"Pseudoasperger"

To forum przeznaczone jest głównie dla osób dorosłych z ZA i pokrewnymi zaburzeniami.

Chat irc (freenode): #aspi.net.pl (bramka www) (godzina 20:30)
Skype: WideŁokonferencja (Soboty@21:00)

Postprzez key » Pn, 9 kwi 2012, 14:26

senta7 napisał(a):Key - wybacz, ale ja tego nie rozumiem, gdyż według mnie podstawową sprawą jest poinformowanie pacjenta jaką metodą się pracuje na czym ona dokładnie polega.

ach przepraszam, teraz doczytałam - Twoja psycholog nie jest psychoterapeutką, stąd nie możesz wiedzieć jakim nurcie się "obraca" :wink:


Jest psychoterapeutą, być może mi mówiła, na pewno nawet, ale ja nie przywiązywałam do tego wagi i zwyczajnie nie pamiętam (czytaj: nie obchodziło mnie to, jaki nurt, ważne, żeby zadziałał).
Jeśli chcesz, prześlę na PW link do jej strony.
Twój wynik Aspi: 190 na 200; Twój wynik NT: 6 na 200
Avatar użytkownika
key
 
Posty: 1422
Dołączył(a): Śr, 7 wrz 2011, 23:00

Postprzez . » Pn, 9 kwi 2012, 14:32

...
.
 

Postprzez key » Pn, 9 kwi 2012, 15:43

Nie wiem, czy potrafię to zrozumiale wyjaśnić.
Gdy trafiłam do niej, byłam w ostrym stanie, prawie zero komunikacji, więc nie zadawałam takich pytań. A potem faktycznie było mi wszystko jedno. Istnienie dyplomów zarejestrowałam, ale zainteresowały mnie raczej jako ciekawostka (nie wiem, czy tylko ja tak mam, ale im więcej widzę dyplomów na ścianach, tym większą nieufność budzi we mnie osoba, nie lubię nachalnej autoreklamy :wink:).
Poza tym, to była moja pierwsza w życiu psychoterapia i bóg mi świadkiem, nie miałam wtedy pojęcia o istnieniu "nurtów".
Może ty mi powiesz, skoro to takie ważne... :wink:
Twój wynik Aspi: 190 na 200; Twój wynik NT: 6 na 200
Avatar użytkownika
key
 
Posty: 1422
Dołączył(a): Śr, 7 wrz 2011, 23:00

Postprzez . » Pn, 9 kwi 2012, 15:54

...
.
 

Postprzez key » Pn, 9 kwi 2012, 16:03

Nie dziwię ci się. :wink:
I dzięki za info zwrotne. :smile:
Twój wynik Aspi: 190 na 200; Twój wynik NT: 6 na 200
Avatar użytkownika
key
 
Posty: 1422
Dołączył(a): Śr, 7 wrz 2011, 23:00

Postprzez . » Pn, 9 kwi 2012, 16:13

...
.
 

Postprzez Mrówek » Pn, 9 kwi 2012, 16:35

senta7 napisał(a):Key - wybacz, ale ja tego nie rozumiem, gdyż według mnie podstawową sprawą jest poinformowanie pacjenta jaką metodą się pracuje na czym ona dokładnie polega.

Moja (moja była) psycholog jest psychoterapeutą i superwizorem i prowadzi kursy psychoterapii a przez 4 lata nie raczyła mnie poinformować jaką metodą pracuje, co mi jest i nie skierowała na żadne konsultacje mimo, że uprzedzałem, że jak nie będzie pozytywnych efektów przez dłuższy czas to nie będę kontynuował. Nie znam nikogo komu by powiedziała, że może zakończyć psychoterapię, za to znam osobę która chodzi do niej kilkanaście lat. No cóż, ale każdy psychoterapeuta przecież może mieć własne metody z których nikomu nie musi się tłumaczyć. I tutaj można się doszukiwać nadużyć i wykorzystania nieświadomości i niewiedzy pacjentów - no bo co taki pacjent może wiedzieć skro jest zaburzony - można takiemu wmówić wszystko.

Oczywiście przepraszam za wtrącanie się do dyskusji. Chciałem tylko napisać moją subiektywną opinię.
˙ɯǝzɹǝdoʇǝıu śǝʇsǝɾ ǝż ʎzɔɐuz oʇ ćɐʇʎzɔǝzɹd oʇ zsǝżoɯ ıןǝżǝſ
There are two types of people in this world: those who divide the world into two types and those who do not.
Mówi się, że niektórzy ludzie są inni. Oni po prostu są sobą w czasie, gdy normalni udają kogoś zupełnie innego niż są.
Avatar użytkownika
Mrówek
 
Posty: 2776
Dołączył(a): N, 17 paź 2010, 23:00
Lokalizacja: B-612

Postprzez . » Pn, 9 kwi 2012, 16:56

...
.
 

Postprzez Mrówek » Pn, 9 kwi 2012, 17:19

Chyba jednak dobrze że jest ta Unia bo faktycznie żadnej ironii tu nie widzę :wink:

Pamiętam bardzo dokładnie chociażby dlatego, że mnie to interesowało ale na każde pytanie tego typu dostawałem pytanie dlaczego mnie to interesuje i to było potem przedmiotem analizy a ja się za bardzo nie upierałem bo w końcu wiedziałem co to jest dialog sokratejski i myślałem że to taka metoda i muszę się podporządkować.
Podobnie było z innym (pół roku) od którego oczekiwałem coachingu a nie psychoanalizy - odpowiadał pytaniem na pytania i nawet nie udało mi się dowiedzieć kto jest jego superwizorem. Teraz mogę tylko przypuszczać, że to dlatego bo była nim moja poprzednia psycholog.
Z tego co widzę żyjemy w jakichś innych światach gdzie to co dla Ciebie i dla mnie oczywiste dla psychologów w Polsce jest tylko nieistotnymi dla pacjenta informacjami które mogą zaszkodzić terapii albo co gorsze spowodować zmianę terapeuty.
˙ɯǝzɹǝdoʇǝıu śǝʇsǝɾ ǝż ʎzɔɐuz oʇ ćɐʇʎzɔǝzɹd oʇ zsǝżoɯ ıןǝżǝſ
There are two types of people in this world: those who divide the world into two types and those who do not.
Mówi się, że niektórzy ludzie są inni. Oni po prostu są sobą w czasie, gdy normalni udają kogoś zupełnie innego niż są.
Avatar użytkownika
Mrówek
 
Posty: 2776
Dołączył(a): N, 17 paź 2010, 23:00
Lokalizacja: B-612

Postprzez . » Pn, 9 kwi 2012, 17:28

...
.
 

Postprzez Mrówek » Pn, 9 kwi 2012, 23:28

Szkoda że moja psycholog nie dała mi do przeczytania takiego kodeksu. Jak myślisz dlaczego? (pytanie retoryczne) Teraz już za późno. Kolejny "poważny" psycholog nawet nie odpowiedział kiedy zauważyłem że nie ustalił ze mną zasad terapii tylko zadał kolejne pytanie.
Jeżeli kiedykolwiek u psychologa będę zadawał pytania dotyczące metody lub przebiegu terapii a w odpowiedzi dostanę pytanie to wiem że wyjdę i może nawet trzasnę drzwiami. A poza tym nie mam nic do dialogu sokratejskiego :)
˙ɯǝzɹǝdoʇǝıu śǝʇsǝɾ ǝż ʎzɔɐuz oʇ ćɐʇʎzɔǝzɹd oʇ zsǝżoɯ ıןǝżǝſ
There are two types of people in this world: those who divide the world into two types and those who do not.
Mówi się, że niektórzy ludzie są inni. Oni po prostu są sobą w czasie, gdy normalni udają kogoś zupełnie innego niż są.
Avatar użytkownika
Mrówek
 
Posty: 2776
Dołączył(a): N, 17 paź 2010, 23:00
Lokalizacja: B-612

Postprzez zz » Pn, 9 kwi 2012, 23:34

Mrówek napisał(a):Szkoda że moja psycholog nie dała mi do przeczytania takiego kodeksu. Jak myślisz dlaczego? (pytanie retoryczne) Teraz już za późno. Kolejny "poważny" psycholog nawet nie odpowiedział kiedy zauważyłem że nie ustalił ze mną zasad terapii tylko zadał kolejne pytanie.
Jeżeli kiedykolwiek u psychologa będę zadawał pytania dotyczące metody lub przebiegu terapii a w odpowiedzi dostanę pytanie to wiem że wyjdę i może nawet trzasnę drzwiami. A poza tym nie mam nic do dialogu sokratejskiego :)


Wydawało mi się że nie masz zastrzeżeń do swoich terapeutów (?)
W każdym razie tak Cię zrozumiałem.
zz
 
Posty: 2500
Dołączył(a): Pt, 8 sie 2008, 23:00
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Mrówek » Wt, 10 kwi 2012, 00:38

Wydaje mi się, że dopiero teraz z perspektywy potrafię ocenić co było ok a co nie tak. No i jeszcze się okazało że psycholodzy mają jakiś regulamin którego nie przestrzegają. :evil:
Oczywiście sporo się dowiedziałem ale głównie na zasadzie motywacji do własnych poszukiwań i pomagało poczucie że coś robię i będzie lepiej. Jednak uważam, że dużo więcej i szybciej bym skorzystał gdybym został skierowany na jakąś konsultację w kierunku innych niż osobowościowe zaburzeń a przecież była do tego podstawa bo pamiętam wydarzenia od wieku 2 lat. Tylko że to też zadziałało na moją niekorzyść (doszukiwanie się traumy która zaburzyła moją osobowość).

Wyobraź sobie - każdy psycholog który usłyszy od aspiego że widział swoich rodziców jak uprawiają seks od razu ma matrycę - kompleks Edypa. Aspi mówi że nic strasznego w tym nie było - normalne 2 ludzi uprawia seks. A psycholog - aha, mamy racjonalizację emocii itd... i tak miesiącami różne takie głupoty się omawia zamiast robić jakieś prawdziwe postępy.
˙ɯǝzɹǝdoʇǝıu śǝʇsǝɾ ǝż ʎzɔɐuz oʇ ćɐʇʎzɔǝzɹd oʇ zsǝżoɯ ıןǝżǝſ
There are two types of people in this world: those who divide the world into two types and those who do not.
Mówi się, że niektórzy ludzie są inni. Oni po prostu są sobą w czasie, gdy normalni udają kogoś zupełnie innego niż są.
Avatar użytkownika
Mrówek
 
Posty: 2776
Dołączył(a): N, 17 paź 2010, 23:00
Lokalizacja: B-612

Postprzez zz » Wt, 10 kwi 2012, 00:56

Mrówek napisał(a):Wydaje mi się, że dopiero teraz z perspektywy potrafię ocenić co było ok a co nie tak. No i jeszcze się okazało że psycholodzy mają jakiś regulamin którego nie przestrzegają. :evil:
Oczywiście sporo się dowiedziałem ale głównie na zasadzie motywacji do własnych poszukiwań i pomagało poczucie że coś robię i będzie lepiej. Jednak uważam, że dużo więcej i szybciej bym skorzystał gdybym został skierowany na jakąś konsultację w kierunku innych niż osobowościowe zaburzeń a przecież była do tego podstawa bo pamiętam wydarzenia od wieku 2 lat. Tylko że to też zadziałało na moją niekorzyść (doszukiwanie się traumy która zaburzyła moją osobowość).


Czekaj, czy ja dobrze rozumiem, czyli Twój zasadniczy zarzut polega na tym, że Ci pomogli ale mogli pomóc szybciej?
A to nie jest tak, że "po" to każdy jest już gotowym do odkryć Kolumbem?

Wyobraź sobie - każdy psycholog który usłyszy od aspiego że widział swoich rodziców jak uprawiają seks od razu ma matrycę - kompleks Edypa. Aspi mówi że nic strasznego w tym nie było - normalne 2 ludzi uprawia seks. A psycholog - aha, mamy racjonalizację emocii itd... i tak miesiącami różne takie głupoty się omawia zamiast robić jakieś prawdziwe postępy.


Wiesz, nie wiem jak z aspi, ale znam kilka osób dla których TO jest poważny problem. Być może ta "kalka" jednak ma jakieś wsparcie.
A inna sprawa to tak się zastanawiam dlaczego akurat o tym rozmawialiście na wizycie? terapeuta o to pytał (dlaczego? zawsze pytają?) czy sam o tym wspomniałeś?
zz
 
Posty: 2500
Dołączył(a): Pt, 8 sie 2008, 23:00
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Mrówek » Wt, 10 kwi 2012, 01:06

Załóżmy że mam wrażenie, że ktoś kto powinien wiedzieć gdzie jest Ameryka kieruje mnie z Europy na Pacyfik.

A sprawa z seksem to akurat wyszła wiele lat wcześniej kiedy przygotowywałem ściągi na psychologię dla mojej koleżanki i się z nią wdałem w dyskusję że to chyba nie musi dotyczyć każdego. No i potem na terapii specjalnie poruszyłem taki temat z ciekawości jaka będzie reakcja no i się okazało że rzeczywiście psycholog czepia się tego jak rzep psiego ogona :)
˙ɯǝzɹǝdoʇǝıu śǝʇsǝɾ ǝż ʎzɔɐuz oʇ ćɐʇʎzɔǝzɹd oʇ zsǝżoɯ ıןǝżǝſ
There are two types of people in this world: those who divide the world into two types and those who do not.
Mówi się, że niektórzy ludzie są inni. Oni po prostu są sobą w czasie, gdy normalni udają kogoś zupełnie innego niż są.
Avatar użytkownika
Mrówek
 
Posty: 2776
Dołączył(a): N, 17 paź 2010, 23:00
Lokalizacja: B-612

Postprzez zz » Wt, 10 kwi 2012, 01:20

Mrówek napisał(a):Załóżmy że mam wrażenie, że ktoś kto powinien wiedzieć gdzie jest Ameryka kieruje mnie z Europy na Pacyfik.


Wydaje mi się, że przed odkryciem Ameryki mało kto wie gdzie ona powinna się znajdować, raptem jakieś mgliste podejrzenia są na ten temat.
Wydaje mi się że to są jakieś utopijne oczekiwania że oto powinniśmy się w życiu obcować ze samymi super-specjalistami.
A prawda jest taka, że jeśli się nie postaramy, to mamy szansę tylko na przeciętnego: mechanika samochodowego, kardiologa, budowlańca, psychoterapeutę, nauczyciela etc. Przeciętnego. Czyli takiego, który "jakoś" przeszedł przez studia/szkołę (jeśli studiował), czasem coś ściągał, czasem miał sesję poprawkową, takiego którego wykonywany zawód rajcuje przeciętnie. Tyle :wink:
Więc wiesz, Twój Kolumb leciał na skróty, również z tym seksem, leciał strategią która np. rozwiązuje powiedzmy 90% problemów. I Twój pech, że Twoja Ameryka wymagała czegoś innego, z tego 10%.

A sprawa z seksem to akurat wyszła wiele lat wcześniej kiedy przygotowywałem ściągi na psychologię dla mojej koleżanki i się z nią wdałem w dyskusję że to chyba nie musi dotyczyć każdego. No i potem na terapii specjalnie poruszyłem taki temat z ciekawości jaka będzie reakcja no i się okazało że rzeczywiście psycholog czepia się tego jak rzep psiego ogona :)


Tak patrząc moim obojętnym okiem, to odnoszę wrażenie, ze ta sprawa jakoś Cię rusza.
zz
 
Posty: 2500
Dołączył(a): Pt, 8 sie 2008, 23:00
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Mrówek » Wt, 10 kwi 2012, 01:59

Wiesz to zadziwiające jak wiele rzeczy które wcześniej uważałem za normalne w obecności psychologów zmienia status na - trauma, perwersja, kompulsje... i wtedy dowiadujesz się jakim to jesteś wyjątkowym dziwakiem co wpędza Cię w narcyzm i wtedy rzeczywiście czeka Cię kilka lat terapii zanim wrócisz do swojej "normalności" sprzed terapii.
˙ɯǝzɹǝdoʇǝıu śǝʇsǝɾ ǝż ʎzɔɐuz oʇ ćɐʇʎzɔǝzɹd oʇ zsǝżoɯ ıןǝżǝſ
There are two types of people in this world: those who divide the world into two types and those who do not.
Mówi się, że niektórzy ludzie są inni. Oni po prostu są sobą w czasie, gdy normalni udają kogoś zupełnie innego niż są.
Avatar użytkownika
Mrówek
 
Posty: 2776
Dołączył(a): N, 17 paź 2010, 23:00
Lokalizacja: B-612

Postprzez sm32 » Wt, 10 kwi 2012, 02:00

Nie wiadomo o co chodzi z tymi psycholami... a jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
Avatar użytkownika
sm32
 
Posty: 1400
Dołączył(a): Wt, 2 lis 2010, 00:00

Postprzez zz » Wt, 10 kwi 2012, 02:18

Mrówek napisał(a):Wiesz to zadziwiające jak wiele rzeczy które wcześniej uważałem za normalne w obecności psychologów zmienia status na - trauma, perwersja, kompulsje... i wtedy dowiadujesz się jakim to jesteś wyjątkowym dziwakiem co wpędza Cię w narcyzm i wtedy rzeczywiście czeka Cię kilka lat terapii zanim wrócisz do swojej "normalności" sprzed terapii.


Pamiętam, mówiłeś o tym.
Ale to już jest zupełnie inny problem.
Bo teraz to kwestionujesz nie jakość a ogólnie metodę.
Ja też nie wiedziałem, że mam aż tak zepsute auto zanim nie poszedłem do mechanika;)
Cóż, jeździ dalej w takim stanie jak przed wizytą, bo muszę uzbierać części i na części :wink:.
Ale dla każdego znającego się co nieco na mechanice, oczywistą jest rzeczą, że ono się rozkraczy, tylko nie wiadomo czy za 1 tys. czy 20 tys. km.

P.S. Też sie kiedyś zastanawiałem po co w ogóle leczyć psycholi i argumentów "za" mało znalazłem :wink:
Ale zaraz mi się przypomina że są jeszcze starsi ludzie, którzy nawet z zapaleniem wyrostka by nie poszli dobrowolnie do szpitala.
zz
 
Posty: 2500
Dołączył(a): Pt, 8 sie 2008, 23:00
Lokalizacja: Kraków

Postprzez lukasz_m » Wt, 10 kwi 2012, 11:18

Do jednej pani psycholog chodziłem ponad 2 miesiące.. pani z NFZu, chyba świeżo po studiach. Podejście do problemów wydawało mi się takie sztuczne, chociaż wierzyłem że jest jakiś cel. Problem był taki że sam nie umiałem tego celu dobrze sformułować. Może bałem się tego nawet przed samym sobą?
Do obecnej psycholog chodzę od niedawna - ale dopiero na ostatnim spotkaniu dowiedziałem się że są różne typy terapii. A to co było do tej pory - to wszystko spotkania konsultacyjne. Ale o kodeksie wiedziałem już od pierwszego spotkania.. pokazywała mi jak to wygląda. Haczyk jest w tym że za wizyty każe sobie płacić.. i zamiast widzieć szanse na zmiany ja przede wszystkim widzę ilość pieniędzy z jakich zamierza mnie obłupić :)
sm32 napisał(a):Nie wiadomo o co chodzi z tymi psycholami... a jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

Więc to się naprawdę zgadza :)
Avatar użytkownika
lukasz_m
 
Posty: 615
Dołączył(a): So, 1 paź 2011, 23:00
Lokalizacja: Kraków
Płeć: M

Postprzez key » Wt, 10 kwi 2012, 11:32

lukasz_m napisał(a): Haczyk jest w tym że za wizyty każe sobie płacić.. i zamiast widzieć szanse na zmiany ja przede wszystkim widzę ilość pieniędzy z jakich zamierza mnie obłupić :)
sm32 napisał(a):Nie wiadomo o co chodzi z tymi psycholami... a jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

Więc to się naprawdę zgadza :)


No zaraz, moment. Przecież psycholog/psychoterapeuta/dowolny lekarz to nie jest instytucja charytatywna. To jest zawód, wykonywana usługa za którą klient (lub NFZ) płaci, o ile chce z niej korzystać. Ta usługa jest towarem, więc klient dokonuje świadomej wymiany pieniędzy na towar = terapię. Nie rozumiem jak można mówić o "łupieniu". Chyba, że to był żart którego nie załapałam.
Twój wynik Aspi: 190 na 200; Twój wynik NT: 6 na 200
Avatar użytkownika
key
 
Posty: 1422
Dołączył(a): Śr, 7 wrz 2011, 23:00

Postprzez lukasz_m » Wt, 10 kwi 2012, 12:13

@key wyjaśnienie:
Patrzę na to w swoim kontekście, tzn. ile ja płacę. Jeżeli coś jest finansowane przez NFZ to nic nie płacę (albo płacę tak czy siak przez podatki, niezależnie czy się leczę gdziekolwiek czy nie).
I OK, o ile w moim drugim przypadku to co piszesz jest jasne - że płacę za konkretną usługę to w tym pierwszym.. nie wiedziałem w sumie do końca(albo w ogóle) co jest tym towarem.
Avatar użytkownika
lukasz_m
 
Posty: 615
Dołączył(a): So, 1 paź 2011, 23:00
Lokalizacja: Kraków
Płeć: M

Postprzez ...L » Wt, 10 kwi 2012, 15:23

...
...L
 
Posty: 3000
Dołączył(a): So, 27 sty 2007, 00:00

Postprzez key » Wt, 10 kwi 2012, 15:38

Jak idziesz do dentysty czy wzywasz hydraulika - jest chyba tak samo, prawda? Można trafić na fachowca z prawdziwego zdarzenia, a można - na hochsztaplera i patałacha. Czyli lepiej zrobić rozeznanie na temat danej osoby, z której usług chcesz skorzystać, nieważne czy ma ci naprawić samochód czy duszę. :wink:
Twój wynik Aspi: 190 na 200; Twój wynik NT: 6 na 200
Avatar użytkownika
key
 
Posty: 1422
Dołączył(a): Śr, 7 wrz 2011, 23:00

Postprzez GreenShadow » Wt, 10 kwi 2012, 15:42

Ok, a co w wypadku gdy każdy ze speców (mających w sieci przyzwoite opinie) daje inną diagnozę?

A) uznać wszystkich za partaczy?

B) wybrać jednego losowo, może akurat trafi się dobry?

C) uznać siebie za przypadek beznadziejny?
Aspi183/200
NT27/200

Kto chętnie świtem z łóżeczka wyskoczy - ten od tego wariuje i ślepnie na oczy
Avatar użytkownika
GreenShadow
 
Posty: 3388
Dołączył(a): Pt, 6 kwi 2012, 23:00
Lokalizacja: 100% DIAGNOSED
Płeć: M

Postprzez . » Wt, 10 kwi 2012, 18:24

...
.
 

Postprzez key » Wt, 10 kwi 2012, 18:41

Popieram sentę.
I ze strony pacjenta/klienta dodam tylko, że moja terapia trwała ponad 2 lata. Pewnych rzeczy nie da się zrobić w kilka miesięcy.
Twój wynik Aspi: 190 na 200; Twój wynik NT: 6 na 200
Avatar użytkownika
key
 
Posty: 1422
Dołączył(a): Śr, 7 wrz 2011, 23:00

Postprzez GreenShadow » Wt, 10 kwi 2012, 20:25

senta7 napisał(a):Praca psychologa/psychoterapeuty to ciężka robota, do której trzeba się nieustannie przygotowywać,kształcić,zmieniać,superwizować....


Jak to się zestawia ze stwierdzeniem

Nie mówiąc już o tym jak wielka dowolność panuje w Polsce odnośnie zawodu psychoterapeuty, gdzie praktycznie każdy ogrodnik lub stolarz ( nie obrażając ogrodników ani stolarzy) może zostać psychoterapeutą


:?: :roll:
Aspi183/200
NT27/200

Kto chętnie świtem z łóżeczka wyskoczy - ten od tego wariuje i ślepnie na oczy
Avatar użytkownika
GreenShadow
 
Posty: 3388
Dołączył(a): Pt, 6 kwi 2012, 23:00
Lokalizacja: 100% DIAGNOSED
Płeć: M

Postprzez ...L » Wt, 10 kwi 2012, 20:34

...
...L
 
Posty: 3000
Dołączył(a): So, 27 sty 2007, 00:00

Postprzez . » Wt, 10 kwi 2012, 20:54

...
.
 

Postprzez GreenShadow » Wt, 10 kwi 2012, 21:30

Przepraszam, chciałem tylko poznać Twoje dokładne stanowisko, bo zauważałem sprzeczność.

I rozumiem - ja też nie będę się wypowiadać na całkowicie otwartym forum

Milknę więc
Aspi183/200
NT27/200

Kto chętnie świtem z łóżeczka wyskoczy - ten od tego wariuje i ślepnie na oczy
Avatar użytkownika
GreenShadow
 
Posty: 3388
Dołączył(a): Pt, 6 kwi 2012, 23:00
Lokalizacja: 100% DIAGNOSED
Płeć: M

Postprzez Kropka » Cz, 12 kwi 2012, 00:51

zz napisał(a):A prawda jest taka, że jeśli się nie postaramy, to mamy szansę tylko na przeciętnego: mechanika samochodowego, kardiologa, budowlańca, psychoterapeutę, nauczyciela etc. Przeciętnego. Czyli takiego, który "jakoś" przeszedł przez studia/szkołę (jeśli studiował), czasem coś ściągał, czasem miał sesję poprawkową, takiego którego wykonywany zawód rajcuje przeciętnie. Tyle :wink:

i to jest prawda warta podkreślenia... żeby znaleźć specjalistę, trzeba się naszukać.... za to naganiaczy co cię chętnie z "kasy obłupia" mnóstwo grrr.
Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej.
Avatar użytkownika
Kropka
 
Posty: 2227
Dołączył(a): Cz, 29 gru 2011, 00:00
Płeć: K

Postprzez niezalogowana » Pn, 16 kwi 2012, 21:03

Z terapeutą jak z rodzicem - nie musi być wszechmocny i idealny, powinien być po prostu wystarczająco dobry.

Inną sprawą są wspomniane tu oczekiwania pacjenta. Można wyobrazić sobie sytuację, kiedy nieufność wobec terapeuty wynikać będzie choćby z posiadanych objawów urojeniowych. Osoba przekonana o tym, że ktoś inny zamierza ją kontrolować, odczuwająca ciągłe zagrożenie ze strony wrogich sił, uważająca, że niezależne uwagi i zachowania innych osób odnoszą się do niej - będzie te obawy przenosić na sytuację terapeutyczną zanim jeszcze w niej zafunkcjonuje. W takiej sytuacji paradoksalnie ten, który potrzebować będzie pomocy, nie będzie umiał z niej skorzystać. Podstawowym warunkiem efektów w terapii jest dobrowolne przystąpienie do niej, ze świadomością własnego problemu u osoby wspomaganej.

Do kodeksu etyczno - zawodowego psychologa dodałabym jeszcze niezwykle istotną dla omawianych kwestii Ustawę z dnia z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego.
Avatar użytkownika
niezalogowana
 
Posty: 90
Dołączył(a): Pn, 13 lut 2012, 00:00

Postprzez Kropka » Śr, 18 kwi 2012, 15:27

oczywiście każdy ma wybór, podstawowe sito stanowią oczywiście posiadane uprawnienia ...
... w każdym razie dla mnie, "wystarczająco dobry" to może być malarz pokojowy albo hydraulik, bo najwyżej ktoś po nim poprawi, zdrowie i życie ma się jedno, a niedopatrzenia mogą przynieś nieodwracalne i tragiczne skutki, o czym się przekonałam na własnej skórze, więc jak wybieram w tym temacie, to specjalista musi być z tych najlepszych, a jego diagnoza i leczenie i tak na pewno zweryfikuję jeszcze u kogo innego, aby mieć potwierdzenie.
Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej.
Avatar użytkownika
Kropka
 
Posty: 2227
Dołączył(a): Cz, 29 gru 2011, 00:00
Płeć: K

Postprzez . » Śr, 18 kwi 2012, 21:26

...
.
 

Postprzez Kropka » Pt, 20 kwi 2012, 19:03

w teście osobowość wyszła mi inna, ale cóż, dziękuję za opinię, wezmę ja pod uwagę jeśli zajdzie potrzeba.
W to, że nowicjusz może zdziałać cuda, wierze, tylko jakie jest tego statystyczne prawdopodobieństwo, że akurat trafi?
...oczywiście to jest wolny wybór każdego, ja osobiście mam dość eksperymentów na sobie i swojej rodzinie.
Może w wyborze terapeutów nie mam doświadczeń, mogę napisać jak dobieram innych lekarzy.

Ogólnie dla mnie lekarz, aby zyskał miano specjalisty
1. musi mieć konkretne doświadczenie i dobre wyniki w leczeniu podobnych przypadków
2. bardzo dobrą opinię, szeroko potwierdzoną
3. jego diagnoza i proponowane leczenie musi być dla mnie racjonalne- (zawsze się do wizyt konkretnie przygotowuję), a jeśli nie jest racjonalne, to abym zdecydowała się na leczenie musi zostać potwierdzone przez kilku innych specjalistów.
Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej.
Avatar użytkownika
Kropka
 
Posty: 2227
Dołączył(a): Cz, 29 gru 2011, 00:00
Płeć: K

Postprzez . » Pt, 20 kwi 2012, 20:57

w teście osobowość wyszła mi inna, ale cóż, dziękuję za opinię, wezmę ja pod uwagę jeśli zajdzie potrzeba.

To nie jest ŻADNA opinia a jedynie wypowiedź PRAWIE WOLNA OD IRONII.

Co do nowicjusza - jeśli trafieniem nazywa Pani diagnozę - to nowicjusz posiada taką samą wiedzę jak stary wyjadacz może nawet lepszą bo "nowszą", różnią się jedynie doświadczeniem, ale jeśli chcemy brać pod uwagę TYLKO doświadczenie związane z czasem praktykowania "czegoś", to być może najlepszą okaże się "babka zielarka" z Pcimia Górnego?
.
 

Re: "Pseudoasperger"

Postprzez Deicide » Śr, 14 mar 2018, 03:05

malkavian napisał(a):Jak sądzicie - jak wielu ludzi samodzielnie błędnie diagnozuje się jako Aspergerowcy?

Sporo i sporo osób ma mylne diagnozy profesjonalne.
"Jeśli idziesz przez piekło, idź dalej". Churchill
"mam swój zwariowany świat / Który jest dla was niepojęty (...) Moje marzenia to dla innych kiepski żart / Mówią wciąż o mnie pier*olnięty"
Avatar użytkownika
Deicide
 
Posty: 4343
Dołączył(a): Pn, 20 cze 2016, 22:29
Płeć: M

Poprzednia strona

Powrót do Forum otwarte dla każdego

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości