Czy myślicie obrazami?

To forum przeznaczone jest głównie dla osób dorosłych z ZA i pokrewnymi zaburzeniami.

Chat irc (freenode): #aspi.net.pl (bramka www) (godzina 20:30)
Skype: WideŁokonferencja (Soboty@21:00)

Re: Czy myślicie obrazami?

Postprzez marekv7 » Śr, 18 paź 2017, 19:56

Z mechaniki to pamiętam moment pędu, czyli kręt. W mechanice klasycznej całkiem spoko, patrz zadanie z dwoma walcami, ale relatywistycznie to już wyższy poziom.
marekv7
 
Posty: 181
Dołączył(a): Pt, 11 sie 2017, 17:06
Płeć: M

Re: Czy myślicie obrazami?

Postprzez qw321 » Śr, 18 paź 2017, 22:41

Pamiętam, że gdy byłem dzieckiem i np ojciec próbował mi wpoić zasadę działania silnika to też nie miałem pełnego obrazu i wyobrażałem sobie to nie tak jak trzeba. On nauczył mnie i pokazał podstawy praktycznie i dopiero wtedy zajarzyłem o co chodzi. Ale mając już te podstawy, które utrwaliły się poprzez wiedzę praktyczną inne zagadnienia przyswajałem już dużo łatwiej nawet jeśli była to tylko "sucha teoria". Odnosiłem się i odnoszę do moich doświadczeń gdy czytałem artykuły na temat, z którym praktycznie nie miałem styczności np silnikami odrzutowymi. Wiedza praktyczna całkiem różni się od teoretycznej, a ta często jest bezużyteczna. Pamiętam jak na lekcjach fizyki o silnikach spalinowych, kiedy ja miałem już o tym spore pojęcie i rozumiałem to wszystko rozmawiałem z prymusami, tzn "najlepszymi" uczniami na ten temat bo on mnie pochłaniał w tamtym czasie i oni nie mieli pojęcia o czym mówią. Tzn nauczyli się definicji z książki, teorii i dobrze tę wiedzę teoretyczną przytaczali ale nie mieli pojęcia, w którym miejscu w silniku znajduje się ten tłok, o którym mówiliśmy i o tym, że takich tłoków w samochodach jest teraz więcej niż jeden, a co więcej mogą mieć różne ułożenia. Czyli rzędowe, widlaste, W, przeciwsobne. Nie widzą tego jak naprawdę to działa i jakie jest połączenie i oddziaływanie z innymi elementami. Nie rozumiem też tych makiet silników, które widziałem w szkole. Właściwie były to tylko makiety czy symulacje działania pojedynczego tłoka w najprostszym silniku spalinowym. Na podstawie tego nie da się zrozumieć jak silnik działa. Nie ma większego kontekstu. Uważam, że w szkołach właśnie jest mało wiedzy praktycznej, która jest najważniejsza, a o studiach to nie chce mi się pisać. Tam wiedzy praktycznej jest tyle co kot napłakał, a jeżeli ktoś naprawdę podchodzi do zdobywania wiedzy poważnie i chce coś osiągnąć musi sam taką wiedzę zdobywać na własną rękę. Gdzieś już pisałem, że wielu studentów po prostu uczy się formułek i definicji, oszukując do tego bo jest wiele portali gdzie można zdobyć listę pytań na kolokwium czy egzamin i oni uczą się tylko tego, a większość czasu spędzają na chlaniu. Nie dziwię się, że tacy lądują na końcu jako sprzedawca w Żabce. Słyszałem też wiele opinii o studentach, którzy zostali przyjęci gdzieś do pracy i nie potrafią nic. Nie chodzi już tylko o dziedzinę ale też o to, że życiowo są bardzo nieporadni.
Avatar użytkownika
qw321
 
Posty: 1224
Dołączył(a): So, 10 sie 2013, 07:00
Płeć: M

Re: Czy myślicie obrazami?

Postprzez Andegavennia » Cz, 19 paź 2017, 17:34

Praktyczni czy nie, każdego i tak kiedyś dopadnie przynajmniej na krótką chwilę rozkmina, po co to wszystko i tak i czy warto to wszystko wiedzieć, znać się, starać się. Pewnie tym praktycznym do bólu wzorowo szybko przeminie z uwagi na swoją olbrzymią niepraktyczność, ale niektórym może zostanie.
Andegavennia
 
Posty: 2210
Dołączył(a): N, 18 mar 2012, 00:00
Płeć: K

Re: Czy myślicie obrazami?

Postprzez piroman1981 » Cz, 19 paź 2017, 22:01

Fajnie miałeś qw321 że przynajmniej w rodzinie Ciebie ktoś w tej jakże fajnej kwestii rozwijał. Ja musiałem na własną rękę to odkryć, mój ojciec to techniczne beztalencie, wręcz się brzydził takimi tematami, co jak na faceta jest dziwne
piroman1981
 
Posty: 120
Dołączył(a): So, 14 paź 2017, 20:42
Płeć: M

Re: Czy myślicie obrazami?

Postprzez Esclarmonde » So, 4 lis 2017, 21:31

Ja myślę wyrazami, pojęciami. Znaczy każde "pojęcie" ma określone ramy, w których mieści się jego definicja. Jak nie mogę czegoś zdefiniować to mam problem, bo to po prostu nie istnieje w mojej głowie. Mogę to przeczytać ale nie utrwali mi się w głowie w żaden sposób. Znane pojęcia, natomiast to aksjomaty, aksjomaty nie mają dla mnie w sumie żadnej formy, są wrażeniami fizycznymi które odczuwam w głowie. Jakby taki pik w obrębie danej partii neuronów.
Ale to szalenie ciekawe o czym piszecie. Ze względu na różnorodność i że się, kurka, chyba tym nikt jeszcze na poważnie nie zajął (chyba że znacie jakieś prace badawcze, chętnie poczytam).

A jak wyobrażacie sobie obrazami emocje ?

Nie wyobrażam sobie emocji. Pewne wrażenia fizyczne to dla mnie dane emocje i tylko w ten sposób je opisuje. Na szybko to dla mnie po prostu zbiór zachowań i reakcji związanych z daną emocją, czyli pewna ramka. A najczęściej po prostu jako aksjomat którym się nie zajmuje (bo i po co).

Nie rozumiem jak można nie werbalizować słów czytanych. Mi się w głowie zawsze czyta, a jeśli wystarczająco dokładnie się skupię to widzę też obraz. Ale to jest męczące (chyba że mnie akurat temat interesuje). I dlatego nie trawię beletrystyki, meczy mnie wyobrażanie sobie tej całej scenerii. Do tego nie widzę sensu żeby to w ogóle robić.
W ogóle jak "wizualizujecie" zdanie: "Jak wizualizujecie zdanie?" Co widzicie wtedy?
Dla mnie to dwa elementy: pytanie (czyli coś na co trzeba dać odpowiedź) i "wizualizacja zdania", czyli widzenie obrazu, który opisuje dane słowo. Ale za cholerę nie jestem sobie w stanie wyobrazić jak może wizualnie wyglądać to pytanie.

Matematyka i fizyka to takie typowe "piki" właśnie. I stąd mi się w głowie rodzą analogie pomiędzy różnymi dziedzinami jak właśnie fizyka, matematyka, biologia, socjologia, psychologia... Czytam o czymś nowym i mam "pik" że już coś takiego znam tylko w innej formie.

Ale żeby coś zapamiętać, muszę tworzyć w głowie sieć powiązań między danymi. Nie potrafię np zapamiętać tekstu. Nie zacytuje nikogo, ani niczego jeśli nie stworzę sobie własnej formy tego czegoś w głowie. A to trwa... stanowczo za długo (na pewno jak na studia medyczne w naszym posranym kraju). Mam jak @bak, strona na 30minut. Jak miałam do przeczytania 15-20 stron w dwa dni to był dramat...
"Przypadek sprzyja umysłom przygotowanym" Ludwik Pasteur
Avatar użytkownika
Esclarmonde
 
Posty: 366
Dołączył(a): Śr, 27 sty 2016, 20:02
Płeć: K

Re: Czy myślicie obrazami?

Postprzez spongeBob » So, 4 lis 2017, 22:07

Esclarmonde napisał(a):Matematyka i fizyka to takie typowe "piki" właśnie. I stąd mi się w głowie rodzą analogie pomiędzy różnymi dziedzinami jak właśnie fizyka, matematyka, biologia, socjologia, psychologia... Czytam o czymś nowym i mam "pik" że już coś takiego znam tylko w innej formie

Ja jak teraz sobie zadaję pytanie "na jakiej zasadzie działa mój mozg" to kółeczko "serchingu" się kręci ale nic nie znajduje. Nie mam pojęcia jak to wygląda.
Ale w momencie jak przeczytałem to co wyżej w cytacie to od razu nastąpiło olśnienie że to odnosi się również do mnie.
Po namyśle znalazłem odpowiednie określenie. Moja mozgownica działa na zasadzie reakcji aha (jak ktoś się z tym nie spotkał to odsyłam do słownika wyrazów obcych Kopalinskiego). Albo coś wiem albo nie wiem. Kurwa to wszyscy z aspergerem tak mają. To już nic nie wiem ;)
Ostatnio edytowano So, 4 lis 2017, 22:19 przez spongeBob, łącznie edytowano 1 raz
Proszę zawsze moje wpisy traktować pół żartem pół serio :)
Avatar użytkownika
spongeBob
 
Posty: 38
Dołączył(a): Wt, 24 paź 2017, 20:10
Płeć: M

Re: Czy myślicie obrazami?

Postprzez Petec » Wt, 21 lis 2017, 18:48

Esclarmonde napisał(a): Mam jak @bak, strona na 30minut. Jak miałam do przeczytania 15-20 stron w dwa dni to był dramat...

podpisuję się pod powyższym. uczę się właśnie i dramat bo dokumentacja jest źle napisana i muszę sięgać po wyjaśnienia co kilka stron. Jak nie rozumiem to nie przyswajam.
Petec
 
Posty: 31
Dołączył(a): N, 27 sie 2017, 17:37
Płeć: M

Poprzednia strona

Powrót do Forum otwarte dla każdego

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości