gru 2018, 21:39
Płeć: K

Re: Nastrój

Postprzez Mruczanka » Cz, 20 gru 2018, 16:14

No to czego słuchasz i co pijesz?
Nie martw się, być może udziela Ci się przedświąteczny, nastrój i wkrótce przejdzie.
Mnie muzyka też poprawia nastrój, z alkoholem bym uważała, bo łatwo przesadzić.
Głupkowate filmy też poprawiają mi humor, np ostatnio oglądałam to:

https://www.youtube.com/watch?v=r57Qg6pJ9uM [video]


I zgadzam się w pełni z tym co ten koleś mówi o filmie, bo też przez cały seans miałam "banana" na ryju, dlatego zamiast trailera daję recenzję ;-)

A tak w ogóle, to będzie dobrze. Musi !
Trzymaj się ! :good:
"I'm creep
I'm weirdo
What the hell am I doing here?
I don't belong here..."
Avatar użytkownika
Mruczanka
 
Posty: 6486
Dołączył(a): Pt, 19 kwi 2013, 13:08
Lokalizacja: Jakiej reakcji oczekuje on z mojej strony na ten jego rozpromieniony uśmiech?
Płeć: K

Re: Nastrój

Postprzez Solve2001 » Cz, 20 gru 2018, 16:45

Bardzo dziękuję za słowa otuchy^^ co do przedświątecznego nastroju to raczej wątpie, bo poza tegoroczną chandrą miałam tak tylko jeden raz i to było rok temu, a wcześniej tego nie miałam. Czego słucham i co piję? Słucham głównie tego co mi się spodoba, nieważny jest gatunek (chyba, że jest to typowa, przepraszam za wyrażenie, technozjeba). Ostatnio dominuje u mnie Depeche Mode i ogólnie spokojniejsze kawałki. A co do alko to też różnie, raz piję takie drineczki w butelkach z biedry, takie 4%, a innym razem raz wypiłam spirytus 95%
Ostatnio edytowano Cz, 20 gru 2018, 16:46 przez Solve2001, łącznie edytowano 1 raz
Solve2001
 
Posty: 45
Dołączył(a): N, 9 gru 2018, 21:39
Płeć: K

Re: Nastrój

Postprzez Mruczanka » Cz, 20 gru 2018, 21:27

Tak serio z tym spirytusem?
Da się to w ogóle pić? :?
Ja najmocniejszy trunek jaki kiedykolwiek piłam to był absynt 70% i pamiętam, że miało takiego kopa iż nikt na imprezie nie chciał tego pić, to żeśmy w trójkę (ja, Dragonek i nasz przyjaciel) obrobili całą butelkę.
Ech, dawne dzieje! :lol:
"I'm creep
I'm weirdo
What the hell am I doing here?
I don't belong here..."
Avatar użytkownika
Mruczanka
 
Posty: 6486
Dołączył(a): Pt, 19 kwi 2013, 13:08
Lokalizacja: Jakiej reakcji oczekuje on z mojej strony na ten jego rozpromieniony uśmiech?
Płeć: K

Re: Nastrój

Postprzez Solve2001 » Cz, 20 gru 2018, 21:38

Bo ze spirytusem jest tak, że najpierw trzeba poczekać aż się rozrobi :D Ale fakt, sieka fest
Solve2001
 
Posty: 45
Dołączył(a): N, 9 gru 2018, 21:39
Płeć: K

Re: Nastrój

Postprzez Mruczanka » Cz, 20 gru 2018, 22:15

A, to co innego, myślałam że może taki czysty piłaś :lol:
Kiedyś w jakiejś mandze znalazłam taki motyw, że goście upili się spirytusem rektyfikowanym.
Serio, nie wiem skąd autorka wzięła ten pomysł, strach pomyśleć, bo domyślam się że niejednego Japończyka spirytus mógłby zabić (oni mają niską tolerancję na alkohol) :lol:
"I'm creep
I'm weirdo
What the hell am I doing here?
I don't belong here..."
Avatar użytkownika
Mruczanka
 
Posty: 6486
Dołączył(a): Pt, 19 kwi 2013, 13:08
Lokalizacja: Jakiej reakcji oczekuje on z mojej strony na ten jego rozpromieniony uśmiech?
Płeć: K

Re: Nastrój

Postprzez Solve2001 » Cz, 20 gru 2018, 22:43

Co ty! Czystego w życiu bym nie wzięła! Choćby ze zwykłego strachu :D
Solve2001
 
Posty: 45
Dołączył(a): N, 9 gru 2018, 21:39
Płeć: K

Re: Nastrój

Postprzez Deicide » Pt, 21 gru 2018, 05:49

Ja uwielbiam pić czysty spirytus i pewnie niedługo wypiję pół litra, ale trzeba go umieć pić na wydechu, inaczej pali. Ostatnio sporo piłem. W piątek 6 piw i 2 drinki, w niedzielę butelkę piwa, wina i likieru, w poniedziałek butelkę likieru, we wtorek butelkę likieru, w środę butelkę likieru i wczoraj 2 butelki likieru 30% 500ml. Jak na kogoś, kto pił tydzień, czuję się zdumiewająco dobrze.
"Jeśli idziesz przez piekło, idź dalej". Churchill
"mam swój zwariowany świat / Który jest dla was niepojęty (...) Moje marzenia to dla innych kiepski żart / Mówią wciąż o mnie pier*olnięty"
Avatar użytkownika
Deicide
 
Posty: 5326
Dołączył(a): Pn, 20 cze 2016, 22:29
Płeć: M

Re: Nastrój

Postprzez Aerrae » Pt, 21 gru 2018, 12:20

Myśmy na studiach raz czysty spirytus pili.
To był 2-tygodniowy ciąg codziennych imprez, więc odporność na alkohol była wyrobiona ;) Ale i tak pamiętam, że było paskudne :P
Większość tylko spróbowała, ale parę osób chciało pokazać, że oni są twardsi i wypili więcej ;)
Stare czasy, człowiek był młody i głupi.
Teraz nawet wódki nie tykam, w ogóle nie tykam niczego, co mi nie smakuje, a potrzeby upijania się (czy nawet lekkiego rauszu) też nie mam.

Deicide: A czy ty przypadkiem się nie zarzekałeś, że do Sylwestra nie pijesz?
Ostatnio edytowano Pt, 21 gru 2018, 12:21 przez Aerrae, łącznie edytowano 1 raz
Aerrae
 
Posty: 2149
Dołączył(a): Pn, 13 lip 2015, 11:29
Płeć: K

Re: Nastrój

Postprzez Deicide » Pt, 21 gru 2018, 15:35

Tak, ale to było takie przyrzeczenie "w przybliżeniu", bo od 14-ego do sylwestra i tak mało zostałoby tego trzeźwienia, a tak mogłem sobie rozłożyć ten likier na dni i później nie schlam się może do upadłego. Najgorzej to tak po długiej abstynencji nagle dorwać się do alkoholu.
"Jeśli idziesz przez piekło, idź dalej". Churchill
"mam swój zwariowany świat / Który jest dla was niepojęty (...) Moje marzenia to dla innych kiepski żart / Mówią wciąż o mnie pier*olnięty"
Avatar użytkownika
Deicide
 
Posty: 5326
Dołączył(a): Pn, 20 cze 2016, 22:29
Płeć: M

Re: Nastrój

Postprzez Mruczanka » Pt, 28 gru 2018, 00:11

Aerrae, zazdroszczę Ci że nie masz potrzeby upicia się, czy choćby lekkiego rauszu, ja nie wiem jakbym przetrwała stresujące sytuacje gdyby nie alkohol? :?
Choćby w te Święta wypiłam z 10 browarów i okoła 1 litra wódki - przez moment było nawet ciężko, ale udało mi się nie zejść.
A w Sylwestra, z tej radości, że wreszcie chyba od niewiadomo ilu lat wreszcie spędzimy ten czas tylko we dwójkę, zamierzam nałupać się szampanem, rzygać i jeszcze raz nałupać się szampanem :good:
"I'm creep
I'm weirdo
What the hell am I doing here?
I don't belong here..."
Avatar użytkownika
Mruczanka
 
Posty: 6486
Dołączył(a): Pt, 19 kwi 2013, 13:08
Lokalizacja: Jakiej reakcji oczekuje on z mojej strony na ten jego rozpromieniony uśmiech?
Płeć: K

Re: Nastrój

Postprzez qw321 » Pt, 28 gru 2018, 21:41

Ja nie piłem w ogóle alkoholu w Święta, ostatnio piłem go 2 tygodnie temu.
Avatar użytkownika
qw321
 
Posty: 2787
Dołączył(a): So, 10 sie 2013, 07:00
Płeć: M

Re: Nastrój

Postprzez nonkan » Pt, 28 gru 2018, 22:10

Ja od wielu lat w ogóle nie piję napojów alkoholowych. Polecam całkowitą abstynencję, taniej i zdrowiej.

U mnie nastrój zwykle nie był zaburzony, mogłem mieć ze dwa epizody depresyjne w życiu: pierwszy wiosną 2009 roku, gdy bałem się, że popełniłem niewybaczalny grzech, trwało to może kilka tygodni; drugi ok. 31.12.2016 - 14.1.2017, kiedy pojawiły się u mnie wątpliwości dotyczące ważności moich spowiedzi i kiedy zażywałem rysperydon. Na oddziale dziennym dostałem na wypisie rozpoznanie umiarkowanego epizodu depresyjnego (F32.1) po moim drugim pobycie na nim, który zakończył się 27.1.2017.

Czy macie zaburzenia nastroju, zwłaszcza depresję? Czy smuci was brak przyjaciół? Mnie brak znajomych i przyjaciół zdaje się nie smucić, prawie wcale nie miałem depresji.
nonkan
 
Posty: 7062
Dołączył(a): So, 23 sie 2014, 19:44
Płeć: M

Re: Nastrój

Postprzez Amelia » Pt, 28 gru 2018, 22:12

Wrotek napisał(a):Damazy, rozczulać się nie będę bo nie umiem.

Twoim podstawowym problemem jest samotność. Znajdziesz dziewczynę to i zdołowanie zniknie. To co z forum przeczytałem nakazuje wnioskować, że jedną z przeszkód która utrudnia Ci znalezienie kogoś jest to, że jak widzisz jakies oznaki zainteresowania, to szybko zaczynasz panikować oraz projektować scenariusze uniku. Trochę przez nadmierną troskę o inną osobę, bo uważasz,że partnerka by cierpiała.

Jak pisałeś też kiedyś, gdy Tobie zależało to i zdarzało Ci się chyba i za bardzo "grać" w jakieś gierki, albo zmyślanie o swoim doświadczeniu aby wypaść lepiej.

Najlepiej jest jednak być naturalnym, nie udawać. Warto być i ostrożnym ze staraniem się. Łatwo przegiąć i zniechęcić do siebie.
Jak ma się opcję, to fajnie szukać kogoś w wyjątkowych miejscach związanych z zainteresowaniami lub ulubioną aktywnością, ewentualnie z obowiązkami.
Ja już dwie dziewczyny poderwałem w bibliotece akademickiej.

Dobrze powiedziane.
Też polecam autentyczność, przy czym warto być pozytywnym - akcentować swoje mocne strony i nie wyżalać się o słabych.
I faktycznie ostrożnie z tym staraniem się. Np. zagadywanie o zainteresowaniach jest dobrym pomysłem, tylko trzeba dać drugiej osobie przestrzeń - zadać pytanie, zareagować na odpowiedź, dodać coś ze swojego punktu widzenia czy jakąś ciekawostkę i może warto poczekać na pytanie ze strony drugiej osoby. Jeśli nic się nie dzieje to po chwili można spróbować jeszcze raz - bo może ta druga osoba jest nieśmiała i się ucieszy, ale jeśli na kolejne odpowie zdawkowo, to raczej małe szanse na relację.
Avatar użytkownika
Amelia
 
Posty: 5946
Dołączył(a): Cz, 27 lip 2006, 23:00
Płeć: K

Re: Nastrój

Postprzez Mikson14 » Śr, 16 sty 2019, 18:45

Witam. Jestem Mikołaj i mam 22 lata. Zdiagnozowano u mnie Zespół Aspergera na początku 2018 roku.
Poza Aspergerem mam jeszcze nerwicę lękową, która towarzyszyła mi od 2014 roku i do tej pory ją leczę. Napisałem ''towarzyszyła'' ponieważ po kilku miesiącach terapii było już zdecydowanie lepiej, jednak okazało się, że lekarz tak mi kombinował z odstawieniem leków, że w ostateczności cała choroba wróciła z kilkukrotnie większą siłą. Wróciłem na leczenie jednak całkowicie zmieniłem skład moich terapeutów i lekarzy i teraz jest o wiele wiele lepiej, chociaż tzw. pewne powikłania czasami się pojawiają i nie inaczej jest właśnie z "Nastrojem".
Czasami mam tak, że bez powodu gdy wstaje z łóżka to nic mi się nie chce (szczególnie jak tego dnia idę do roboty), mam złe nastawienie do życia oraz wszystko dookoła mnie denerwuje i zwykle wyprowadza z równowagi. Co prawda obecnie radzę sobie z tym znakomicie, jednak niepokoi mnie to czemu w niektórych momentach choćbym nie wiem jak się starał nie potrafię wyjść z tego doła. Najczęściej w takich chwilach słucham ostrej muzyki (hard rock, rap horrorcore, metal itp.) lub idę na długi i szybki spacer i niestety czasami nawet to nie pomaga
Czy ktoś z was też miewa od czasu do czasu takie załamania nerwowe? Czy jest się czym przejmować i czy jest to coś niepokojącego, czy po prostu naturalna kolej rzeczy?
Mikson14
 
Posty: 4
Dołączył(a): Wt, 15 sty 2019, 21:36
Płeć: M

Re: Nastrój

Postprzez nonkan » Śr, 16 sty 2019, 22:54

Ja mam nastrój wyrównany, bez "dołów". Nie znam się zbyt dobrze na zaburzeniach nastroju, ale myślę, że "huśtawki emocjonalne" mogą mieć związek z zaburzeniami ze spektrum autyzmu. Miałeś kiedyś rozpoznanie depresji?

Jak długo trwają te "dołki", "załamania nastroju", czy po pewnym czasie same mijają?
nonkan
 
Posty: 7062
Dołączył(a): So, 23 sie 2014, 19:44
Płeć: M

Re: Nastrój

Postprzez Gość » Śr, 23 sty 2019, 17:53

"Rozpoznania depresji" nie miałem nigdy. Lekarze moi bardziej widzą przyczynę w objawach nerwicowych.
"Dołki", "załamania nastroju" pojawiają się zwykle co kilka dni. Chyba tak mniej więcej co 5., 6. dzień, lecz tak dokładnie to nie pamiętam bo tego nie śledziłem do tej pory. Jeśli chodzi o czas ustąpienia to jest lepiej niż było - kiedyś mogło to zająć zdecydowanie większą część dnia, natomiast z moim obecnym samopoczuciem to tak ok. 5 godzin i potem jest już ok.
Gość
 

Re: Nastrój

Postprzez Solve2001 » Śr, 3 lip 2019, 12:10

I znowu te okropne doły wróciły. Nie ma dnia, kiedy bym się nie rozpłakała. Nie chce mi się nic, znowu nastąpiła depresja. Co ciekawe stało się tak, odkąd leki mi się skończyły, bo wcześniej brałam i wszystko było super! Teraz nic mnie nie cieszy...
Przepraszam, że to tak chaotycznie, ale nie wiem jak mam to opisać
Solve2001
 
Posty: 45
Dołączył(a): N, 9 gru 2018, 21:39
Płeć: K

Re: Nastrój

Postprzez gość » Śr, 3 lip 2019, 15:46

Solve2001 napisał(a):I znowu te okropne doły wróciły. Nie ma dnia, kiedy bym się nie rozpłakała. Nie chce mi się nic, znowu nastąpiła depresja.


Nie ma co pękać, depresje mam niemal od zawsze, nigdy jej nie leczyłem, bo nawet się nad tym nie pochylałem, czym depresja jest. 99,9% ludzi na moim miejscu by pewnie dawno gniła w glebie, ale ja mam już zbyt mocną psychikę, nic mnie nie łamie, żaden ból fizyczny, czy psychiczny. Człowiek nie rodzi się silnym, ale można się takim stać, trzeba tylko chcieć, by zahartować psychikę, na początek wystarczy nabrać do siebie dystansu, potem jest coraz łatwiej, ale najważniejsze nie można się nigdy poddawać, ludzie którzy zbyt mocno przeżywają swoje życie, stają się słabi, a słabi nie mają szans w zderzeniu z rzeczywistością.
gość
 

Re: Nastrój

Postprzez Mruczanka » Śr, 3 lip 2019, 22:13

gość napisał(a):Nie ma co pękać, depresje mam niemal od zawsze, nigdy jej nie leczyłem, bo nawet się nad tym nie pochylałem, czym depresja jest. 99,9% ludzi na moim miejscu by pewnie dawno gniła w glebie, ale ja mam już zbyt mocną psychikę, nic mnie nie łamie, żaden ból fizyczny, czy psychiczny. Człowiek nie rodzi się silnym, ale można się takim stać, trzeba tylko chcieć, by zahartować psychikę, na początek wystarczy nabrać do siebie dystansu, potem jest coraz łatwiej, ale najważniejsze nie można się nigdy poddawać, ludzie którzy zbyt mocno przeżywają swoje życie, stają się słabi, a słabi nie mają szans w zderzeniu z rzeczywistością.


Amen.
"I'm creep
I'm weirdo
What the hell am I doing here?
I don't belong here..."
Avatar użytkownika
Mruczanka
 
Posty: 6486
Dołączył(a): Pt, 19 kwi 2013, 13:08
Lokalizacja: Jakiej reakcji oczekuje on z mojej strony na ten jego rozpromieniony uśmiech?
Płeć: K

Re: Nastrój

Postprzez Amelia » Śr, 3 lip 2019, 23:11

Solve2001 napisał(a):I znowu te okropne doły wróciły. Nie ma dnia, kiedy bym się nie rozpłakała. Nie chce mi się nic, znowu nastąpiła depresja. Co ciekawe stało się tak, odkąd leki mi się skończyły, bo wcześniej brałam i wszystko było super! Teraz nic mnie nie cieszy...

To może zacznij znowu brać leki?

Tylko jeśli wszystko było super, to może oznaczać jakąś manię lub hypomanię powodowaną lekami na depresję.
Czyli może bipolar. I wtedy trzeba uważać z antydepresantami, z tego co się orientuję, stosuje się inne leki.

Trzymaj się!
Ostatnio edytowano Śr, 3 lip 2019, 23:12 przez Amelia, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
Amelia
 
Posty: 5946
Dołączył(a): Cz, 27 lip 2006, 23:00
Płeć: K

Re: Nastrój

Postprzez gość » Cz, 4 lip 2019, 17:30

Gdyby depresja była jak przeziębienie, każdy brałby jakieś leki i po kłopocie, a tymczasem nawet znani polegają w starciu z depresją, bo nigdy nie można polegać wyłącznie na lekach.
Nie jestem może dobrym przykładem, bo ubezpieczenia nie mam już z 15 lat, i leki są mi zbędne, gdyż wszystko rozwiązuje siłą woli, ale dawniej byłem bardzo chorowity i słaby, a teraz rzadko spotykam osoby które mi dorównują energią, i siłą, biorąc pod uwagę to jak jestem drobny, i wszystko to zawdzięczam wyłącznie sobie.
Dawniej wewnątrz mnie tkwił panikujący dzieciak, obecnie rozpycha się niewzruszony kolos.
Gdybym wierzył, że "coś" może rozwiązać moje problemy, już dawno bym poległ, a tymczasem wierze w siebie, i nie zawiodłem się jak dotąd na swoich możliwościach, jedyne na czym mogę zawsze polegać, to ja sam.
Wiedza o tym, że są ludzie tacy jak ja, wychodzący na solo z depresją, i wygrywający walkę, jest cenniejsza niż poleganie na lekach, bo ile można brać leki, całe życie, i co to da, bez zabezpieczonej psychiki.
Ja mam kotwice dla swojej, bez tego, nie da się walczyć, i wygrywać, bo wystarczy moment, by coś poszło nie tak, i po zawodach. Wciągam depresje nosem, i dusze smarkiem, bo mogę, i każdy kto uwierzy w siebie, też może wszystko.
Jak zarzucić kotwicę, nie doradzę, dla mnie tą kotwicą jest osoba którą poznałem przypadkiem, działa na mnie skuteczniej niż mógłby jakikolwiek lek, nawet pomimo faktu, że nie gadałem z nią od lat.
Miewam bardzo złe dni, ale mnie to już nie rusza, bo to tylko złe dni, nic więcej, były i będą zawsze, przetrwałem mnóstwo głębokich załamań nerwowych, i mogę tak bez końca, bo wiem, że nic mnie nie złamie.   
Nie trzeba od razu skakać na głęboką wodę, można powolutku, małymi kroczkami, byle dotrzeć do celu, bez chęci, nie ma zwycięzców, a z życiem nie ma żartów, albo my je, albo ono nas. :twisted:
gość
 

Re: Nastrój

Postprzez qw321 » Pn, 8 lip 2019, 21:41

Pregabalina autentycznie, doraźnie po zażyciu poprawia mi nastrój i znieczula ciało, znosi ból. Jestem zdumiony działaniem tego leku. Nie trzeba czekać tygodniami na poprawę nastroju. Przynajmniej w moim wypadku. Jakoś wcześniej nie słyszałem o tej substancji. Dziwne.

Zażywam to od niedawna. Zobaczymy co będzie później, ale jak na razie jestem zachwycony. Czuję wyraźnie oddziaływanie tego leku, ale obawiam się też, czy to jest normalne działanie? Czy aż tak ma być? Mnie to pasuje, ale eee...

... ta euforia i rozpływające się ciało... to jak narkotyk.
Avatar użytkownika
qw321
 
Posty: 2787
Dołączył(a): So, 10 sie 2013, 07:00
Płeć: M

Poprzednia strona

Powrót do Forum otwarte dla każdego

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość