Nastrój

To forum przeznaczone jest głównie dla osób dorosłych z ZA i pokrewnymi zaburzeniami.

Chat irc (freenode): #aspi.net.pl (bramka www) (godzina 20:30)
Skype: WideŁokonferencja (Soboty@21:00)

Re: Nastrój

Postprzez Mruczanka » Wt, 26 wrz 2017, 23:06

Dobre porównanie Amelio, imponujące :good:
"Widzę Ciebie, na pochmurnym niebie utkanym z cieni, jak wirujesz wokół koszmarów.
Nie zapominaj, że serce nie może umrzeć.
Nie zapominaj, że sny nie są zapowiedzią przyszłości..."
Avatar użytkownika
Mruczanka
 
Posty: 4386
Dołączył(a): Pt, 19 kwi 2013, 13:08
Lokalizacja: Jakiej reakcji oczekuje on z mojej strony na ten jego rozpromieniony uśmiech?
Płeć: K

Re: Nastrój

Postprzez Damazy » So, 28 paź 2017, 14:54

Nakrzyczenie dziś rano na mnie przez tatę poskutkowało tym, że nie jestem zdolny, by cokolwiek dzisiaj robić. Zaciął się ekspres i tata zawołał mnie o małą pomoc, pomogłem, ale ponoć nie dokładnie tak, jak on tego oczekiwał (ubzdurał sobie coś, nie wiem co...). Poradziłby sobie sam, ale trzeba było mnie zawołać, by na kimś wyładować złość na ekspres, odmawiający zrobienia kawy... Potem mama z podobną akcją wyskoczyła, nie mam już sił. Łażę, snując się po domu, jak kundel sprany kijami. To jest właśnie - nieproporcjonalnie boleśnie odbieram drobne krzyki na mnie.

___________

EDYCJA:

Aha, bo można by pomyśleć, że nadopiekuńczość rodziców, o jakiej piszę w innym wątku, z ich surowością, się wykluczają, ale tu chodzi o coś innego. O robienie gdzieś do 20 roku życia wszystkiego za mnie i robienie mi awantur o próby usamodzielnienia się. Czyli jak widać w nadopiekuńczości może występować surowość, one się nie wykluczają.

___________

Tak sobie myślę, jako że w sąsiednim wątku pytam o pracę, gdzie ja się w ogóle nadaję? Przecież wszędzie jest tak, że się jedzie po takim zamiataczu podług. I to może być tak, że jest to zajęcie-przykrywka dla zupełnie innej roli: pomyśli sobie taki pracodawca - po co mam wyładowywać nerwy na żonie i dzieciach, jak zatrudnię sobie takiego parobka, na którym się wyżyję?

Idę zażyć coś na uspokojenie, by się uciszyć, bo ze złości mam sobie ochotę wbić nuż w serce. Selekcja naturalna - kto się nie potrafi dopasować, cierpi zbytnio z tego powodu, tego nawet nie trzeba sprzątać, wystarczy, że się go doprowadzi do takiego stanu, sam to zrobi. I chyba kiedyś nie wytrzymam.
Ostatnio edytowano So, 28 paź 2017, 15:03 przez Damazy, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
Damazy
 
Posty: 746
Dołączył(a): Śr, 26 maja 2010, 23:00
Płeć: M

Re: Nastrój

Postprzez Mruczanka » So, 28 paź 2017, 17:59

Osiągnąłeś swój limit, co?
Twoi rodzice chyba naprawdę są jacyś wampiryczni - sorry, ale czy oni wiedzą jak Ty się czujesz? Chyba nie :?
Przestań się zamartwiać, po prostu się stamtąd wyprowadź i zostaw ich samych sobie :evil:
"Widzę Ciebie, na pochmurnym niebie utkanym z cieni, jak wirujesz wokół koszmarów.
Nie zapominaj, że serce nie może umrzeć.
Nie zapominaj, że sny nie są zapowiedzią przyszłości..."
Avatar użytkownika
Mruczanka
 
Posty: 4386
Dołączył(a): Pt, 19 kwi 2013, 13:08
Lokalizacja: Jakiej reakcji oczekuje on z mojej strony na ten jego rozpromieniony uśmiech?
Płeć: K

Re: Nastrój

Postprzez Amelia » So, 28 paź 2017, 18:00

Damazy napisał(a):Przecież wszędzie jest tak, że się jedzie po takim zamiataczu podług. I to może być tak, że jest to zajęcie-przykrywka dla zupełnie innej roli: pomyśli sobie taki pracodawca - po co mam wyładowywać nerwy na żonie i dzieciach, jak zatrudnię sobie takiego parobka, na którym się wyżyję?

Nie wszędzie. Pracowałam w czasie studiów jako kelnerka, pokojówka, sprzątaczka i opiekunka do dziecka i traktowano mnie z szacunkiem. A w tym samym czasie w pracy asystentki w biurze już nie bardzo, więc szybko zrezygnowałam. I też nawet jeszcze kilka lat temu, w pracy na wyspecjalizowanym stanowisku, potraktowano mnie tak jak piszesz.
Więc nie ma reguł. I nie traktuj tego swojego przekonania jako wymówki, żeby nie spróbować.
Ostatnio edytowano So, 28 paź 2017, 18:16 przez Amelia, łącznie edytowano 3 razy
Amelia
 
Posty: 5514
Dołączył(a): Cz, 27 lip 2006, 23:00
Płeć: K

Re: Nastrój

Postprzez Damazy » N, 29 paź 2017, 12:57

W ostatnim czasie daje się zauważyć, że mojemu tacie jest głupio i chyba ma wyrzuty sumienia wobec mnie. Wpierw mnie było bardzo przykro, a teraz jemu.

Mruczanka napisał(a):Twoi rodzice chyba naprawdę są jacyś wampiryczni - sorry, ale czy oni wiedzą jak Ty się czujesz? Chyba nie :?


Najwidoczniej dowiadują się o tym, kiedy już jest za późno i nieuświadomiony cios już został zadany. Ale jest i druga strona medalu, pozytywne uczucia - wyrzuty z ich strony, przebaczenie z mej. Naturalnie, mogę postarać się o zmianę obecnego układu, ale też, jak opisywałem gdzie indziej, mam z tym problemy. Choć pewnie zmęczyłem wszystkich swym obszernym tam w tym wątku rozpisaniem. :/ Jednak dzisiaj czuję, jakby były święta - czemu? chyba dlatego, że jeśli kiedyś byłem z ludźmi razem, to we święta; a przez cały rok tylko firma i firma... To pewnie dlatego nie umiemy się jako rodzina miło do siebie odnosić, bądź też bywają takie momenty, że się tu poprawię.

Mruczanko miła, żeby być obiektywnym, należałoby wziąć pod uwagę, ile oni się ze mną w życiu też musieli użerać i nadal niejedno znoszą. Też wyjdę, wrócę nietrzeźwy, za późno... I jest na to lekarstwo, lepsze relacje międzyludzkie, bo nie mam wtedy takiego ciśnienia, żeby odreagowywać. Ale co zrobisz w tej trudnej rzeczywistości, większość w Polsce ma ciężko finansowo i w zasadzie się nie dziwię, że rodzice napierają na firmę, bo gdy takie coś zaniedbasz, pojawi się konkurencja i leżysz do miesiąca na dole finansowym, wreszcie można zbankrutować. Tam - wiadomo - można iść gdzieś do zakładu pracować, tylko jest takie stare i dobre powiedzenie, że starych drzew się nie przesadza, i rodzice całe życie pod kątem firmy, więc... to nie takie proste.

Dobra, nic się nie stało. Wszystko przetrwamy - piszę tak po trochu myśląc o nas-mojej rodzinie, po trochu myśląc o nas Aspikach, także oprócz pewnych osób na forum, zaprzyjaźniony kolega z realu mi bardzo pomógł.

Amelia napisał(a):Nie wszędzie. Pracowałam w czasie studiów jako kelnerka, pokojówka, sprzątaczka i opiekunka do dziecka i traktowano mnie z szacunkiem. A w tym samym czasie w pracy asystentki w biurze już nie bardzo, więc szybko zrezygnowałam. I też nawet jeszcze kilka lat temu, w pracy na wyspecjalizowanym stanowisku, potraktowano mnie tak jak piszesz.
Więc nie ma reguł. I nie traktuj tego swojego przekonania jako wymówki, żeby nie spróbować.


Wezmę to pod uwagę. :good: A nawiasem, ogólnie w naszej relacji - miło z Twojej strony.
Ostatnio edytowano N, 29 paź 2017, 13:01 przez Damazy, łącznie edytowano 3 razy
Avatar użytkownika
Damazy
 
Posty: 746
Dołączył(a): Śr, 26 maja 2010, 23:00
Płeć: M

Re: Nastrój

Postprzez bou » N, 29 paź 2017, 16:02

Damazy napisał(a):W ostatnim czasie daje się zauważyć, że mojemu tacie jest głupio i chyba ma wyrzuty sumienia wobec mnie. Wpierw mnie było bardzo przykro, a teraz jemu.

Mruczanka napisał(a):Twoi rodzice chyba naprawdę są jacyś wampiryczni - sorry, ale czy oni wiedzą jak Ty się czujesz? Chyba nie :?


Najwidoczniej dowiadują się o tym, kiedy już jest za późno i nieuświadomiony cios już został zadany. Ale jest i druga strona medalu, pozytywne uczucia - wyrzuty z ich strony, przebaczenie z mej. Naturalnie, mogę postarać się o zmianę obecnego układu, ale też, jak opisywałem gdzie indziej, mam z tym problemy. Choć pewnie zmęczyłem wszystkich swym obszernym tam w tym wątku rozpisaniem. :/ Jednak dzisiaj czuję, jakby były święta - czemu? chyba dlatego, że jeśli kiedyś byłem z ludźmi razem, to we święta; a przez cały rok tylko firma i firma... To pewnie dlatego nie umiemy się jako rodzina miło do siebie odnosić, bądź też bywają takie momenty, że się tu poprawię.

Mruczanko miła, żeby być obiektywnym, należałoby wziąć pod uwagę, ile oni się ze mną w życiu też musieli użerać i nadal niejedno znoszą. Też wyjdę, wrócę nietrzeźwy, za późno... I jest na to lekarstwo, lepsze relacje międzyludzkie, bo nie mam wtedy takiego ciśnienia, żeby odreagowywać. Ale co zrobisz w tej trudnej rzeczywistości, większość w Polsce ma ciężko finansowo i w zasadzie się nie dziwię, że rodzice napierają na firmę, bo gdy takie coś zaniedbasz, pojawi się konkurencja i leżysz do miesiąca na dole finansowym, wreszcie można zbankrutować. Tam - wiadomo - można iść gdzieś do zakładu pracować, tylko jest takie stare i dobre powiedzenie, że starych drzew się nie przesadza, i rodzice całe życie pod kątem firmy, więc... to nie takie proste.

Dobra, nic się nie stało. Wszystko przetrwamy - piszę tak po trochu myśląc o nas-mojej rodzinie, po trochu myśląc o nas Aspikach, także oprócz pewnych osób na forum, zaprzyjaźniony kolega z realu mi bardzo pomógł.

Amelia napisał(a):Nie wszędzie. Pracowałam w czasie studiów jako kelnerka, pokojówka, sprzątaczka i opiekunka do dziecka i traktowano mnie z szacunkiem. A w tym samym czasie w pracy asystentki w biurze już nie bardzo, więc szybko zrezygnowałam. I też nawet jeszcze kilka lat temu, w pracy na wyspecjalizowanym stanowisku, potraktowano mnie tak jak piszesz.
Więc nie ma reguł. I nie traktuj tego swojego przekonania jako wymówki, żeby nie spróbować.


Wezmę to pod uwagę. :good: A nawiasem, ogólnie w naszej relacji - miło z Twojej strony.

ja wczoraj slyszalem jak ojczym gadal z wujkiem o mnie i mnie chwalil ze dobrej muzyki slucham a wujek ze mam bardzo szerokie zainteresowania i duzo wiem i mi milo sie zrobilo
bou
 
Posty: 261
Dołączył(a): So, 23 lut 2013, 18:23
Płeć: M

Re: Nastrój

Postprzez spongeBob » Cz, 30 lis 2017, 17:24

Mam patologiczne wahania nastroju. Czasami czuję się b. dobrze mam dużo energii i chęci do działania. Wtedy sobie myślę że wszystko jest możliwe a życie jest dobre. Jednak trwa to tylko kilka dni a później czuję się jak kupa gówna. Nic mi się nie chce i najchętniej bym przestał istnieć. Wszystko wydaje się ponad moje siły i beznadziejne. Jestem życiowym bankrutem.
Ostatnio edytowano Cz, 30 lis 2017, 17:25 przez spongeBob, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
spongeBob
 
Posty: 116
Dołączył(a): Wt, 24 paź 2017, 20:10
Płeć: M

Re: Nastrój

Postprzez Amelia » Cz, 30 lis 2017, 20:37

A nie próbowałeś tego uregulować jakimiś medykamentami?
Amelia
 
Posty: 5514
Dołączył(a): Cz, 27 lip 2006, 23:00
Płeć: K

Re: Nastrój

Postprzez spongeBob » Cz, 30 lis 2017, 21:14

Amelia napisał(a):A nie próbowałeś tego uregulować jakimiś medykamentami?

Kiedyś próbowałem ale nieskutecznie. Bez leków źle z lekami wcale nie lepiej. Musze przetrwać te kilka dni potem znowu poczuć się jak Zeus później spaść z Olimpu i tak bez końca... ;(
Avatar użytkownika
spongeBob
 
Posty: 116
Dołączył(a): Wt, 24 paź 2017, 20:10
Płeć: M

Re: Nastrój

Postprzez Horka » Cz, 30 lis 2017, 23:00

Dwubiegunóweczka?
Kochajmy zwierzomorkowce!

"Ach, skrzydłem stała się tęsknota, / Spoistem, miękkiem / czarnem..." M. P-J.
Avatar użytkownika
Horka
 
Posty: 139
Dołączył(a): Wt, 8 sie 2017, 22:49
Płeć: K

Re: Nastrój

Postprzez Damazy » Cz, 30 lis 2017, 23:01

spongeBob napisał(a):potem znowu poczuć się jak Zeus później spaść z Olimpu

Też masz tak, że w okresach podwyższonego nastroju, nie tylko cieszysz się idealnym samopoczuciem, ale czujesz się władczy?

U mnie to przynajmniej jest tak, że w tych pozytywnych okresach ...a najlepiej pokażę to w takiej liście objawów:

1. Idealne samopoczucie.
2. Wrażenie wszechmocy, uzyskania boskich atrybutów.
3. Faktycznie zwiększona energia i wydajność; ale nie aż tak, jak w punkcie wcześniej.
4. Zrobienie się wobec ludzkości władczym i gromowładnym.

...by nie tylko wrócić do świadomości swojej trochę mniejszej roli w świecie, ale i niedomagać w prozaicznym życiu, podłamywać się z tego powodu i jeszcze bardziej przez to stawać niewydolnym. Wniosek? Trzeba by się nakręcać w tą pozytywną stronę, iść myślami w kierunku swych niegdysiejszych mocy. Pytanie tylko, czy tak się da - bez naturalnych skoków nastroju lub bez chemii?
Avatar użytkownika
Damazy
 
Posty: 746
Dołączył(a): Śr, 26 maja 2010, 23:00
Płeć: M

Re: Nastrój

Postprzez Mruczanka » Pt, 1 gru 2017, 00:18

Łaaaaa, Damazy, Ty potrafisz mieć aż tak wysokie mniemanie o sobie? :shock:
Przybij pionę i witaj w gronie sezonowych narcyzów 8-)
"Widzę Ciebie, na pochmurnym niebie utkanym z cieni, jak wirujesz wokół koszmarów.
Nie zapominaj, że serce nie może umrzeć.
Nie zapominaj, że sny nie są zapowiedzią przyszłości..."
Avatar użytkownika
Mruczanka
 
Posty: 4386
Dołączył(a): Pt, 19 kwi 2013, 13:08
Lokalizacja: Jakiej reakcji oczekuje on z mojej strony na ten jego rozpromieniony uśmiech?
Płeć: K

Re: Nastrój

Postprzez Wrotek » Pt, 1 gru 2017, 10:41

Damazy, nie masz czasem dwubiegunówki?
"Nie jestem sam. Odmiennych nas jest w bród!
Wciąż otorbionych wstrętem i respektem.
Bóg dał z kalectwem pokusę nam – i głód,
By się związać w pokręconych sektę.
Partia Potworków! Rząd zatrutej krwi!
Ach, cóż za ulga – unormalnić skazy!
Nakaz szacunku, a nie gest odrazy"
Avatar użytkownika
Wrotek
 
Posty: 947
Dołączył(a): Cz, 30 mar 2017, 22:13
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: M

Re: Nastrój

Postprzez spongeBob » Pt, 1 gru 2017, 15:30

Horka napisał(a):Dwubiegunóweczka?

Nastrój zmienia mi się tak z tygodnia na tydzień. Psychiatra mówi że przy CHAD zmiany nastrojów nie następują tak szybko.

Damazy napisał(a):Też masz tak, że w okresach podwyższonego nastroju, nie tylko cieszysz się idealnym samopoczuciem, ale czujesz się władczy?

U mnie to przynajmniej jest tak, że w tych pozytywnych okresach ...a najlepiej pokażę to w takiej liście objawów:

1. Idealne samopoczucie.
2. Wrażenie wszechmocy, uzyskania boskich atrybutów.
3. Faktycznie zwiększona energia i wydajność; ale nie aż tak, jak w punkcie wcześniej.
4. Zrobienie się wobec ludzkości władczym i gromowładnym.

...by nie tylko wrócić do świadomości swojej trochę mniejszej roli w świecie, ale i niedomagać w prozaicznym życiu, podłamywać się z tego powodu i jeszcze bardziej przez to stawać niewydolnym. Wniosek? Trzeba by się nakręcać w tą pozytywną stronę, iść myślami w kierunku swych niegdysiejszych mocy. Pytanie tylko, czy tak się da - bez naturalnych skoków nastroju lub bez chemii?

Poniekąd by się zgadzało. Po prostu dobrze się czuję będąc tym kim jestem. Pojawia się wtedy u mnie jakieś poczucie akceptacji przekraczające wszystko. Nic nie jest wstanie mnie zbić z pantałyku. Wobec ludzi staję się zdystansowany ale także bardzo otwarty (jeżeli to nawzajem się nie wyklucza.)
Ciało mam nabuzowane energią, w głowie niekończący galop myśli. Wszystko wydaje się cholernie interesujące.
I potem jak to wszystko minie a ja za bardzo dam się temu wszystkiemu wkręcić (choć wiem że dół i tak musi przyjść) to upadek jest dla mnie bardzo bolesny.
W moim przypadku nie da rady żeby się po prostu pozytywnie nakręcić, to się dzieje jakoś po za kontrolą mojej woli. I właśnie chyba to jest w tym wszystkim najbardziej dobijające.

Nie jestem pewien, ale to wszystko przybrało taką postać po moich próbach z medytacją kundalini. Mam zaburzoną/popsutą energetykę ciała. Jeśli to rzeczywiście od tego to czy można coś z tym zrobić i gdzie szukać pomocy? U egzorcysty?
Avatar użytkownika
spongeBob
 
Posty: 116
Dołączył(a): Wt, 24 paź 2017, 20:10
Płeć: M

Re: Nastrój

Postprzez Amelia » Pt, 1 gru 2017, 19:35

spongeBob napisał(a):Nastrój zmienia mi się tak z tygodnia na tydzień. Psychiatra mówi że przy CHAD zmiany nastrojów nie następują tak szybko.

Z tego co czytam, to mogą występować, wtedy określa się je jako ultra rapid cycling.
A bywa, że występują jeszcze częściej.
Pierwszy z brzegu link: http://www.dbsalliance.org/site/PageSer ... id_cycling
Ostatnio edytowano Pt, 1 gru 2017, 19:37 przez Amelia, łącznie edytowano 2 razy
Amelia
 
Posty: 5514
Dołączył(a): Cz, 27 lip 2006, 23:00
Płeć: K

Re: Nastrój

Postprzez spongeBob » Pt, 1 gru 2017, 21:20

Amelia napisał(a):...

No rzeczywiście jest tak jak mówisz. Jakiś czas do SSRI miałem dodaną lamotrygine na wahania nastroju nic nie dała. Może psychiatra trochę pierdzielił głupoty no ale w końcu to on się uczył i skoro twierdzi że ChADu nie mam to należy mu zaufać. Sam nie wiem. Głupi już jestem.
Avatar użytkownika
spongeBob
 
Posty: 116
Dołączył(a): Wt, 24 paź 2017, 20:10
Płeć: M

Re: Nastrój

Postprzez spongeBob » Pn, 4 gru 2017, 12:44

Minęły trzy dni od mojego ostatniego wpisu w tym temacie. Chciałem oświadczyć, że Zeus znowu wchodzi na Olimp!
Perspektywa odbioru rzeczywistości zmienia się o 180 stopni. Wyobraźnia podpowiada mi niezliczone pozytywne scenariusze. Mam świadomość że czarny pies przyjdzie i dlatego żadnego z tych fantastycznych scenariuszy nie zacznę wcielać w życie. Ale to i tak nic nie zmienia bo jest zajebiście. Pójdę sobie pobiegam, coś poczytam, posprzątam w domu, coś obejrzę.
Avatar użytkownika
spongeBob
 
Posty: 116
Dołączył(a): Wt, 24 paź 2017, 20:10
Płeć: M

Re: Nastrój

Postprzez marekv7 » Pt, 8 gru 2017, 16:59

@spongeBob i jak tam co poczytałeś i co obejrzałeś?
marekv7
 
Posty: 212
Dołączył(a): Pt, 11 sie 2017, 17:06
Płeć: M

Re: Nastrój

Postprzez spongeBob » So, 9 gru 2017, 10:32

marekv7 napisał(a):@spongeBob i jak tam co poczytałeś i co obejrzałeś?

Czytałem "Boso ale w ostrogach" i trochę mitologię grecką. W poniedziałek chyba nic nie obejrzałem. Za to dzisiaj oglądałem "Sabata". Naiwny spaghetti western z olbrzymią dawką kiczu. Jestem nim zachwycony ^^
Ostatnio edytowano So, 9 gru 2017, 10:32 przez spongeBob, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
spongeBob
 
Posty: 116
Dołączył(a): Wt, 24 paź 2017, 20:10
Płeć: M

Re: Nastrój

Postprzez marekv7 » So, 9 gru 2017, 18:34

Mitologia Parandowskiego?
marekv7
 
Posty: 212
Dołączył(a): Pt, 11 sie 2017, 17:06
Płeć: M

Re: Nastrój

Postprzez spongeBob » So, 9 gru 2017, 18:42

marekv7 napisał(a):Mitologia Parandowskiego?

Nie, Markowskiej.
Avatar użytkownika
spongeBob
 
Posty: 116
Dołączył(a): Wt, 24 paź 2017, 20:10
Płeć: M

Poprzednia strona

Powrót do Forum otwarte dla każdego

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości