Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

To forum przeznaczone jest głównie dla osób dorosłych z ZA i pokrewnymi zaburzeniami.

Chat irc (freenode): #aspi.net.pl (bramka www) (godzina 20:30)
Skype: WideŁokonferencja (Soboty@21:00)

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez gość » So, 7 wrz 2019, 21:29

Lis jesteś niereformowalny, ZA to nie choroba, leczyć można tylko z chorób, a ja słowem nawet nie odnosiłem się do ZA, bo nie ma po co. Ze zrozumieniem u ciebie pod górkę, i gdy kiedyś dojrzejesz, trzeba będzie ogłosić nowe święto narodowe, lub przynajmniej cud.
Szczę­śli­wych chwil, szczę­śli­wych dni
Za­zna­ło ser­ce me roz­dar­te...
Sny o po­tę­dze, dum­ne sny
Mi­nę­ły z wia­trem.
Avatar użytkownika
gość
 
Posty: 344
Dołączył(a): Pt, 5 lip 2019, 21:47
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez ABC72 » So, 7 wrz 2019, 21:48

Troszkę Lis może mieć rację, twierdząc, że "syn Kasi nic nie umie robić z INNEGO powodu niż ZA". Lis tu jest trochę jak to dziecko z bajki, które krzyknęło "król jest nagi" (wszyscy dorośli to widzieli, ale z góry założyli, że jest to nieprawdopodobne/niemożliwe lub pewnie "niepoprawne politycznie").
ABC72
 
Posty: 652
Dołączył(a): Wt, 19 lut 2019, 18:40
Płeć: K

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez Lis » So, 7 wrz 2019, 22:16

gość napisał(a):Lis jesteś niereformowalny, ZA to nie choroba, leczyć można tylko z chorób, a ja słowem nawet nie odnosiłem się do ZA, bo nie ma po co. Ze zrozumieniem u ciebie pod górkę, i gdy kiedyś dojrzejesz, trzeba będzie ogłosić nowe święto narodowe, lub przynajmniej cud.

Wiem że nie da się leczyć ZA tak jak np. boleriozy że weźmie antybiotyk i się jest zdrowym ale chodziło mi o terapię w których udziału nigdy nie brałem a mimo tego robie wszystko sam i nie potrzebuje nikogo do pomocy w przeciwieństwie do syna Kasi który nawet sam nie umie zjeść. A co do tego czy ZA jest chorobą to jest i to psychiczną
Avatar użytkownika
Lis
 
Posty: 228
Dołączył(a): Cz, 25 lip 2019, 07:41
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez gość » So, 7 wrz 2019, 22:48

ABC72 napisał(a):"syn Kasi nic nie umie robić z INNEGO powodu niż ZA"


To jest oczywiste, że powody są inne, ale takich rzeczy nie wypada mówić w ciemno, od orzekania przyczyn są specjaliści, a najwidoczniej w tym przypadku takowych brakło, bo mimo badań źródła przyczyn nie doszli.

Lis napisał(a):A co do tego czy ZA jest chorobą to jest i to psychiczną


Choroby psychiczne się leczy, bo to zaburzenia psychiki, ZA to defekt neurologiczny, a leków od naprawiania mózgu nie ma, i dopóki ludzie nie zaadoptują genów organizmów mających samoregeneracje, jak np wypławek, takowych nie będzie.
Szczę­śli­wych chwil, szczę­śli­wych dni
Za­zna­ło ser­ce me roz­dar­te...
Sny o po­tę­dze, dum­ne sny
Mi­nę­ły z wia­trem.
Avatar użytkownika
gość
 
Posty: 344
Dołączył(a): Pt, 5 lip 2019, 21:47
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez nonkan » So, 7 wrz 2019, 22:57

Może syn autorki wątku ma ASD lvl 2 lub nawet 3? Wiele osób na tym forum może mieć czy ma raczej lvl 1 lub nawet nie ma klinicznego przypadku ASD, tylko szerszy fenotyp autyzmu. Na tym forum są osoby, które z reguły lepiej funkcjonują niż dziecko Kasi. Może jej potomek ma jakieś PDD-NOS, autyzm atypowy, a nie ZA?

ZA może być większym upośledzeniem niż schizofrenia, chociaż przy schizofrenii leki na nią mogą dawać dodatkowe upośledzenie (które może niszczyć życie zawodowe (np. przez niemożność bezpiecznego prowadzenia samochodu) lub rodzinne (u kobiety przyjmowanie leków może źle wpływać na rozwój dziecka, myślę, że lepsze objawy schizofrenii niż niepełnosprawność u dziecka przez przyjmowanie leków na nią)).

W szkole radziłem sobie bardzo dobrze, ale do pracy zawodowej zupełnie nie mam talentu, dwa razy nawet dostałem orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy z ZUS. Do szkoły średniej jeździłem samodzielnie, nie trzeba było mnie karmić nawet w szkole podstawowej.
Ostatnio edytowano So, 7 wrz 2019, 22:59 przez nonkan, łącznie edytowano 1 raz
nonkan
 
Posty: 7199
Dołączył(a): So, 23 sie 2014, 19:44
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez gość » N, 8 wrz 2019, 10:08

Ja na szybko stwierdzam jedynie czego nie ma, a nie ma źródła problemów wynikającego z ZA.
Z drugiej strony nie można też wykluczać, że jednak ma to ZA, i inne bardziej uciążliwe dysfunkcje, bo ludzie jak to ludzie, jednego wzorca modelowego u nich nie ma, jako, że znam w ZA, skrajnie odmienne przypadki, podobnie jak i u NT, którzy nie mając ASD, też bywają dziwni, choć rzekłbym, że niekiedy nawet bardziej niż my.
Co nie zmienia faktu, że ubolewam nad poziomem diagnozowania w tym kraju, to nie wina ludzi jacy się rodzą, ale wina państwa, że nie zapewnia odpowiedniego wsparcia dla takowych ludzi, a dobra diagnostyka to podstawa, dla dalszych działań.
Szczę­śli­wych chwil, szczę­śli­wych dni
Za­zna­ło ser­ce me roz­dar­te...
Sny o po­tę­dze, dum­ne sny
Mi­nę­ły z wia­trem.
Avatar użytkownika
gość
 
Posty: 344
Dołączył(a): Pt, 5 lip 2019, 21:47
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez Lis » N, 8 wrz 2019, 11:14

Dosyć że źle diagnozują to np ja miałem diagnozę wystawioną w innym wojewudztwie bo na Podkarpaciu tylko w Rzeszowie diagnozują a do Rzeszowa mam bardzo daleko więc zdiagnozowano mnie w Tarnowie 70 km ode mnie ale przynajmniej prawidłowo mnie zdiagnozowano a nie tak jak syna Kasi który ma autyzm dziecięcy albo upośledzenie w stopniu lekkim a nie ZA bo ja mam ZA i tyle samo lat co on a różnica między nami jest okropnie duża ja nie wiem jak w tym kraju diagnozują że takie pomyłki.
Ciekawe jak on w przyszłości sobie sam poradzi skoro w wieku 16 lat nie umie nawet sam jeść a co dopiero robić inne rzeczy ja w wieku 5 lat sam jadłem czyli syn Kasi jest opóźniony w rozwoju o jakieś 13 lat może jak by go samego w las wysłać na grzyby do lasu to by zaczął myśleć i jak by go wysłać do sklepu autobusem i zostawić samego w domu to by się sam usamodzielnił wiem że to ryzykowne żeby w taki sposób usamodzielniać osobe upośledzoną ale to chyba jedyny skuteczny sposób
Avatar użytkownika
Lis
 
Posty: 228
Dołączył(a): Cz, 25 lip 2019, 07:41
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez nonkan » N, 8 wrz 2019, 17:55

gość napisał(a):Z drugiej strony nie można też wykluczać, że jednak ma to ZA, i inne bardziej uciążliwe dysfunkcje, bo ludzie jak to ludzie, jednego wzorca modelowego u nich nie ma, jako, że znam w ZA, skrajnie odmienne przypadki, podobnie jak i u NT, którzy nie mając ASD, też bywają dziwni, choć rzekłbym, że niekiedy nawet bardziej niż my.

Dostałem diagnozę ZA w specjalistycznym ośrodku ponad 10 lat temu, ale myślę, że tak naprawdę nie mam ZA, tylko jestem tym "nawet bardziej dziwnym" NT niż osoby z ZA. Normalny nie jestem. Głosów prawie nigdy nie słyszałem, nigdy nie miałem ich ciągle. Boję się o swoją przyszłość, bo godny byt zapewnia mi renta socjalna, którą łatwo stracić.
Lis napisał(a):Dosyć że źle diagnozują to np ja miałem diagnozę wystawioną w innym wojewudztwie bo na Podkarpaciu tylko w Rzeszowie diagnozują a do Rzeszowa mam bardzo daleko więc zdiagnozowano mnie w Tarnowie 70 km ode mnie ale przynajmniej prawidłowo mnie zdiagnozowano a nie tak jak syna Kasi który ma autyzm dziecięcy albo upośledzenie w stopniu lekkim a nie ZA bo ja mam ZA i tyle samo lat co on a różnica między nami jest okropnie duża ja nie wiem jak w tym kraju diagnozują że takie pomyłki.

Za upośledzenie umysłowe w stopniu lekkim nie przyznają nawet lekkiego stopnia niepełnosprawności, co według mnie jest naprawdę nie fair. Zamiast dawać trzynastki czy czternastki emerytom i rencistom powinno się wreszcie uznać lekką niepełnosprawność intelektualną za niepełnosprawność, co może kosztować wiele miliardów złotych w skali roku - znieść dodatkowe renty i emerytury i 500+ dla każdego dziecka i znajdą się pieniądze dla mniej niepełnosprawnych. Myślę, że ZA z wysoką inteligencją jest mniejszą niepełnosprawnością niż lekkie upośledzenie umysłowe, mimo tego osoby z ZA często otrzymują umiarkowany stopień niepełnosprawności, w związku z czym ci z lekką niepełnosprawnością intelektualną mogliby często otrzymywać wyższy stopień niepełnosprawności niż lekki.
Ostatnio edytowano N, 8 wrz 2019, 18:00 przez nonkan, łącznie edytowano 1 raz
nonkan
 
Posty: 7199
Dołączył(a): So, 23 sie 2014, 19:44
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez Lis » N, 8 wrz 2019, 22:17

No akurat synowi Kasi powinni dać znaczny bo nawet umiarkowany to za mało no conajmniej tak mi się wydaje
Avatar użytkownika
Lis
 
Posty: 228
Dołączył(a): Cz, 25 lip 2019, 07:41
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez nonkan » N, 8 wrz 2019, 22:35

Jeżeli nie umie sam jeść, to powinien mieć znaczny. Ci ze znacznym stopniem niepełnosprawności czy niezdolnością do samodzielnej egzystencji raczej nie są ofiarami patologii społecznych, gorzej mają ci z umiarkowanym i lekkim. Sam znacznego nigdy nie miałem, chociaż czytałem czy słyszałem o osobach, które funkcjonowały raczej lepiej ode mnie, a miały znaczny.
nonkan
 
Posty: 7199
Dołączył(a): So, 23 sie 2014, 19:44
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez Lis » Pn, 9 wrz 2019, 06:08

To też zależy od tego jak się pocygani na komisji
Avatar użytkownika
Lis
 
Posty: 228
Dołączył(a): Cz, 25 lip 2019, 07:41
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez Andegavennia » Wt, 10 wrz 2019, 19:49

Pomijając wiadome kwestie wtyków itp to zależy raczej od lokalizacji na mapie pl. Z tego co słyszałam są miejsca, gdzie ludzie łatwiej dostają za byle co, i są miejsca, gdzie nie ma szans, by uzyskać to, co się należy na dany stan zdrowia i funkcjonowania bez odwoływania się dalej, aż po sąd. Pocyganić to by każdy głupi mógł. Nie ma jednolitego orzecznictwa, bo kryteria są płynne i niestety uznaniowe.
Avatar użytkownika
Andegavennia
 
Posty: 2487
Dołączył(a): N, 18 mar 2012, 00:00
Płeć: K

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez Lis » So, 14 wrz 2019, 06:39

No niestety tak jest gdybym mógł poszedł bym do komisji w Dębicy ale niestety że należę do powiatu jasielskiego to musze do Jasła a tu trudno dostać żeby dali mi stopień lekki to musiałem dużo nacyganić
Avatar użytkownika
Lis
 
Posty: 228
Dołączył(a): Cz, 25 lip 2019, 07:41
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez nonkan » So, 14 wrz 2019, 22:14

Ile masz lat? Dali ci lekki stopień niepełnosprawności? Jak z pracą? Czy chodzisz na studia (lub chodziłeś)?

Myślę, że mógłbym nie dostać umiarkowanego stopnia niepełnosprawności, gdybym stanął na komisji przed zakończeniem chodzenia na zajęciach na studia albo przynajmniej przed otrzymaniem diagnozy zaburzeń schizotypowych. A niektórzy dostawali znaczny nawet... Na studia dojeżdżałem samemu, ale nie miałem żadnych znajomych i przyjaciół, nie miałem też wówczas pracy. Średnie miałem ok. 4 - 4,5, najniższe na piątym roku, kiedy miałem już "koincydencje".
nonkan
 
Posty: 7199
Dołączył(a): So, 23 sie 2014, 19:44
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez qw321 » Pn, 16 wrz 2019, 10:39

No i dostałem stopień znaczny na 1 rok.
Avatar użytkownika
qw321
 
Posty: 2891
Dołączył(a): So, 10 sie 2013, 07:00
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez Lis » Pn, 16 wrz 2019, 20:35

qw321 napisał(a):No i dostałem stopień znaczny na 1 rok.
na samego aspergera czy coś jeszcze
Avatar użytkownika
Lis
 
Posty: 228
Dołączył(a): Cz, 25 lip 2019, 07:41
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez nonkan » Pn, 16 wrz 2019, 20:53

qw321 napisał(a):No i dostałem stopień znaczny na 1 rok.

A masz rentę? Byłeś na komisji w ZUS? Jaki poziom depresji miałeś (lekki, umiarkowany, znaczny)? Zdajesz się funkcjonować całkiem nieźle jak na osobę z takim orzeczeniem o niepełnosprawności, dawniej była tu taka użytkowniczka, co też miała ZA i depresję, raz dostała znaczny stopień niepełnosprawności, chyba na pięć lat. Nie przedłużała orzeczenia, nie chciała być niepełnosprawną. Myślę, że orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy z ZUS może gorzej świadczyć o poziomie funkcjonowania osoby niż otrzymanie znacznego stopnia niepełnosprawności, nie mówiąc już o umiarkowanym. Powiedziałbym, że osoby z lekką niepełnosprawnością intelektualną, które w ogóle nie otrzymują orzeczenia o niepełnosprawności, mogą funkcjonować niżej niż my, którzy otrzymaliśmy orzeczenia o różnych stopniach.
nonkan
 
Posty: 7199
Dołączył(a): So, 23 sie 2014, 19:44
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez Mruczanka » Pn, 16 wrz 2019, 22:17

qw321 napisał(a):No i dostałem stopień znaczny na 1 rok.


Gratulować :good:
" Na pochmurnym niebie utkanym z cieni,
Widzę jak w tańcu oplatają Cię koszmary.
Nie zapominaj, że serca nie da się zabić,
Nie zapominaj, że sny nie muszą się spełnić."

- Arigato, Ruki
Avatar użytkownika
Mruczanka
 
Posty: 6644
Dołączył(a): Pt, 19 kwi 2013, 13:08
Lokalizacja: Jakiej reakcji oczekuje on z mojej strony na ten jego rozpromieniony uśmiech?
Płeć: K

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez nonkan » Pn, 16 wrz 2019, 22:33

A u mnie dobrze będzie, jeśli chociaż na rok mi przedłużą rentę socjalną. Ostatnio przedłużyli mi o trzy lata. Jeżeli przedłużą znowu, możliwe, że pójdę na oddział dzienny i będzie się tam kombinować z lekami. Mogę się bać pójścia na oddział dzienny, bo tam trzeba zmieniać buty, a ja mam "lęk" przed zakażeniem.
nonkan
 
Posty: 7199
Dołączył(a): So, 23 sie 2014, 19:44
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez qw321 » Pn, 16 wrz 2019, 22:41

nonkan napisał(a):
qw321 napisał(a):No i dostałem stopień znaczny na 1 rok.

A masz rentę? Byłeś na komisji w ZUS? Jaki poziom depresji miałeś (lekki, umiarkowany, znaczny)? Zdajesz się funkcjonować całkiem nieźle jak na osobę z takim orzeczeniem o niepełnosprawności, dawniej była tu taka użytkowniczka, co też miała ZA i depresję, raz dostała znaczny stopień niepełnosprawności, chyba na pięć lat. Nie przedłużała orzeczenia, nie chciała być niepełnosprawną. Myślę, że orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy z ZUS może gorzej świadczyć o poziomie funkcjonowania osoby niż otrzymanie znacznego stopnia niepełnosprawności, nie mówiąc już o umiarkowanym. Powiedziałbym, że osoby z lekką niepełnosprawnością intelektualną, które w ogóle nie otrzymują orzeczenia o niepełnosprawności, mogą funkcjonować niżej niż my, którzy otrzymaliśmy orzeczenia o różnych stopniach.


Nie mam renty. O tym ewentualnie będę myślał kiedyś. Byłem na komisji Powiatowego Zespołu do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności. Orzeczenie pozwala na pobierania zasiłku stałego z opieki społecznej i zasiłku pielęgnacyjnego. Wynosi to łącznie siedemset kilka zł.

Ja w miarę normalnie funkcjonowałem jako dziecko. Potem kiepsko i nigdy już normalnie. Jestem aspołeczny, nie radzę sobie w kontaktach z ludźmi. Oni mnie męczą, nie lubię ich. Jestem wiecznie zmęczony, niewyspany i obolały. Jeśli miałbym ocenić poziom depresji, oceniłbym go na znaczny. Poza tym mam wiele innych dolegliwości. Jest mi naprawdę kur...ko ciężko.

Lis napisał(a):
qw321 napisał(a):No i dostałem stopień znaczny na 1 rok.
na samego aspergera czy coś jeszcze


Ze względu na ZA i depresję, chociaż na wniosku mój lekarz rodzinny wypisał również moje choroby współistniejące, jednak symbol przyczyny mojej niepełnosprawności to 02-P.
Avatar użytkownika
qw321
 
Posty: 2891
Dołączył(a): So, 10 sie 2013, 07:00
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez nonkan » Pn, 16 wrz 2019, 22:54

Ciekawe, czy te choroby współistniejące miały jakiś wpływ na przyznanie Ci znacznego stopnia niepełnosprawności, czy gdybyś miał tylko zaburzenia psychiczne, to też byś dostał znaczny. Ciekawe, czy znaczny stopień niepełnosprawności wystarczy, aby otrzymać 500+ dla osób niesamodzielnych. Czy też może trzeba mieć orzeczenie z ZUS o niezdolności do samodzielnej egzystencji.

Ja nie byłem nigdy normalny, nie radziłem sobie z tym, co trudne. Powiedziałbym, że mam ciężkie zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, w dodatku mam bardzo duże problemy ze sferą religijną. Te rzeczy (książkowe OCD i poważne trudności duchowe) mogą bardzo obniżać poziom mojego funkcjonowania. Klasyczne religie monoteistyczne mogą być jakby "doskonałym paliwem" dla OCD. Dla mnie dużym wyzwaniem jest umycie się, wzięcie prysznica. W ogóle nie chce mi się tego robić i nawet nie czuję zbytnio potrzeby, aby to robić. Ubieranie się też może być w pewnym sensie kłopotliwe. Mogę mieć urojenia odniesienia od kilku lat.
nonkan
 
Posty: 7199
Dołączył(a): So, 23 sie 2014, 19:44
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez Mruczanka » Pn, 16 wrz 2019, 23:02

nonkan napisał(a):A u mnie dobrze będzie, jeśli chociaż na rok mi przedłużą rentę socjalną. Ostatnio przedłużyli mi o trzy lata. Jeżeli przedłużą znowu, możliwe, że pójdę na oddział dzienny i będzie się tam kombinować z lekami. Mogę się bać pójścia na oddział dzienny, bo tam trzeba zmieniać buty, a ja mam "lęk" przed zakażeniem.


O, ironio!
Boisz się zakażenia, ale nie przeszkadza Ci się nie myć tygodniami i hodować na ciele bakterie kałowe zdolne do spowodowania jakiegoś zakażenia :lol:
" Na pochmurnym niebie utkanym z cieni,
Widzę jak w tańcu oplatają Cię koszmary.
Nie zapominaj, że serca nie da się zabić,
Nie zapominaj, że sny nie muszą się spełnić."

- Arigato, Ruki
Avatar użytkownika
Mruczanka
 
Posty: 6644
Dołączył(a): Pt, 19 kwi 2013, 13:08
Lokalizacja: Jakiej reakcji oczekuje on z mojej strony na ten jego rozpromieniony uśmiech?
Płeć: K

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez Krzyś » Wt, 17 wrz 2019, 22:51

nonkan napisał(a):Ciekawe, czy znaczny stopień niepełnosprawności wystarczy, aby otrzymać 500+ dla osób niesamodzielnych. Czy też może trzeba mieć orzeczenie z ZUS o niezdolności do samodzielnej egzystencji.
Znaczny stopień niepełnosprawności nie wystarczy. Trzeba mieć orzeczenie z ZUS o niezdolności do samodzielnej egzystencji.
Ostatnio edytowano Wt, 17 wrz 2019, 22:52 przez Krzyś, łącznie edytowano 1 raz
Pozdrowienia,
Krzyś
Avatar użytkownika
Krzyś
 
Posty: 1848
Dołączył(a): Wt, 25 lip 2006, 23:00
Lokalizacja: Lublin / M / 32 / zdiagnozowany
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez nonkan » Śr, 18 wrz 2019, 14:55

Mruczanka napisał(a):O, ironio!
Boisz się zakażenia, ale nie przeszkadza Ci się nie myć tygodniami i hodować na ciele bakterie kałowe zdolne do spowodowania jakiegoś zakażenia :lol:

Rzeczywiście nie przeszkadza mi niemycie się tygodniami. Mam nadzieję, że bakterii kałowych na ciele nie hoduję. Jeżeli gdzieś można byłoby się ich spodziewać, to raczej tylko w rejonie pośladków.

Myślę, że trudniej może być otrzymać zaświadczenie o całkowitej niezdolności do pracy z ZUS niż znaczny stopień niepełnosprawności (przynajmniej w niektórych przypadkach). Kiedyś czytałem o osobie ze schizofrenią (chyba paranoidalną), która miała znaczny stopień niepełnosprawności i nie dostała renty socjalnej.

Nie wiem, czy nie mam schizofrenii (np. paranoidalnej), może nawet w dodatku do ZA. Może od kilku lat mam ewidentne urojenia (np. odniesienia). Ja uważam, że to jakieś zjawiska nadprzyrodzone czy paranormalne. Dwa razy dostałem rentę socjalną, ale nie wiem, czy mi przedłużą, bo obroniłem pracę magisterską, pracowałem przez kilka miesięcy (dzięki orzeczeniu i wykonywane czynności były banalne) i ponad dwa i pół roku temu zaprzeczono występowaniu u mnie schizofrenii. Teraz "urojeń" jest o wiele więcej niż wtedy.
nonkan
 
Posty: 7199
Dołączył(a): So, 23 sie 2014, 19:44
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez qw321 » Pt, 20 wrz 2019, 23:45

nonkan napisał(a):Ciekawe, czy te choroby współistniejące miały jakiś wpływ na przyznanie Ci znacznego stopnia niepełnosprawności, czy gdybyś miał tylko zaburzenia psychiczne, to też byś dostał znaczny. Ciekawe, czy znaczny stopień niepełnosprawności wystarczy, aby otrzymać 500+ dla osób niesamodzielnych. Czy też może trzeba mieć orzeczenie z ZUS o niezdolności do samodzielnej egzystencji.



Choroby współistniejące miały raczej mały wpływ, bo poprzednio wniosek wypisał tylko psychiatra i również dostałem znaczny stopień.

Jestem zapisany w fundacji wspierającej osoby niepełnosprawne. Dzisiaj miałem spotkanie z panią, która twierdziła, że 500+ mi się należy i powinienem złożyć wniosek. W orzeczeniu jest napisane, że wymagam stałej opieki i pomocy osób w pełnieniu ról społecznych w związku z niezdolnością do samodzielnej egzystencji. Nie wiem, czy ZUS będzie powoływał jeszcze specjalną komisję, to się okaże, gdy złożę wniosek. W tej chwili mam zasiłek stały i pielęgnacyjny. Gdy dojdzie 500+, będzie można z tego wszystkiego skromnie pożyć, bo to byłoby już ponad 1300 zł. Gdy pójdę do pracy, zawieszą mi zasiłek stały. Zastanawiam się nad tym. Fundacja ma mi w tym pomóc, w znalezieniu odpowiedniej pracy, na miarę moich obecnych możliwości. Zobaczymy co będzie dalej.
Avatar użytkownika
qw321
 
Posty: 2891
Dołączył(a): So, 10 sie 2013, 07:00
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez Krzyś » So, 21 wrz 2019, 02:10

Wszystkie cytowane w prasie wypowiedzi pracowników ZUS, artykuły na stronach dla niepełnosprawnych zgodnie stanowią, iż trzeba mieć orzeczenie o niezdolności do samodzielnej egzystencji albo niezdolności do pracy wydane przez ZUS - takie samo, jakie wydaje się dla celów rentowych. (Ustawa wspomina o "orzeczeniu o całkowitej niezdolności do pracy i niezdolności do samodzielnej egzystencji" nie precyzując, kto ma to wystawić (przy czym dalej jest nie-wprost określone, że takie orzeczenie wystawia lekarz-orzecznik ZUS), ale nie wydaje mi się, ażeby to miało jakiekolwiek znaczenie praktyczne w tym przypadku, bo to ZUS interpretuje ustawę).
Pozdrowienia,
Krzyś
Avatar użytkownika
Krzyś
 
Posty: 1848
Dołączył(a): Wt, 25 lip 2006, 23:00
Lokalizacja: Lublin / M / 32 / zdiagnozowany
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez nonkan » So, 21 wrz 2019, 22:06

qw321 napisał(a):W orzeczeniu jest napisane, że wymagam stałej opieki i pomocy osób w pełnieniu ról społecznych w związku z niezdolnością do samodzielnej egzystencji.

Na czym polega ta stała opieka, pomoc? Nie jesteś w stanie np. samemu zrobić sobie jedzenia czy iść na zakupy lub do lekarza? To, co napisali w orzeczeniu, chyba ma związek nie z samym ZA, tylko depresją, która wygląda na ciężką (mającą najwyższy stopień nasilenia w trzystopniowej skali). Czy masz problemy w przeżywaniu przyjemności? Czy prowadziłeś ostatnio samochód, masz możliwość bezpiecznego prowadzenia samochodu? Jeśli tak, to może być Ci o wiele łatwiej znaleźć pracę.

Obecnie nie mam depresji, miałem ją tylko sporadycznie. Boję się, że nie będę mógł godnie żyć za kilka tygodni, bo lekarz orzecznik ZUS nie uzna mnie za całkowicie niezdolnego do pracy. Mój stan wcale się nie polepszył w porównaniu z tym, co było trzy lata temu. Dzisiaj wziąłem prysznic i bywało to niezbyt przyjemne, kontakt skóry głowy z chłodnym szamponem był "dość niemiły". Moją bardzo słabą stroną jest dbałość o higienę i schludny wygląd. Mam takie natręctwa, że mogę się bać wykonywać wiele czynności, z którymi inni nie mają problemu.

Uważam, że rząd powinien wspomóc tych niepełnosprawnych w stosunkowo lekkim stopniu, takich, którzy nie mają szans na I grupę czy orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy. Dawanie trzynastek emerytom i rencistom jawi mi się jako skandaliczne - powinno się w pierwszej kolejności zadbać o te osoby, którym szczególnie trudno o dochód wynoszący chociażby kilkaset złotych na miesiąc.

Brat jednego z moich rodziców padł ofiarą wyzysku pracodawcy - zarabia 500 zł za trzy czwarte etatu, i to chyba brutto, nawet nie ma zapewne ubezpieczenia, to może być praca na czarno. Wykonuje pracę, a płacą mu mniej niż połowa pracy minimalnej. Mieszka na wsi i nie prowadzi samochodu, chociaż kiedyś zdobył prawo jazdy.
Ostatnio edytowano So, 21 wrz 2019, 22:17 przez nonkan, łącznie edytowano 2 razy
nonkan
 
Posty: 7199
Dołączył(a): So, 23 sie 2014, 19:44
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez ABC72 » So, 21 wrz 2019, 23:09

nonkan napisał(a): Dzisiaj wziąłem prysznic i bywało to niezbyt przyjemne, kontakt skóry głowy z chłodnym szamponem był "dość niemiły". Moją bardzo słabą stroną jest dbałość o higienę i schludny wygląd. Mam takie natręctwa, że mogę się bać wykonywać wiele czynności, z którymi inni nie mają problemu.



Puść pod prysznicem ciepłą wodę i połóż pod strumieniem wody żel pod prysznic i szampon. Potem idź się załatwić albo po prostu powoli się rozbieraj - preparaty do mycia w tym czasie trochę ogrzeją się od lecącej na nie ciepłej wody.

Fajnie jest być czystym i skóra wtedy lepiej oddycha. Szkoda, żeby niska temperatura np. szamponu Ci w tym przeszkadzała.
ABC72
 
Posty: 652
Dołączył(a): Wt, 19 lut 2019, 18:40
Płeć: K

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez Amelia » Cz, 26 wrz 2019, 18:35

Moze jeszcze lepiej byloby rozwodnić małą porcję szamponu cieplą wodą. I takie sa tez zalecenia, żeby nie dawać szamponu od razu na glowe, bo może podrażnić, tylko rozmieszac z woda na dłoni.
Albo ulepszyć radę ABC72 i wlozyć calą butelkę do miski z ciepłą woda. Z tym, że jest ryzyko, ze ogrzewanie moze skrócic datę przydatności szamponu.
Ostatnio edytowano Cz, 26 wrz 2019, 18:38 przez Amelia, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
Amelia
 
Posty: 6010
Dołączył(a): Cz, 27 lip 2006, 23:00
Płeć: K

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez Horka » Pt, 27 wrz 2019, 20:33

Albo - mieć specjalną butelkę po zużytym szamponie, do której wlewasz troche szamponu + dość dużo wody, mieszasz to poprzez wstrząsanie i tym myjesz włosy - ja tak od niedawna robię i uwaam, że to jest lepsze rozwiązanie, bo unikasz nierównomiernego rozprowadzenia środka. Ew. jesli masz krótkie włosy to możesz zastanawiać się nad użyciem takich jakby "mydeł w żelu"? - nie wiem, jak to sięnazywa dokładnie, chodzi mi o coś takiego: https://napieknewlosy.pl/pl/p/Agafii-My ... w-300ml/77 - to nie daje takiego uczucia zimna przy rozprowadzaniu, choc dość slabo się pieni i może być trudno tym umyć dłuższe włosy. Ja używam - bardzo polecam - przyjemnie pachnie i nie podraznia, nawet jeśli masz skłonności do alergii...

Qw - no to chyba gratulacje? Może wreszcie sie coś u Ciebie ruszy i będzie jakoś lepiej? :)
Przeto, jak z dzikiej knieje gdy szczwaniem gnana *
* Pędem bieży do strumienia łania stroskana, *
* Tak i dusza moja licha *
* Do Ciebie spragniona wzdycha, [...] *


[nie mam ZA]
Avatar użytkownika
Horka
 
Posty: 565
Dołączył(a): Wt, 8 sie 2017, 22:49
Lokalizacja: Գեղամա լեռնաշղթա
Płeć: K

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez nonkan » N, 29 wrz 2019, 03:24

qw321 może spróbować w ZUS-ie, może będzie miał z tego sporo pieniędzy, nawet 1600 zł miesięcznie. Ciekawe, czy przyznaliby mu orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy i niezdolności do samodzielnej egzystencji.

Wczoraj ok. 22 brałem prysznic. Woda nie była zbyt gorąca, pewnie dlatego, że nie grzała się zbyt długo. Szampon nie był zbyt zimny, może dlatego, że wczoraj było palone w piecu i temperatura w łazience mogła być wyższa niż tydzień temu.

We wtorek byłem u psychologa czy psychoterapeuty i stwierdzono, że powinienem udać się do szpitala (co najmniej na oddział dzienny) i nie chciano mnie przyjąć do grupy wsparcia dla osób niepełnosprawnych, która miałaby spotkania dwa razy w tygodniu. Powiedziano mi, że rozmowa z psychologiem raz w tygodniu (czy może nawet i grupa wsparcia dwa razy w tygodniu) to za mało jak na moje problemy. Mam nadzieję, że nie zabiorą mi renty, mój stan raczej się pogorszył, nie poprawił, mam takie same zaburzenia, co trzy lata temu.
nonkan
 
Posty: 7199
Dołączył(a): So, 23 sie 2014, 19:44
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez qw321 » N, 29 wrz 2019, 11:12

Krzyś napisał(a):Wszystkie cytowane w prasie wypowiedzi pracowników ZUS, artykuły na stronach dla niepełnosprawnych zgodnie stanowią, iż trzeba mieć orzeczenie o niezdolności do samodzielnej egzystencji albo niezdolności do pracy wydane przez ZUS - takie samo, jakie wydaje się dla celów rentowych. (Ustawa wspomina o "orzeczeniu o całkowitej niezdolności do pracy i niezdolności do samodzielnej egzystencji" nie precyzując, kto ma to wystawić (przy czym dalej jest nie-wprost określone, że takie orzeczenie wystawia lekarz-orzecznik ZUS), ale nie wydaje mi się, ażeby to miało jakiekolwiek znaczenie praktyczne w tym przypadku, bo to ZUS interpretuje ustawę).


No chyba różnie można to interpretować. Na stronie zus.pl widnieje takie coś:

Jeśli nie masz orzeczenia potwierdzającego niezdolność do samodzielnej egzystencji albo upłynął okres, na który zostało ono wydane, do wniosku dołącz zaświadczenie o stanie zdrowia wydane przez lekarza nie wcześniej niż na miesiąc przed złożeniem wniosku, oraz – jeśli posiadasz – dokumentację medyczną i inne dokumenty, które mają znaczenie przy orzekaniu o niezdolności do samodzielnej egzystencji, np.:

kartę badania profilaktycznego,
dokumentację rehabilitacji leczniczej lub zawodowej.
Jeśli posiadasz – dołącz także orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności.



Kobieta z fundacji poleca mi złożyć ten wniosek. Nie zaszkodzi, a może pomoże.

nonkan napisał(a):Na czym polega ta stała opieka, pomoc? Nie jesteś w stanie np. samemu zrobić sobie jedzenia czy iść na zakupy lub do lekarza?


Mogę iść bez problemu do lekarza, czy na zakupy. Jeśli chodzi o jedzenie, to zrobić jakieś tam kanapki potrafię i kilka najprostszych ciepłych posiłków, ale potrafię nic nie jeść przez cały dzień, bo nie odczuwam głodu, a nawet jeśli poczuję się głodny, to przeciągam zrobienie sobie jedzenia tyle, ile się da, bo nie chce mi się tego robić :roll: Inne osoby pilnują mnie więc z tym jedzeniem.

Ileż można jeść do cholery? Na przyrządzanie posiłków, gotowanie i sprzątanie po tym wszystkim traciłbym pół dnia. I ludzie tak naprawdę żyją? Chce im się? Nigdy nie byłem w samodzielnej egzystencji. Nigdy nie "prowadziłem domu". Gdy pracowałem, jedynie dokładałem się do życia i nic z takich przyziemnych ;) spraw mnie nie interesowało. Czasami jednak wzywano mnie do spraw technicznych. Nie wiem ile bym pożył, żyjąc samemu. Roztrwoniłbym bym pieniądze (tak, bo nawet nimi nie potrafię gospodarować) i umarł z wycieńczenia organizmu.

Na orzeczeniu jest napisane między innymi, że:

Wskazania dotyczące

- odpowiedniego zatrudnienia - niezdolność do pracy
- uczestnictwa w terapii zajęciowej - wymaga
- konieczności w zaopatrzenia w przedmioty ortopedyczne, środki pomocnicze oraz pomoce techniczne, ułatwiające funkcjonowanie danej osoby - wymaga
- korzystania z systemu środowiskowego wsparcia w samodzielnej egzystencji, przez co rozumie się korzystanie z usług socjalnych, opiekuńczych, terapeutycznych i rehabilitacyjnych świadczonych przez sieć instytucji pomocy społecznej, organizacje pozarządowe oraz inne placówki - wymaga


No i na tym ma polegać ta pomoc. Terapia, psycholog, psychiatra, GOPS, itp.

nonkan napisał(a):To, co napisali w orzeczeniu, chyba ma związek nie z samym ZA, tylko depresją, która wygląda na ciężką (mającą najwyższy stopień nasilenia w trzystopniowej skali). Czy masz problemy w przeżywaniu przyjemności? Czy prowadziłeś ostatnio samochód, masz możliwość bezpiecznego prowadzenia samochodu? Jeśli tak, to może być Ci o wiele łatwiej znaleźć pracę.


Tak, to na pewno ma związek również z depresją, a może przede wszystkim? Niemal nic nie sprawia mi przyjemności. Samochód prowadzę często, myślę że bezpiecznie. Lubię prowadzić. To jedna z niewielu rzeczy, która sprawia mi od czasu do czasu przyjemność.

Horka napisał(a):Qw - no to chyba gratulacje? Może wreszcie sie coś u Ciebie ruszy i będzie jakoś lepiej? :)



Może :).

nonkan napisał(a):qw321 może spróbować w ZUS-ie, może będzie miał z tego sporo pieniędzy, nawet 1600 zł miesięcznie. Ciekawe, czy przyznaliby mu orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy i niezdolności do samodzielnej egzystencji.


Na razie wystarczy mi to co jest. Mam jeszcze kilka spraw do załatwienia, kilka możliwości. Zobaczymy co będzie dalej.


Może to wszystko jest trochę chaotyczne, com napisał, ale wiecie, nie czuję się zbyt dobrze, delikatnie mówiąc.
Avatar użytkownika
qw321
 
Posty: 2891
Dołączył(a): So, 10 sie 2013, 07:00
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez nonkan » N, 29 wrz 2019, 23:15

Na początku (w 2015 r.) napisali na orzeczeniu o niepełnosprawności "niezdolny do pracy", ale w 2017 wskazali, że "stanowisko przystosowane" - mogę się bać, że zabiorą mi rentę. Na obydwu orzeczeniach był "tylko" umiarkowany stopień niepełnosprawności i myślę, że gdyby dali znaczny, to nie przesadziliby jakoś szczególnie, biorąc pod uwagę to, jak Ty funkcjonujesz. Ja też sam pojadę do lekarza czy na zakupy, zrobię sobie niektóre ciepłe posiłki (np. budyń, placki ziemniaczane, naleśniki), chociaż zupy nie potrafię ugotować. W pewnym obszarze mogę funkcjonować nawet gorzej od Ciebie, bo nie prowadzę samochodu i nigdy nie prowadziłem, nie mam nawet prawa jazdy. Może masz wyższy stopień niepełnosprawności dlatego, bo trudniej u Ciebie o doświadczenie przyjemności? I ta różnica przeważyła? A może gdyby mnie badali ci sami orzecznicy, co Ciebie, to też bym dostał znaczny stopień? Na orzeczeniu nigdy nie miałem wskazań do warsztatów terapii zajęciowej, informacji o konieczności w zaopatrzenia w przedmioty ortopedyczne, środki pomocnicze oraz pomoce techniczne, ułatwiające funkcjonowanie danej osoby oraz tego, że wymagam korzystania z systemu środowiskowego wsparcia w samodzielnej egzystencji, przez co rozumie się korzystanie z usług socjalnych, opiekuńczych, terapeutycznych i rehabilitacyjnych świadczonych przez sieć instytucji pomocy społecznej, organizacje pozarządowe oraz inne placówki.
nonkan
 
Posty: 7199
Dołączył(a): So, 23 sie 2014, 19:44
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez qw321 » Pn, 30 wrz 2019, 17:35

Ja mam znaczny stopień od 2014 roku. Najpierw dostałem na 2 lata, potem znów na 2 lata, a teraz na rok. Chodzi mi jednak o orzeczenie z Powiatowego Zespołu..., Ty piszesz o ZUSowskim chyba, tak, bo masz rentę? O rentę nie jest łatwo, możliwe że komisja ZUSowska jest "gorsza".

Wniosek o zasiłek stały złożyłem dopiero w tym roku.
Avatar użytkownika
qw321
 
Posty: 2891
Dołączył(a): So, 10 sie 2013, 07:00
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez nonkan » Pn, 30 wrz 2019, 18:03

Miałem rentę przez 4 lata, nie wiem, czy mi za parę tygodni przedłużą. Rentę rzeczywiście jest ciężko dostać, niestety. Uważam, że powinni dawać 500+ wszystkim niepełnosprawnym bez renty czy emerytury. Żadnych trzynastek czy czternastek. Emeryci oraz renciści i tak mają dochody, ich emerytury czy renty zapewne będą podwyższane, po co więc dawać im trzynastki? Lepiej dać tym, którzy renty czy emerytury nie mają! Boję się o swoją finansową przyszłość. Tym, którzy mają niepełnosprawność od młodego wieku, trudniej jest otrzymać rentę niż osobom, które pracowały i miały okresy składkowe i nieskładkowe. Uważam, że to nie jest fair. Nie chcę paść ofiarą jakiejś patologii na rynku pracy. Moja natura mieć rentę niż pracować na czarno czy nawet bez tych wszystkich ubezpieczeń, jakie mają zatrudnieni na umowę o pracę. "Umowy śmieciowe" uznaje za wyzysk w majestacie prawa.

Bierzesz jakieś leki psychiatryczne? Jeśli tak, to czy przeszkadzają one w prowadzeniu samochodu?
Ostatnio edytowano Pn, 30 wrz 2019, 18:07 przez nonkan, łącznie edytowano 2 razy
nonkan
 
Posty: 7199
Dołączył(a): So, 23 sie 2014, 19:44
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez Amelia » Wt, 1 paź 2019, 20:47

Horka napisał(a): Ew. jesli masz krótkie włosy to możesz zastanawiać się nad użyciem takich jakby "mydeł w żelu"? - nie wiem, jak to sięnazywa dokładnie, chodzi mi o coś takiego: https://napieknewlosy.pl/pl/p/Agafii-My ... w-300ml/77 - to nie daje takiego uczucia zimna przy rozprowadzaniu, choc dość slabo się pieni i może być trudno tym umyć dłuższe włosy.

To mi przypomniało, że istnieją szampony w kostce, jak mydło. Nadają się do każdej długości włosów i dobrze pienią (przynajmniej te, które znam). Przy okazji - dobrze sprawdzają się w podróży, szczególnie samolotem.
Przepraszam za offtop, ale nie mogłam się powstrzymać :)
Ostatnio edytowano Wt, 1 paź 2019, 20:47 przez Amelia, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Amelia
 
Posty: 6010
Dołączył(a): Cz, 27 lip 2006, 23:00
Płeć: K

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez qw321 » Śr, 2 paź 2019, 14:33

nonkan napisał(a):Bierzesz jakieś leki psychiatryczne? Jeśli tak, to czy przeszkadzają one w prowadzeniu samochodu?


W tej chwili tak, biorę leki. Wróciłem do duloxetyny. Odtruwam się od lorazepamu, bo znów się uzależniłem, ale za to jestem na bromazepamie w małych dawkach. Dużo łatwiej jest to znieść. Uzależnienie od benzodiazepin to paskudna rzecz. Zespół abstynencyjny jest potworny.


Ogólnie leki antydepresyjne nie przeszkadzają w prowadzeniu samochodu. W ulotkach najczęściej chyba jest napisane, żeby najpierw poznać działanie leków. Przez pierwszych kilka dni mogą wystąpić nasilone objawy niepożądane.

Benzodiazepiny powodują otępienie i senność. Po nich nie należy prowadzić samochodu, ani obsługiwać maszyn.

Raz jechałem samochodem w pierwsze dni odtruwania się od lorazepamu. Wtedy tak, paranoja, zniekształcony obraz i roztrzęsienie na pewno przeszkadzają w prowadzeniu samochodu ;). Pojechałem jednak tylko do pobliskiego Dino. Potem uznałem, że lepiej było nie wsiadać do tego samochodu. Czułem się gorzej niż nowicjusz. W ogóle uznałem, że lepiej było nie wychodzić z domu. Ciekawie musiało to wyglądać, gdy ręce trzęsły mi się przy płaceniu :P.
Avatar użytkownika
qw321
 
Posty: 2891
Dołączył(a): So, 10 sie 2013, 07:00
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez Lis » So, 5 paź 2019, 14:41

Na was działają leki na depresję a na mnie niby działają bo nie chce się już zabić tak jak przed braniem leków ale zaczęła się szkoła przyszła jesień i depresja wraca tak na mnie działa marnowanie czasu w szkole i szara jesień nie nawidze jesieni lubie tylko lato i prawdziwą zime i późną wiosnę
Avatar użytkownika
Lis
 
Posty: 228
Dołączył(a): Cz, 25 lip 2019, 07:41
Płeć: M

Poprzednia strona

Powrót do Forum otwarte dla każdego

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości