Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

To forum przeznaczone jest głównie dla osób dorosłych z ZA i pokrewnymi zaburzeniami.

Chat irc (freenode): #aspi.net.pl (bramka www) (godzina 20:30)
Skype: WideŁokonferencja (Soboty@21:00)

Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez kasia » Pt, 6 sty 2017, 22:04

Witam.
Mam dziecko z Zespołem Aspergera. Syn skończył 16 lat i w ostatnim orzeczeniu otrzymał stopień umiarkowany. Po odwołaniu wojewódzki zespół orzekania utrzymał w mocy orzeczenie powiatowego zespołu o stopniu umiarkowanym.
Obecnie mimo wieku ciągle potrzebuje naszej pomocy przy podstawowych czynnościach życiowych. Muszę go wozić i przywozić ze szkoły. W tym czasie cały czas jestem pod telefonem i czasami kilkakrotnie dzwonią, żebym przyszła bo jest problem. Syn ma kształcenie indywidualne
, mimo to kontakt z nim jest bardzo trudny. Unika ludzi i nigdzie się nie odzywa. Ponadto jada bardzo wybiórczo. Nie bierze łyżki w ręce i trzeba go karmić, zarówno przed jak i po szkole. Kanapek wcale nie jada. Przy myciu też trzeba mu pomagać.
Nie wiem czy mamy szansę na znaczny stopień bez którego nie przyznają że wymaga opieki.
Może ktoś miał podobny problem. Proszę o informację.
kasia
 

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez Aerrae » Pt, 6 sty 2017, 23:08

Jakie macie terapie i z czego wynika takie zachowanie syna, bo przecież nie z ZA? Oprócz ZA macie też jakąś inną diagnozę? Generalnie przyjmuje się, że ZA wyklucza upośledzenie umysłowe.
Aerrae
 
Posty: 1577
Dołączył(a): Pn, 13 lip 2015, 11:29
Płeć: K

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez kasia » Pt, 6 sty 2017, 23:55

ZA zdiagnozowano dość późno. Początkowo wszystko szło w kierunku zaburzeń neurologicznych , ale kolejne badania nic nie stwierdzały jednoznacznie i przepisywano tylko kolejne "otumaniacze". Ale szkualismy dalej. Ukierunkowano nas na zaburzenia sensoryczne i nadwrażliwośc, ale tu nic oficjalnego. chociaż niektóre fakty to potwerdzają , syn nie lubi dotykać metalowych przedmiotów , nie toleruje zbyt gładkich i "śliskich" ubran i drażnią go metki przy ubraniach. Dochodzą do tego dodatkowo bodźce słuchowe i wizualne. Intelektualnie nie ma większych problemów, w szkole radzi sobie w miarę dobrze zwłaszcza z przedmiotami ścisłymi, z humanistycznymi już nie jest tak dobrze. Problem stanowią zawsze emocje. Nie mamy innej diagnozy. Terapie prowadzimy w kierunku ZA i zaburzeń sensorycznych.
kasia
 

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez Aerrae » So, 7 sty 2017, 18:32

To kup mu drewniane sztućce (bądź z takiego tworzywa jakie zaakceptuje dotykowo) i przestań z niego robić kalekę.
Jeśli jest w normie intelektualnej i nie ma innych niepełnosprawności (ruchowych na przykład) to zwyczajnie zrobiliście mu krzywdę. Wy, jego rodzice.
Wybacz, że tak ostro - być może nie napisałaś o jakiś innych czynnikach, które wami kierowały, ale szczerze powiedziawszy nie przychodzi mi do głowy nic (oprócz wspomnianej niepełnosprawności ruchowej albo umysłowej), co mogłoby to usprawiedliwić. I - przyznam się, jest to jeden z moich lęków jako rodzica - że moje dziecko nie byłoby w stanie obie poradzić beze mnie. Jednym z głównych celów, jakie mam, jest to, żeby mój syn był samodzielny. I może nie uda mi się zapewnić tego, że będzie miał przyjaciół i będzie szczęśliwy, ale będzie potrafił ogarnąć codzienne sprawy. Twój, jak piszesz, tego nie potrafi. I ZA nie ma z tym nic wspólnego.
Problemy sensoryczne i socjalizacja to jedno, są to - owszem - czasami bardzo poważne problemy, ale 16-letek, który jak piszesz nie ma problemów intelektualnych, którego matka karmi? I myje? A co będzie jak coś Ci się stanie? Pójdzie do zakładu zamkniętego, bo nie umie nawet umyć sobie tyłka? I wsadzić łyżki do ust? Skoro chodzi do szkoły, nawet jeśli ma nauczanie indywidualne, to znaczy, że manualne takie czynności nie są poza jego zasięgiem.
Aerrae
 
Posty: 1577
Dołączył(a): Pn, 13 lip 2015, 11:29
Płeć: K

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez Herbina » So, 7 sty 2017, 20:39

Opis młodego bohatera wątku przypomina mi mnie samą z przeszłości - ale tu uczciwie przyznaję, ze byłam jednak młodsza nastolatką, tak do 11-13 roku życia.

Muszę go wozić i przywozić ze szkoły.


Cóż, ja nie jeździłam sama autobusem aż do 17 roku życia, ale do szkoły zaczęłam chodzić sama dopiero od trzeciej klasy - z drugiej strony jednak inne dzieciaki zaczęły same do niej chodzić od pierwszej klasy, a w dodatku mieszkałam praktycznie tuż obok szkoły.

Unika ludzi i nigdzie się nie odzywa. Ponadto jada bardzo wybiórczo. Nie bierze łyżki w ręce i trzeba go karmić, zarówno przed jak i po szkole. Przy myciu też trzeba mu pomagać.


To cała ja - a co do karmienia mnie to trzeba było mnie karmić gdzieś do 11 roku życia włącznie bo to szybciej szło, sama nie potrafiłam zjeść wystarczająco zgrabnie żeby mi jedzenie nie spadło z łyżki. Matka myła mi twarz i kąpała mnie do ok. 12 roku życia, jako trzynastoletnia dziewczyna zaś dopiero zaczęłam sama myć głowę. Pamiętam, że jak miałam 14 lat to matka potrafiła mnie zapytać czy dobrze się umyłam tam na dole i zapowiadać, że "ona mi jeszcze tam zajrzy". :shock: :? No, zeby sprawdzić czy dobrze to zrobiłam. :shock:

będzie potrafił ogarnąć codzienne sprawy. Twój, jak piszesz, tego nie potrafi. I ZA nie ma z tym nic wspólnego.


Jak nic się nie zmieni to skończy jak ja - dorosła niedołęga na utrzymaniu matki, polska hikikomori, która teraz prawie płacze pisząc te słowa :(
Herbina
 
Posty: 33
Dołączył(a): So, 2 lut 2013, 19:20
Płeć: K

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez Kasia » So, 7 sty 2017, 21:49

Ja nie karmię go, żeby było szybciej.Powtarzam mu, że to nic nie szkodzi jak coś spadnie i ,że trening czyni mistrza. Jak sobie przypominam to już jako mały chłopiec puszczał butelkę. Wtedy myślałam jaki wygodny i uparty.Długo nie można było przy nim jeść, nie mógł patrzeć na jedzenie.Na kanapki też nie mogę go namówić.Do tej pory zwraca uwagę na zapach, wygląd na końcu smak
Kasia
 

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez sunycia » So, 7 sty 2017, 23:29

A mnie mama szykowała ubranie do szkoły chyba jeszcze w liceum.
Avatar użytkownika
sunycia
 
Posty: 720
Dołączył(a): N, 9 paź 2016, 21:03
Lokalizacja: Poznań
Płeć: K

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez Herbina » N, 8 sty 2017, 00:40

A ja jeszcze w ósmej klasie codziennie (no, co wieczór) pytałam mamę czy następnego dnia mogę ubrać to - i tu pokazywałam zestaw ubraniowy wyciągnięty właśnie przeze mnie z szafy. Byłam ubierana przez nią do 9tego roku życia.
Herbina
 
Posty: 33
Dołączył(a): So, 2 lut 2013, 19:20
Płeć: K

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez Kasia » N, 8 sty 2017, 18:44

Może ma pani rację, ale już nie wiem jak z nim walczyć
Syn nigdy nie wkładał nic do buzi. Jak był mały to trzeba było na siłę karmić, bo odwracał głowę lub wypluwał .Przeszkadzało mu jak coś chlapnęło z resztą do tej pory mu to zostało. Zdolności manualne mojego syna są bardzo upośledzone. Piszę nieczytelnie, ale mówię mu, że pismo nie musi być ładne ważne jest by sam się rozczytał, choć często i z tym jest problem.Nie mogię się dowiedzieć od niego dlaczego nie chce jeść sam. Domyślam się,że boi się, że będzie mu spadać.Namawiam żeby choć serek zjadł sam to tylko się złości i' warczy'.Wszędzie, gzie pójdzimy to nawet dzień dobry muszę wymuszać. Jak jest problem to potrafi przewalć kosze w szkole; zdażyło się, że dziurę w drzwiach wykopał. Chodzimy do poradni dla dzieci z autyzmem, ale nic to nie daje. Nie wiem gdzie, się zgłosić by mi pomogli. Tak samo jak pani zależy mi żeby był samodzielny.
Kasia
 

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez Kasia » N, 8 sty 2017, 22:32

Poszperałam w internecie i objawy mojego syna mogą być nie tylko pod kątem zespołu asprgiera, dochodzi dyspraksja -niezdarne dzieci
Kasia
 

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez kompowiec » Pn, 9 sty 2017, 14:13

Kasia napisał(a):Może ma pani rację, ale już nie wiem jak z nim walczyć
Syn nigdy nie wkładał nic do buzi. Jak był mały to trzeba było na siłę karmić, bo odwracał głowę lub wypluwał .Przeszkadzało mu jak coś chlapnęło z resztą do tej pory mu to zostało. Zdolności manualne mojego syna są bardzo upośledzone. Piszę nieczytelnie, ale mówię mu, że pismo nie musi być ładne ważne jest by sam się rozczytał, choć często i z tym jest problem.Nie mogię się dowiedzieć od niego dlaczego nie chce jeść sam. Domyślam się,że boi się, że będzie mu spadać.Namawiam żeby choć serek zjadł sam to tylko się złości i' warczy'.Wszędzie, gzie pójdzimy to nawet dzień dobry muszę wymuszać. Jak jest problem to potrafi przewalć kosze w szkole; zdażyło się, że dziurę w drzwiach wykopał. Chodzimy do poradni dla dzieci z autyzmem, ale nic to nie daje. Nie wiem gdzie, się zgłosić by mi pomogli. Tak samo jak pani zależy mi żeby był samodzielny.

skoro całe życie mu ktoś pomagał jeść i w innych podobnych sprawach, nic dziwnego że protestuje gdy jest nagle zmiana. To trochę tak jak wypuszczenie kogoś z więzienia - w więzieniu wszystko miał, po powróceniu na wolność ma problem z usamodzielnieniem się to powtarza przestępstwo by tam wrócić.

[OFFTOP MODE ON] I to niekoniecznie z jego winy że się nie stara, bo tu akurat mamy takie społeczeństwo że nikt nie zatrudni np. gwałciciela czy morderdcy. W indiach są natomiast więzienia półotwarte i żyją jak każdy inny człowiek (sami się utrzymują, rodzą dzieci, pracują, jedyną przerwę mają gdy mają zebranie, gdzie liczy się więżniów). I tych ludzi nie obchodzi co ktoś zrobił w pszeszłości, więc tam bez problemu morderca dzieci pracuje jako nauczyciel - u nas byłoby to nie do pomyślenia. [OFFTOP MODE OFF]


Poszperałam w internecie i objawy mojego syna mogą być nie tylko pod kątem zespołu asprgiera, dochodzi dyspraksja -niezdarne dzieci

Na podstawie czego stwierdzili aspergera - tylko dlatego że on nic nie mówi? A może ma autyzm niskofunkcjonujący? Ten drugi jest już całkiem odmiennym zaburzeniem. Nie znam się dokładnie na tych niskofuncjonujących, ale słyszałem że takie dzieci musiały się komunikować się poprzez tablet + IVONA bo nie mówiły.

Jak nic się nie zmieni to skończy jak ja - dorosła niedołęga na utrzymaniu matki, polska hikikomori, która teraz prawie płacze pisząc te słowa

Już dzisiaj trudno jest się wyprowadzić z domu rodziców zwyczajnie z powodu inflacji, niezależnie od statusu.

A mnie mama szykowała ubranie do szkoły chyba jeszcze w liceum.

Mnie do dzisiaj, bo wszyscy twierdzą że nie potrafię się "ładnie ubrać", a jak coś bym wybrał do kupna to same szmaty, więc mam na to wywalone - jedyny warunek to żeby materiał był bawełniany. I na tym wspólne punkty z wami się u mnie kończą.
kompowiec
 
Posty: 1680
Dołączył(a): Wt, 2 lut 2016, 09:49
Płeć: M

Re: Orzezcenie o stopniu niepełnosprawności

Postprzez sunycia » Pn, 9 sty 2017, 15:32

To jest tak, że jak ktoś ma wyrok w zawiasach, to po iluś latach można złożyć wniosek o wymazanie karania z papierów i potem osoba ma czyste konto.
Avatar użytkownika
sunycia
 
Posty: 720
Dołączył(a): N, 9 paź 2016, 21:03
Lokalizacja: Poznań
Płeć: K


Powrót do Forum otwarte dla każdego

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości